Anglia strajkuje, pasażerowie cierpią

W środę strajkują służby publiczne, w tym graniczne, w Wielkiej Brytanii. Sądny dzień czeka pasażerów na lotniskach, w tym przede wszystkim na największym - Heathrow, ale także na City i Gatwick

Publikacja: 30.11.2011 08:20

Anglia strajkuje, pasażerowie cierpią

Foto: Bloomberg

Związkowcy protestują przeciwko reformie emerytalnej i wydłużeniu czasu pracy niezbędnego do otrzymania państwowej emerytury.

Linie lotnicze, spodziewając się dłuższych kolejek do kontroli dokumentów na lotniskach, starają się zminimalizować niedogodności, na jakie narażeni są ich pasażerowie. Większość zaproponowała  im bezpłatną zmianę rezerwacji na inny termin.

Linie Lufthansy - Swiss, Brussels Airlines, Austrian Airlines i sama Lufthansa - zdecydowały się na sugestię brytyjskich władz, by wypełnić tego dnia samoloty tylko do połowy - mówi „Rz" rzecznik Lufthansy Aage Duenhaupt.

Inni przewoźnicy, głównie z Bliskiego Wschodu, tacy jak Emirates i Etihad odwołały wszystkie rejsy. Z kolei, jak powiedział rzecznik LOT Leszek Chorzewski, polski przewoźnik postanowił wykonać wszystkie połączenia, informując jednak pasażerów, że mogą wystąpić opóźnienia.

Podobnie zdecydował australijski Qantas. A British Airways, Virgin i BMI wręcz zaleciły pasażerom, by w środę do Wielkiej Brytanii się nie wybierali.

Przedstawiciele brytyjskich linii jednak nie ukrywali swojego oburzenia i na samych strajkujących i na władze, które nie zorganizowały zastępstwa służb, które strajkują To nie do końca prawda, bo brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych sprowadziło nawet pracowników konsularnych z ambasad i przeprowadziło błyskawiczne szkolenia wszystkich chętnych pracowników administracji,  aby wsparli oni tego dnia kontrolę graniczną. Jednak UKBA, służba graniczna Wielkiej Brytanii, ostrzega, że mimo wszystko będzie pracować z wydajnością wynoszącą około 50 proc.

Zarządzający Heathrow British Airports Administration ostrzega, że opóźnienia i kolejki do odprawy paszportowej mogą  opóźnić wyjście z lotniska nawet o 12 godzin. Bez większych problemów natomiast mają odbywać się odloty z Wielkiej Brytanii.

Negocjacje między władzami, a związkowcami trwały do ostatniej chwili. I mają trwać nadal, ponieważ organizatorzy protestu są gotowi go powtórzyć.

Związkowcy protestują przeciwko reformie emerytalnej i wydłużeniu czasu pracy niezbędnego do otrzymania państwowej emerytury.

Linie lotnicze, spodziewając się dłuższych kolejek do kontroli dokumentów na lotniskach, starają się zminimalizować niedogodności, na jakie narażeni są ich pasażerowie. Większość zaproponowała  im bezpłatną zmianę rezerwacji na inny termin.

Pozostało 82% artykułu
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy
Turystyka
Sun & Fun - stara marka, nowy właściciel
Materiał Promocyjny
Nowe miejsce spotkań dla biznesu i kultury w Krakowie. W kwietniu otwarcie unikalnego konceptu Stradom House
Materiał Promocyjny
SSC/GBS Leadership Program 2023
Turystyka
Travelbay - polski startup, który wkrótce podbije Europę
Turystyka
Prezes Portów Lotniczych: Biura podróży muszą się wynieść z Lotniska Chopina