Rada ma przeanalizować przypadki zaostrzenia reżimu sanitarnego w krajach Europy. Jak dodał Müller, rząd nie będzie patrzył tylko na same nowe zakażenia, ale zważy dwie wartości – konieczność otwarcia „pewnych sektorów gospodarki” i edukacji z jednej strony, a z drugiej – sytuację epidemiczną w Europie. W tym kontekście wymienił trzy kraje: Niemcy, Wielką Brytanię, Francję, Stany Zjednoczone i Czechy.

Istotna jest również liczba zgonów i hospitalizowanych pacjentów.

CZYTAJ TEŻ: Poselski dezyderat w sprawie turystyki utopiony. Raś zapowiada nowy

– W tej chwili sytuacja epidemiczna nie wskazuje, żeby zaostrzenie obostrzeń było konieczne – ocenił rzecznik. – W Rządowym Zespole Zarządzania Kryzysowego nie było dyskusji na temat dodatkowych restrykcji, raczej jest dyskusja wokół tego, czy podtrzymywać obecne obostrzenia, czy je zmniejszyć – poinformował rzecznik.

Obecne obostrzenia obowiązują do 17 stycznia, wtedy też skończą się ferie zimowe.