Bułgaria, kraj partnerski tegorocznych Międzynarodowych Targów Turystycznych ITTF Warsaw, które trwają w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, zorganizowała w piątek prezentację swoich walorów turystycznych. Poprowadził ją radca ambasady Bułgarii w Warszawie i dyrektor Narodowego Przedstawicielstwa Turystycznego tego kraju Nikolai Kostov.
O Bułgarii opowiadał podczas targów turystycznych ITTF Warsaw radca Nikolay Kostov
Kostov skupił się na mniej znanych atrakcjach, które Bułgaria od lat promuje na polskim rynku. - Większość Polaków jeździ do czarnomorskich kurortów i w ogóle nie kojarzy Bułgarii z górami, tymczasem zajmują one aż 60 procent powierzchni kraju. 140 szczytów ma więcej niż 2 tysiące metrów wysokości - mówił radca.
Do Bułgarii na narty
Podobnie bułgarskie ośrodki narciarskie - do najważniejszych należą Bansko, Borowec, Pamporowo, Czepelare i Witosza - nie są w Polsce szerzej znane, Kostov ma jednak nadzieję, że to się wkrótce zmieni. W przyszłym roku Bułgaria chce zorganizować pierwszą podróż studyjną do zimowych kurortów dla grupy dziennikarzy specjalizujących się w tematyce narciarskiej.
Bułgaria zdobyła jedną z sześciu nagród Acanthus Aureus za stoisko na targach ITTF Warsaw
Działające od maja na polskim rynku kazachskie biuro podróży Kompas Tour już sprzedaje narciarskie wyjazdy do Banska - największego, jak mówi radca, kurortu narciarskiego w Bułgarii, a może nawet na całych Bałkanach. Wyjazdy te organizowane są w oparciu o codzienne, całoroczne połączenie LOT-u z Warszawy do Sofii.
Na początek, aby rozpropagować niezbyt popularny w Polsce kurort, Kompas Tour zabierze swoich agentów na otwarcie sezonu narciarskiego, co zapowiedział podczas pierwszego oficjalnego spotkania z nimi w październiku w Warszawie szef polskiego oddziału biura Efe Turkel.
Czytaj więcej
- Idą dobre czasy dla turystyki polskiej i europejskiej - mówił podczas otwarcia Międzynarodowych Targów Turystycznych ITTF Warsaw wiceminister spo...
Bogactwem Bułgarii są wody mineralne w wielkiej obfitości, na bazie których już od 150 lat rozwija się balneologia, a ostatnio przemysł spa.
- To dla nas bardzo ważna gałąź turystyki. Szczególnie w ostatnich 20 latach poczyniono wiele inwestycji w tym zakresie, powstały wspaniałe, nowoczesne obiekty - zachwalał Kostov.
Za bałkańską stolicę balneologii i spa uważane jest bułgarskie miasto Welingrad.
Pod względem liczby źródeł mineralnych (550) Bułgaria zajmuje drugie miejsce w Europie, po Islandii. Co ciekawe, mówił radca, „oficjalna” woda mineralne reprezentacji Polski w koszykówce pochodzi z Bułgarii.
W Bułgarii jest 40 tysięcy zabytków – jak we Włoszech i w Grecji
Bułgaria, kontynuował Kostov, zajmuje trzecie miejsce w Europie pod względem liczby artefaktów historycznych, po Włoszech i Grecji, a to dlatego, że była częścią Cesarstwa Rzymskiego. Szczyci się 40 tysiącami zabytków (z których siedem figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO), 36 rezerwatami kulturowymi, 160 klasztorami i około 330 muzeami.
Radca wskazał cztery przykładowe, warte odwiedzenia muzea: Narodowe Muzeum Archeologiczne w Sofii, Muzeum Paleontologiczne w Dorkowie, Mauzoleum Władysława Warneńczyka w Warnie i Muzeum Archeologiczne tamże, w którym od tego roku dostępny jest audioprzewodnik po polsku.
Polacy coraz chętniej, mówił radca, odkrywają malownicze bułgarskie miasteczka i wsie. Znają już świetnie Nesebyr z listy UNESCO, bo łatwo do niego dojechać (leży nieopodal Słonecznego Brzegu).
- Bardzo popularna wśród polskich turystów zrobiła się górska wioska Żerawna z zabytkowymi domami. Wielu organizatorów wycieczek ze Słonecznego Brzegu i Nesebyru ma już ją w swoich programach - mówił Kostov. Wśród innych wartych odwiedzenia tego rodzaju miejsc wymienił Kopriwszticę z XIX-wieczną zabudową, Melnik - najstarsze znane miejsce produkcji wina w Bułgarii i Bełogradczik z twierdzą zbudowaną na skałach.
Czytaj więcej
Najnowsza kampania promocyjna zachęca turystów z Polski i zagranicy do odwiedzania Sopotu poza szczytem sezonu. Pokazuje kurort w jesienno-zimowej...
Radca polecił też uwadze słuchaczy kilka unikatowych cudów natury, których „nie można zobaczyć nigdzie indziej w Europie” - tak zwaną Kamienną Rzekę w Parku Narodowym Witosza, ciekawe formacje skalne zwane Niebieskimi Skałami koło Sliwenu, Kamienny Las - charakterystyczne formacje skalne przywodzące na myśl kolumny i jaskinię Prohodna.
Kostov zauważa, że Polacy coraz chętniej wyruszają w głąb Bułgarii na mniej znane szlaki. Najlepszym dowodem są zdjęcia zgłaszane do konkursu fotografii „Moja bułgarska podróż”, organizowanego rokrocznie przez Instytut Kultury przy ambasadzie Bułgarii w Warszawie, które następnie prezentowane są na wystawie „Bułgaria oczami Polaków”.
- Widziałem na niej zdjęcia miejsc, o których istnieniu nie miałem pojęcia. Dowiedziałem się o nich dopiero ze zdjęć Polaków, którzy tam byli - dziwi się Kostov.
Do takich miejsc docierają jednak głównie turyści indywidualni, podróżujący samochodami lub uczestnicy autokarowych wycieczek objazdowych.
Większość Polaków wypoczywa w Bułgarii nad Morzem Czarnym
- Niestety, Polskę i Bułgarię dzielą 2 tysiące kilometrów, dlatego większość Polaków przylatuje samolotem na wczasy i odkrywa tylko to, co jest wokół kurortów - mówi Kostov.
Czytaj więcej
W tym roku wakacje w Tunezji spędziło ponad 300 tysięcy Polaków. Tunezyjski Urząd ds. Turystyki uhonorował nagrodami „Tunisia Awards” biura podróży...
W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku Bułgarię odwiedziło 400 tysięcy Polaków. Liczba ta nie obejmuje jednak przejazdów tranzytowych, a także wizyt w celach innych niż turystyczne (np. biznesowych czy w sprawach rodzinnych). W rzeczywistości więc liczba Polaków, którzy przekraczają granice Bułgarii jest dużo większa. Bardzo mocny pod względem przyjazdów z Polski do Bułgarii był wrzesień.
Do końca roku, szacuje Kostov, Bułgarię odwiedzi 450-480 tysięcy Polaków. To wynik porównywalny do ubiegłorocznego.
- Liczyliśmy na 10-12-procentowy wzrost, jednak z powodu skróconego programu tanich linii lotniczych, które latają do końca października, raczej nie uda się go osiągnąć - podsumowuje Nikolai Kostov.