Linie lotnicze: Mniejsze zyski wstrzymują fuzje

Lufthansa odkłada przejęcie Brussels Airlines, a Alitalia nie chce już Air Malta. Inwestora dla LOT-u nie widać

Publikacja: 01.08.2016 09:05

Linie lotnicze: Mniejsze zyski wstrzymują fuzje

Foto: 123RF

Nie będzie rekordu na rynku fuzji i przejęć linii lotniczych. Przewoźnicy po korekcie prognoz zysku na razie rezygnują z transakcji.

Lufthansa odkłada w czasie wykupienie Brussels Airlines, a Alitalia już nie jest zainteresowana Air Maltą. Mniej prawdopodobne jest też przejęcie skandynawskich linii SAS i Finnair przez konkurencję – Lufthansę i International Airlines Group (British Airways, Iberia, Vueling, Aer Lingus). Inwestora dla LOT też raczej nie widać.

– Każdy, kto chce dzisiaj inwestować w europejskie linie lotnicze, musi być bardzo odważny – mówi Addison Schonland, szef AirInsight, amerykańskiej firmy konsultingowej z rynku lotniczego. – Do problemów po zamachach w Brukseli niepewności dołożył Brexit, a potem jeszcze zamach stanu w Turcji. Dzisiaj na rynku dzieje się zbyt wiele niekorzystnych wydarzeń. Moim zdaniem jeśli ktoś chce przejmować na tym rynku, ale jest rozsądny, powinien poczekać, aż opadnie kurz – dodaje.

Tuż po marcowych zamachach w Brukseli prezes Lufthansy Carsten Spohr nie ukrywał, że planuje przejęcie pakietu większościowego w Brussels Airlines. Plan był taki: Niemcy już mają 45 procent belgijskiego przewoźnika, a jako linia europejska mogą bez żadnych ograniczeń przejąć pozostałe akcje, tym bardziej, że kupując poprzedni pakiet, zostawili sobie możliwość wykupienia reszty akcji.

Brussels Airlines miałby zostać włączony nie do głównego trzonu Grupy Lufthansy, czyli Swissa, Austrian Airlines i samej Lufthansy, ale wesprzeć niskokosztowe Eurowings i w ten sposób choć częściowo odeprzeć atak Ryanaira i easyJeta. Lufthansa miała tę możliwość wykorzystać do końca czerwca 2016 roku. Prezes Spohr tłumaczył, że strony postanowiły „dać sobie więcej czasu". – Potrzebujemy jeszcze trzech miesięcy – mówił Spohr.

Jak wygląda w tej sytuacji przyszłość polskiego LOT-u? Na razie wszystko wskazuje, że polski przewoźnik wejdzie do superholdingu, który zostanie stworzony przez firmy zarządzane dotychczas przez resort skarbu. Rozważany obecnie scenariusz zakłada, że LOT ma być wsparty przez inwestora finansowego. Szukali go w Chinach w kwietniu minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski i wiceminister skarbu Mikołaj Wild. Jak na razie wiadomo tylko, że narodowy przewoźnik chiński Air China będzie latał między Pekinem a Warszawą i stanie się bezpośrednią konkurencją dla LOT-u.

– Mówimy nie tylko o poszukiwaniu inwestora, lecz także o perspektywach współpracy na rynku dalekowschodnim i europejskim rynku lotniczym. Pole dla wspólnych przedsięwzięć jest znaczne, a wchodzące w grę korzyści bardzo obiecujące dla każdego partnera – mówił minister Wild przed wylotem do Chin.

Adrian Furgalski, ekspert rynku transportowego, na razie pojawienie się Chińczyków na Okęciu postrzega raczej jako zagrożenie dla LOT-u.

– Chińczycy nie mają takich ograniczeń jak LOT. Nie mają problemów z przelotami nad Syberią, LOT-owi nowe pozwolenia trudno byłoby wynegocjować – mówi.

W tej sytuacji głównym graczem na europejskim rynku przejęć jest Qatar Airways, który tuż po przejęciu włoskiej Meridiany dokupił kolejnych 5 procent akcji AIG i już ma 20 procent. Etihad z Abu Zabi już wyhamował ambicje, dalej tnie koszty w Air Berlin, a prezes James Hogan, któremu nie udało się stworzyć konkurencji dla Lufthansy, mówi już o rozwoju organicznym w Europie, a nie o przejęciach. Tym bardziej że nawet o niektóre wspólne rezerwacje Etihad/Air Berlin przewoźnik arabski musi teraz walczyć w niemieckim sądzie. Mało jest więc prawdopodobne, by chciał otwierać nowy front rywalizacji.

Nie będzie rekordu na rynku fuzji i przejęć linii lotniczych. Przewoźnicy po korekcie prognoz zysku na razie rezygnują z transakcji.

Lufthansa odkłada w czasie wykupienie Brussels Airlines, a Alitalia już nie jest zainteresowana Air Maltą. Mniej prawdopodobne jest też przejęcie skandynawskich linii SAS i Finnair przez konkurencję – Lufthansę i International Airlines Group (British Airways, Iberia, Vueling, Aer Lingus). Inwestora dla LOT też raczej nie widać.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy