Reklama

Hiszpańska branża turystyczna: Goście wracają, ale przed nami dwa wyzwania

W zeszłym roku turystyka zapewniła 61 procent wzrostu PKB w Hiszpanii. Ale nie odrobiła jeszcze strat wywołanych przez pandemię, a zyski nie są proporcjonalne do wzrostu.
Jedno z zadań to wypromowanie mniej odwiedzanych regionów i miast

Jedno z zadań to wypromowanie mniej odwiedzanych regionów i miast

Foto: Filip Frydrykiewicz

W zeszłym roku turystyka zapewniła 61 procent wzrostu PKB w Hiszpanii. Ale nie odrobiła jeszcze strat wywołanych przez pandemię, a zyski nie są proporcjonalne do wzrostu.

Czytaj więcej

Władze Teneryfy mają dość - drakońskie kary za popularne przewinienia na plaży

Z analizy Excelturu, organizacji zrzeszającej przedsiębiorców turystycznych w Hiszpanii, wynika, że w 2022 roku wpływy z tej gałęzi gospodarki wyniosły prawie 160 miliardów euro. To o 1,4 procent więcej niż w 2019 roku. Tym samym turystyka odpowiadała za 61 procent wzrostu PKB. Wszystko dzięki powrotowi ruchu w kraju i z zagranicy - pisze portal Tourism Review.

Ten rok też zapowiada się dobrze, jednak dwie kwestie studzą optymizm – po pierwsze turystyka nie osiągnęła jeszcze takiego udziału w PKB, jak przed pandemią, kiedy wynosił on 12,6 procent. W zeszłym roku było to 12,2 procent. Po drugie, wzrost sprzedaży usług turystycznych nie idzie w parze z zyskiem, tu przyczyną są inflacja i wzrost cen energii, która podrożała o 29 procent, kosztów zatrudnienia (+9 procent) i dostaw (+17 procent).

Ograniczenia pandemiczne spowodowały zamknięcie wielu firm turystycznych, część przedsiębiorców zmieniło profil działalności, kierując się do bardziej zamożnych turystów, spadła też liczba przyjazdów z Ukrainy i Rosji, choć akurat te braki udało się pokryć rosnącą liczbą podróżnych ze Stanów Zjednoczonych i Meksyku.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wyspy Kanaryjskie do Brytyjczyków: Zamieńcie kaloryfery na prawdziwe słońce

Jak przewiduje Tourism Review, hiszpańska branża turystyczna będzie musiała zmierzyć się z dwoma wyzwaniami. Po pierwsze z rosnącymi cenami energii, co może doprowadzić do podniesienia cen, a w konsekwencji utraty części klientów na rzecz Turcji lub Egiptu. Drugim problemem może być zrównoważony rozwój – obecnie większość gości z zagranicy przylatuje na wybrzeże Morza Śródziemnego, do Andaluzji, na Baleary, do Madrytu, na Wyspy Kanaryjskie lub do Kraju Basków. Duże firmy turystyczne i administracja publiczna powinny więc wziąć na siebie zadanie promowania pozostałych regionów Hiszpanii. Wzmacniać też turystykę miejską, biznesową i kulturową. W tym kontekście sukces może odnieść Madryt, który pozycjonuje się jako modne miasto, w którym mówi się po hiszpańsku, a może być finansową i kulturalną alternatywą dla Miami – wskazuje portal.

Popularne Trendy
28 krajów planuje wakacje na Wyspch Kanaryjskich. Polaków będzie tym razem mniej
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Hotele
Barcelona podnosi podatek turystom. Woli mniej, ale za to zamożniejszych gości
Hotele
Hotele RIU mają za sobą świetny rok. „2023 będzie jednak inny”
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Nowe Trendy
Amerykanom nie podoba się, że rosyjscy turyści latają do Turcji. "A gdzie sankcje?"
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama