Oznacza to, że podróżni, w tym wracający do domu Brytyjczycy (wielu ma domy w Portugalii), będą mogli poddać się kwarantannie w domu, a nie w jednym z wyznaczonych przez rząd hoteli, w których 10-dniowy pobyt kosztuje 1750 funtów – zauważa BBC.

Obecnie podróże zagraniczne z Wielkiej Brytanii są zabronione z wyjątkiem szczególnych powodów. Anglicy będą mogli wyjechać na wakacje za granicę najwcześniej 17 maja. Tę datę rząd wyznaczył jako termin rozpoczęcia trzeciego etapu planu wyjścia z lockdownu.

Jednak sekretarz transportu Grant Shapps w zeszłym tygodniu ostrzegł obywateli, że jest jeszcze za wcześnie, aby zarezerwować zagraniczne wakacje. Jest bowiem jeszcze wiele pytań, aby ocenić „czy bezpiecznie będzie można podróżować w czerwcu” – ocenił.

CZYTAJ TEŻ: Anglia zakazuje podróży. Touroperatorzy bezradni, odwołują wyloty

W oświadczeniu Departament Transportu podał, że Portugalia, w tym jej wyspy na Oceanie Atlantyckim, Madera i Azory, została usunięta z czerwonej listy w związku z radykalnym zmniejszeniem się ryzyka importu koronawirusa z tego kraju.

Podobna decyzja zapadła w stosunku do Mauritusa. Na listę będą natomiast dopisane Etiopia, Oman, Somalia i Katar. Będzie temu towarzyszł zakaz lotów komercyjnych i prywatnych z Omanu, Etiopii i Kataru. Na liście jest już kilkadziesiąt krajów i regionów na świecie, w tym Polska.

ZOBACZ TEŻ: Mauritius zamknął się przed gośćmi z zagranicy

Tymczasem Portugalia – w ramach ograniczeń mających zablokować rozprzestrzenianie się koronawirusa – przedłużyła do 31 marca zakaz lotów komercyjnych i prywatnych między Portugalią kontynentalną a Wielką Brytanią.

W ciągu ostatniej doby w Wielkiej Brytanii stwierdzono 5089 nowych zakażeń koronawirusem i zarejestrowano 64 zgony z powodu covid-19.