Grecja ma pomysł na stworzenia certyfikatów szczepień, który zakłada, że ich posiadacze, będą mogli swobodnie podróżować po krajach Unii Europejskiej bez konieczności spełnienia dodatkowych warunków, jak obowiązkowe testowanie się na koronawirusa czy odbywanie kwarantanny. Jednocześnie ci, którzy takiego zaświadczenia nie będą mogli przedstawić, będą musieli okazać negatywny wynik badania PCR lub antygenowego, zrobionego na granicy – w zależności od regulacji poszczególnych państw mogą też być skierowani do kwarantanny.

CZYTAJ TEŻ: Podróżowanie tylko dla zaszczepionych – czy to dyskryminacja?

Grecja już prowadzi rozmowy na temat wprowadzenia certyfikatów szczepień z władzami Izraela (władze wprowadzą tam tzw. „zielony paszport”), Cypru i Serbii. Na razie nie wiadomo jeszcze, od kiedy zaświadczenia miałyby funkcjonować. Wcześniej, premier Kiriakos Mitsotakis zaproponował Komisji Europejskiej stworzenie zaświadczenia ważnego w całej wspólnocie, by w ten sposób ułatwić podróżowanie.

Państwa członkowskie zgodziły się tylko na opracowanie wytycznych, na podstawie których miałby powstać certyfikat, ale byłby on wykorzystywany na razie tylko do celów medycznych. Ostatnio przewodnicząca Komisji Europejskiej zapowiedziała, że pomysł Grecji ponownie będzie dyskutowany.

Szef greckiej turystyki Harry Teoharis zapewnia jednak, że oczywiście żaden hotel w Grecji nie odmówi gościny klientowi, który nie będzie zaszczepiony na covid-19. Jak podkreśla w wywiadzie dla stacji radiowej Thema 104,6 FM, na który powołuje się tamtejszy portal branży turystycznej Greek Travel Pages, wszystkie osoby zaszczepione, ale również te legitymujące się negatywnym wynikiem badania molekularnego na koronawirusa będą mogły wjechać do kraju. Minister zapewnia, że w każdym wypadku dane osobowe będą chronione.

Teoharis podkreślał jednocześnie, że jest optymistycznie nastawiony do nadchodzącego sezonu letniego, który powinien być lepszy od poprzedniego. Jego zdaniem, goście zaczną przyjeżdżać po Wielkanocy.