– Sanepid zapobiegawczo kieruje wszystkich z kontaktu [z zakażonym koronawirusem w wariancie delta] na kwarantannę, bez względu na to, czy ta osoba ma zaszczepienie dwoma dawkami, czy jedną Johnson & Johnson – powiedział Andrusiewicz na antenie Polsatu w programie Polsat News. Dodał, że te osoby nie są zwalnianie po kilku dniach, ale muszą odbyć „pełny czas kwarantanny”. Kwarantanna trwa 14 dni.
Andrusiewicz nie wyjaśnił, czy ta zasada obejmie podróżnych, przyjeżdżających z innych krajów.
Jak mówił, dotąd transmisja wariantu delta koronawirusa jest w Polsce niewielka – potwierdzono ją u 113 osób. Były to głównie wracający z zagranicy.
Nie stwierdzono dotychczas ognisk zakażeń, a jedynie pojedyncze przypadki.
AKTUALIZACJA
We wtorek, 6 lipca, rano w programie telewizji TVN24 Andrusiewicz podał odmienną wersję postępowania władz. Jak stwierdził, zaszczepieni którzy mieli kontakt z wariantem delta wcale nie muszą być objęci kwarantanną. – Szczepionki, które mamy w Polsce, są w pełni skuteczne – podkreślił.
Tym razem stwierdził, że jeśli ktoś zaszczepiony miał kontakt z zakażonym wariantem delta, będzie poddany jedynie nadzorowi sanitarnemu, a tylko niezaszczepieni będą kierowani na kwarantannę.
– Dotychczas wielu inspektorów sanitarnych kierowało wszystkie osoby z kontaktu z wariantem delta na kwarantannę. Tak było jeszcze przynajmniej do wczoraj, kiedy inspektorzy nawet osoby zaszczepione w trosce o stan zdrowia reszty społeczeństwa kierowali na kwarantannę – stwierdził rzecznik resortu zdrowia.
– Wczoraj analizowaliśmy dokładnie wyniki zakażeń wariantami delta, beta i gamma, tych przypadków mamy obecnie w Polsce 166. I bardzo pozytywna informacja, jedynie niecałe dwa procent, czyli trzy przypadki, to są przypadki, że po dwóch dawkach szczepienia odnotowaliśmy zakażenie. Co za tym idzie, nie jest potrzebna kwarantanna – dodał.