Program ogłosili wspólnie prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki po Radzie Gabinetowej, która obradowała dzisiaj zdalnie, w formie telekonferencji. Progrma składa się z pięciu filarów, z których dwa pierwsze przeznaczone są bezpośrednio dla przedsiębiorców.

Jak mówił prezydent, program ma przede wszystkim ochronić małych i średnich przedsiębiorców przed bankructwem spowodowanym kryzysem epidemii, a także zachować miejsca pracy pracowników.

Na pierwszym miejscu premier postawił sytuację pracowników i najdrobniejszych przedsiębiorców. Na te działania rząd przeznaczy około 30 mld złotych (w tym 23,8 mld zł wydatki i 6,2 mld zł środki płynnościowe).

Państwo będzie mogło dopłacić 40 procent wynagrodzenia do wynagrodzenia pracownika, ale nie więcej niż 40 procent średniej w gospodarce krajowej. Dla prowadzących działalność gospodarczą, samozatrudnionych, na zleceniach i umowach o dzieło – bufor, który ma zamortyzować skutki kryzysu to między innymi dopłata do 80 procent minimalnego wynagrodzenia dla nich. W programie znalazła się też prolongata opłat za prąd, wodę, gaz i rat kredytowych. – To oczywiście w uzgodnieniu z dostarczycielami tych mediów i z bankami – mówił premier.

Drugi filar to rozwiązania przewidziane dla przedsiębiorców – wartość 73,2 mld zł (w tym 4,9 mld zł wydatki i 68,3 mld zł środki płynnościowe). Premier ujawnił, że będą to: gwarancje kredytowe, mikropożyczki (5 tysięcy złotych), refinansowanie leasingu operacyjnego dla firm transportowych, dopłaty BGK do odsetek, przedłużenie kredytów obrotowych, rozliczenie tegorocznej straty w 2021 roku i „szereg rozwiązań” wpływających na płynność finansową przedsiębiorstw.

Premier nie podał więcej informacji, jak dodał prezydent wymienione założenia dopiero zostaną przedstawione w formie projektów ustaw do końca tygodnia.

Pozostałe filary programu to wydatki na ochronę zdrowia – 7,5 mld zł (np. dofinansowanie infrastruktury służby zdrowia), wzmocnienie systemu finansowego, chodzi o bezpieczeństwo pieniędzy obywateli – 70,3 mld zł jako środki płynnościowe (np. pakiet płynnościowy NBP) i program inwestycji publicznych, za około 30 mld złotych.