Kolejne argumenty przeciwko London Britannia

Londynowi nie wystarcza pięć lotnisk. Ciągle nie zdecydowano jednak, czy rozbudowywać istniejące porty, czy zbudować zupełnie nowy. Niezależna komisja stwierdziła, że racjonalniejsze będzie to pierwsze rozwiązanie

Publikacja: 17.12.2013 21:24

Kolejne argumenty przeciwko London Britannia

Foto: Bloomberg

Stolica Wielkiej Brytanii ma pięć lotnisk: Heathrow, Gatwick, Stansted, Luton i London City. Władze Londynu chciały rozpocząć budowę kolejnego, supernowoczesnego lotniska London Britannia. Jednak zdaniem niezależnej Airport Commission lepiej rozbudować już istniejące porty, niż topić pieniądze w nowym projekcie.

Poważnym argumentem za nowym lotniskiem jest wciąż zwiększająca się liczba pasażerów. Na przykład Heathrow stoi już na granicy swoich możliwości, jeśli chodzi o przepustowość, bo działa na 98 procent możliwości.

London Britannia miało powstać na sztucznej wyspie u ujścia Tamizy. Przez brytyjską prasę sztuczna wyspa została złośliwie nazwana Boris Island, bo jednym z pomysłodawców i gorącym orędownikiem tego nowatorskiego projektu jest burmistrz Londynu Boris Johnson. Jednak olbrzymie koszty budowy lotniska, szacowane na 47 mld funtów, sprawiają, że jest ono zupełnie nieopłacalne - uważają krytycy projektu. Sir Howard Davies, przewodniczący Airport Commission uważa, że bardziej racjonalne będzie rozbudowanie dotychczas istniejących lotnisk - dobudowanie nowych pasów do startów i lądowań na lotniskach Heathrow, Gatwick i Stansted.

Trzeci pas na Heathrow mógłby być gotowy do 2029 roku, a dzięki niemu przepustowość portu zwiększyłaby się o 260 tysięcy lotów. Heathrow jest największym lotniskiem w Europie, w zeszłym roku przewinęło się przez nie 70 milionów pasażerów.

Burmistrz Johnson z kolei argumentuje, że rozbudowa dotychczasowych lotnisk byłaby katastrofą dla Londynu, a zwłaszcza dla okolicznych mieszkańców. Chce też by komisja rozważyła całkowite zamkniecie lotniska Heathrow, na terenie którego miało by powstać osiedle mieszkaniowe. Nowy port lotniczy miałby dać też 200 tysięcy nowych miejsc pracy.

Jednak zdaniem analityków rynku lotniczego budowa London Britannia jest zbyt droga i zbyt skomplikowana, a siedmioletni czas budowy absolutnie nierealny. Chociaż przyznają, iż lotnisko na wyspie u ujścia Tamizy - z dala od zabudowań mieszkalnych oraz zamkniecie uciążliwego lotniska Heathrow może zyskać poparcie londyńczyków i stać się jednym z tematów wyborów parlamentarnych w 2015 roku.

Stolica Wielkiej Brytanii ma pięć lotnisk: Heathrow, Gatwick, Stansted, Luton i London City. Władze Londynu chciały rozpocząć budowę kolejnego, supernowoczesnego lotniska London Britannia. Jednak zdaniem niezależnej Airport Commission lepiej rozbudować już istniejące porty, niż topić pieniądze w nowym projekcie.

Poważnym argumentem za nowym lotniskiem jest wciąż zwiększająca się liczba pasażerów. Na przykład Heathrow stoi już na granicy swoich możliwości, jeśli chodzi o przepustowość, bo działa na 98 procent możliwości.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy