Rzecznik rządu Piotr Müller był dzisiaj rano gościem studia telewizyjnego „Rzeczpospolitej”. Rozmowę prowadził dziennikarz i komentator polityczny dziennika Michał Kolanko. Kolanko chciał między innymi wiedzieć, kiedy rząd ogłosi, co dalej z zamkniętymi usługami.

CZYTAJ TEŻ: Nieoficjalnie: Hotele otwarte na Walentynki

– Jutro o godzinie 10 zbiera się rządowy zespół zarządzania kryzysowego. Spodziewałbym się konferencji po tym posiedzeniu. Przynajmniej taki jest wstępny plan – odpowiadał Müller.

Dziennikarza interesowało, jaki będzie kierunek decyzji odnośnie do uwalniania z ograniczeń kolejnych usług, czy będą na przykład otwierane hotele?

– Tutaj, niestety, trwa trudna i skomplikowana dyskusja, ponieważ nie ma jednomyślności w tym zakresie w samej radzie medycznej [przy premierze], jak i w zespole zarządzania kryzysowego. Dlatego dzisiaj trudno mi deklarować wprost, co będzie zakomunikowane – mówił polityk.

– Tu nie chodzi o zarażanie się w hotelu – ciągnął. – Ryzyko jest takie, że ze względu na zwiększoną mobilność, po drodze ludzie spotykają się w komunikacji publicznej. Przemieszczają się między województwami. Widzieliśmy ten problem w Portugalii, we Francji, w Wielkiej Brytanii. W związku z tym to są trudne decyzje i one nie są jeszcze ostatecznie podjęte.

Kolanko pytał w tym kontekście, jak rząd szacuje ryzyko pojawienia się trzeciej fali zakażeń koronawirusem. – Jesteśmy przygotowani, że do trzeciej fali może dojść. Dlatego decyzja, żeby w zapasie mieć cały czas szpitale rezerwowe, za co nas krytykuje opozycja. Ale gdyby doszło do trzeciej fali, bylibyśmy atakowani, że nie jesteśmy przygotowani. Dlatego, jak inne państwa, wyciągamy wnioski i szpitale są gotowe na większą liczbę zachorowań – odpowiadał rzecznik rządu.

ZOBACZ TEŻ: Opozycja: Otworzyć hotele i restauracje. Rozliczyć rząd z lockdownu

Jak mówił Müller przestrzeganie zasad sanitarnych daje szansę, że do tej „trzeciej fali tak wysokiej nie dojdzie”. – Niestety, widzimy już, że tendencja spadkowa [zakażeń] została wyhamowana, co jest zapewne efektem [ostatniego] zwiększenia mobilności społecznej. Trzeba będzie wyciągnąć wnioski z dzisiejszych danych (rozmowa toczyła się przed ogłoszeniem najświeższego komunikatu Ministerstwa Zdrowia o dobowej liczbie zakażeń i zgonów).

– Czyli nie jest przesądzone, że liberalizacja nastąpi? – pytał Kolanko.

– Sytuacja jest taka, że ten kierunek nie jest tak oczywisty, jak wydawało się to kilka dni temu. Oczywiście na podstawie danych gromadzonych przez rządowy zespół zarządzania kryzysowego nie przewidujemy dalszych zaostrzeń, ale dalszy kierunek będzie komunikowany jutro, jak mówiłem.