Trzy przegrane Entera w sądzie

Za opóźnienie lotu o ponad trzy godziny należy się pasażerowi odszkodowanie. Linia lotnicza nie może zasłaniać się usterką techniczną lub złą pogodą

Publikacja: 04.08.2016 00:55

Trzy przegrane Entera w sądzie

Foto: Filip Frydrykiewicz

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że pasażerom opóźnionych lotów należy się odszkodowanie – w tym wypadku po 400 euro od osoby. Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) miał też prawo ukarać przewoźnika, Enter Air – orzekł sąd.

NSA zajmował się trzema sprawami. Wszystkie dotyczyły tego samego problemu: wielogodzinnego oczekiwania na lotnisku na wylot do miejsca wypoczynku. Chodziło o wyloty na wypoczynek na Majorkę, do Egiptu i Turcji. Loty realizowały na zlecenie biur podróży linie lotnicze Enter Air.

Powody opóźnień były różne. W jednym wypadku chodziło o konieczność wymiany pompy paliwowej w samolocie, w innym powodem była zła pogoda, co miało wpływ na kolejne wyloty, a samolot zastępczy, który miał zabrać pasażerów, był uszkodzony na skutek zderzenia z ptakami.

Pasażerowie po powrocie z urlopów wystąpili o odszkodowanie na podstawie unijnych przepisów. Chodzi o rozporządzenie nr 261/2004 z 11 lutego 2004 r. ustanawiające wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów po odmowie przyjęcia na pokład albo odwołaniu lub dużym opóźnieniu lotów.

Przewoźnik odmówił wypłacenia pieniędzy. Pasażerowie złożyli więc reklamacje do prezesa ULC. A ten stwierdził, że każdemu pasażerowi należy się po 400 euro. Jednocześnie na przewoźnika nałożył kary.

Linia lotnicza broniła się w każdej ze spraw. Twierdziła na przykład, że w jednej z nich doszło do przedawnienia roszczenia odszkodowawczego. Ma ono charakter typowo cywilny, a skoro tak, to obowiązują przepisy kodeksu cywilnego, dotyczące przedawnienia roszczeń. Według spółki przedawniały się one po roku.

W odniesieniu do usterki technicznej spółka twierdziła, że była to nadzwyczajna okoliczność, a w takim wypadku unijne rozporządzenie zwalnia przewoźnika z obowiązku wypłacenia odszkodowania pasażerom.

Przewoźnik od niekorzystnych dla niego decyzji ULC odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i przegrał. Wniósł więc skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ten je oddalił. Sąd nie miał wątpliwości, że prezes ULC słusznie przyznał pasażerom odszkodowanie, a na przewoźnika nałożył kary.

– Celem unijnego rozporządzenia jest wprowadzenie jednolitych standardów na rynku usług lotniczych. Mają one doprowadzić, by pozostali na nim profesjonaliści – uzasadniał wyroki Marian Wolanin, sędzia sprawozdawca. Dodał, że co prawda rozporządzenie nie mówi wprost o odszkodowaniu dla pasażerów w wypadku opóźnień w lotach, jasno to jednak wynika z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Ten zaś przesądził, że jeżeli opóźnienie wynosi ponad trzy godziny, stosuje się unijne rozporządzenie.

Sąd kasacyjny zauważył też, że usterka techniczna nie należy do sytuacji nadzwyczajnych, jaką jest działanie siły wyższej. Zdaniem sądu nie można też w tych sprawach stosować przepisów kodeksu cywilnego o przedawnieniu. Decyzja prezesa ULC była wydana na podstawie przepisów administracyjnych, a te nie odsyłają do kodeksu cywilnego.

Ze statystyk ULC wynika, że spraw o odszkodowania za opóźnione loty z roku na rok przybywa. – Pasażerowie mogą dochodzić roszczeń zarówno na drodze administracyjnej, składając skargę do prezesa ULC, jak i w postępowaniu cywilnym poprzez pozwy do sądów – tłumaczy Marta Chylińska z ULC.

Zawsze też można skorzystać z pomocy Europejskiego Centrum Konsumenckiego. – W 2015 r. aż 56 procent spraw, którymi się zajmowaliśmy, to były problemy związane z podróżą samolotem: zagubione lub zniszczone bagaże, opóźnione loty, odmowa wpuszczenia na pokład, ukryte koszty cen biletów – tłumaczy Katarzyna Słupek z tego centrum.

Dodaje, że nie są to proste sprawy. – Przeszkadza bariera językowa i nieznajomość prawa. Tym, którzy się do nas zwracają, udzielamy porad, np. jak złożyć reklamację u zagranicznego przewoźnika. Gdy mają problemy, zwracamy się do centrum konsumenckiego w danym kraju i to ono stara się o polubowne rozwiązanie. W połowie spraw się to udaje. Gdy przewoźnik odmawia wypłacenia odszkodowania za opóźniony czy odwołany lot, pasażer powinien się zwrócić do Komisji Ochrony Praw Pasażerów przy Urzędzie Lotnictwa Cywilnego – radzi Słupek.

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że pasażerom opóźnionych lotów należy się odszkodowanie – w tym wypadku po 400 euro od osoby. Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) miał też prawo ukarać przewoźnika, Enter Air – orzekł sąd.

NSA zajmował się trzema sprawami. Wszystkie dotyczyły tego samego problemu: wielogodzinnego oczekiwania na lotnisku na wylot do miejsca wypoczynku. Chodziło o wyloty na wypoczynek na Majorkę, do Egiptu i Turcji. Loty realizowały na zlecenie biur podróży linie lotnicze Enter Air.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek