Betlej: Wrześniowa sprzedaż wycieczek rekordowa

AFP

Do Egiptu taniej niż rok temu o 289 złotych, do Grecji o 118 złotych, a do Turcji o 89 złotych – można było wyjechać z biurem podróży na początku października. Niższymi cenami wyróżniała się Itaka, Exim Tours i TUI Poland – podaje Traveldata

Tradycyjnie prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej otwiera swoje cotygodniowe podsumowanie od przywołania wyniku sprzedaży wyjazdów w biurach podróży. Tym razem raport Polskiego Związku Organizatorów Turystyki podał, że wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem w kategorii wyjazdów lotniczych wyniósł 12,1 procent. Jak zauważa ekspert, ponieważ jednak wskaźnik ten był niższy od dotychczasowego poziomu dla sprzedaży skumulowanej, to w rezultacie lekko obniżyła się wartość skumulowana sprzedaży – z 15,91 do 15,84 procent rok do roku (czytaj też: „W biurach podróży: Egipt podnosi ceny”).

Jak zauważa Betlej, w świetle innych danych z rynku jest to nadal wzrost zbyt mały w porównaniu z realną sytuacją w branży.

Zaskakująco dobry wrzesień

Wyraźny boom we wrześniu na wycieczki z biurami podróży może nieco zaskakiwać – pisze autor – zwłaszcza w obliczu bardzo wysokiej bazy, czyli korzystnej sprzedaży również w tym samym okresie przed rokiem, gdy wzrastała ona w pierwszym i drugim tygodniu września o 18,2 i 15 procent.

Jego zdaniem wyniki minionego tygodnia wskazują, że sprzedaż wrześniowych wycieczek przekroczyła nawet nieco sprzedaż sierpniową, co może oznaczać, że ostatecznie ukształtuje się ona na poziomie zbliżonym do poprzedniego miesiąca, a niemal na pewno powyżej sprzedaży lipcowej. Byłaby to sytuacja niespotykana, ostatnich 10 latach bowiem (według statystyk Urzędu lotnictwa Cywilnego), sytuacja taka się nie zdarzyła. Relatywnie najlepszy wrzesień miał miejsce w 2010 roku, gdy liczba wyjazdów sięgnęła prawie 88 procent lipcowej, a średnia 10-letniej relacji września z lipcem wynosi 82,8 procent.

Warto też dodać, że według przybliżonych danych z raportów PZOT sprzedaż w pierwszych dwóch tygodniach września przewyższała tę z najlepszego dotychczas sezonu 2014 roku o ponad 35 procent, podczas gdy w lipcu i sierpniu wzrost taki wyniósł około 10 i 14 procent.

Jak przypomina Betlej, przyczyną takiego stanu rzeczy jest wyjątkowo niekorzystna pogoda w kraju, znaczna poprawa nastrojów konsumenckich i korzystniejsze ceny w biurach podróży.

Wreszcie lepszy wzrost wynagrodzeń

W ostatni poniedziałek poznaliśmy dane za sierpień o dynamice wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Płace nominalne wzrosły o ponad 6,6 procent przy sierpniowej inflacji wynoszącej 1,8 procent, co oznacza, że dynamika drugi raz w tym roku (pierwszy raz w czerwcu) wyraźnie przekroczyła 4 procent, osiągając wartość 4,78 procent – pisze ekspert.

Wynik ten oznacza pewną poprawę, ale trwałego wpływu na koniunkturę w turystyce wyjazdowej nie zapowiada. Traveldata przedstawia wykres dynamiki wzrostu realnych wynagrodzeń i wypłat z programu 500 .

Dodatkowo dla okresu wrzesień – grudzień 2017 zestawienie zawiera miesięczną projekcję opartą w jednym wariancie (kropki czerwone) na danych w zakresie inflacji oraz wzrostu wynagrodzeń i zatrudnienia według lipcowego raportu Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej, a w drugim (kropki zielone) na projekcji własnej Instytutu Traveldata – wyjaśnia autor.

Dla celów porównawczych na wykresie występuje też zielona linia, która reprezentuje średnią zwykłą dla krajów Europy Środkowej ( Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii i krajów nadbałtyckich) i linie przedstawiające światowych (sic!) liderów dynamiki wzrostu płac realnych, czyli Rumunię i Węgry (obok nich ścisłą czołówkę stanowią jeszcze Bułgaria, Chiny i Łotwa) – dodaje.

Widać, że dynamika płac realnych na tle innych krajów regionu nie wyglądała zbyt imponująco, ale przy wsparciu wypłatami z programu Rodzina 500 (słupki zielone) przesunęła się (słupki łącznie, czyli gruba czerwona linia) chwilowo nawet na pozycję wicelidera w regionie.

W wynagrodzeniach nadzieja turystyki

Wzrost wynagrodzeń staje się właściwie jedynym koniem pociągowym koniunktury w turystce wyjazdowej – ocenia Betlej. Będzie on kluczowy dla koniunktury w branży, również dlatego, że coraz większa część przyrostu turystycznego tortu przypada na wyjazdy organizowane przez turystów samodzielne, w oparciu o oferty tanich linii lotniczych i globalnych platform rezerwacji noclegów.

„Generalnie można powiedzieć, że dynamika w przedziale 1 – 2 procent może oznaczać, że całość potencjalnego przyrostu w turystyce wyjazdowej zostanie przechwycona przez znacznie dynamiczniej rosnący segment wyjazdów organizowanych przez turystów samodzielnie, w tym w największej mierze w oparciu o ofertę tanich przewoźników.

Z kolei wzrost realnych wynagrodzeń w granicach 4,5 – 6 procent z dużym prawdopodobieństwem może oznaczać wejście biur podróży w obszar wzrostów dwucyfrowych pod warunkiem jednakże umiarkowanego tempa ekspansji tanich linii” – analizuje prezes Traveldaty.

Projekcje wzrostu płac zbyt pasywne

Pytanie o przyszłoroczną koniunkturę w turystyce wyjazdowej sprowadza się w dużej mierze do pytania o przyszłą dynamikę wzrostu wynagrodzeń – stwierdza Betlej i zapowiada zajęcie się tym tematem w następnych materiałach. Tymczasem przedstawi wykres prognoz wzrostu płac realnych w Polsce publikowanych przez Komisję Europejską (KE) i Narodowy Bank Polski (NBP) wraz z Radą Polityki Pieniężnej (RPP) w ostatnich miesiącach.

„Nie przedstawiono prognoz rządu, jako że znajdują one silne odzwierciedlenie w projekcjach do publikowanych przez KE, gdyż te przygotowywane są na bazie danych i dokumentów przesyłanych przez rządy państw członkowskich UE do Komisji w ramach programu Aktualizacji Planów Konwergencji” – wyjaśnia.

„Tym niemniej można zaznaczyć, że z założeń budżetu na 2017 rok wynikał realny wzrost wynagrodzeń na poziomie około 3 procent, ale z późniejszych licznych wypowiedzi rządowych urzędników, w tym wicepremiera Mateusza Morawieckiego często wynikały pośrednio liczby nieco mniejsze, w okolicach 2,7 procent, co przekłada się na rodzaj trendu, ponieważ z projektu budżetu na rok 2018 wynika projekcja realnej dynamiki wynagrodzeń w gospodarce narodowej w okolicach zaledwie 2,4 procent, a w sektorze przedsiębiorstw niewiele więcej, bo około 3 procent”.

„Przebieg wykresów może budzić pewne zdziwienie – komentuje Betlej. Widoczne są początkowo dość mocno różniące się prognozy Komisji (dość nierealnie niska) i NBP (zbyt wysoka), które nagle zbiegły się wczesną wiosną na stosunkowo niskim „komisyjnym”, ale i rządowym poziomie”.

Z założeń NBP i RPP na 2017 rok wynikał wzrost płac realnych w wysokości 2,75 procent, a niejako wynikowo, na ostatnie 7 miesięcy w wysokości 2,87 procent.

Dane lipcowe i sierpniowe potwierdziły założenia Traveldaty o średniej 3,96 procent – zauważa autor – ale teraz instytut podwyższa prognozę do 4,4 procent za wrzesień, październik i listopad, a za grudzień do 5,3 procent.

Dobre informacje z gospodarki i z niemieckiej polityki

Przechodząc do innych tematów Andrzej Betlej wskazuje na dwie rzeczy z ostatnich wydarzeń, jakie na turystykę wyjazdową mogą wywrzeć dodatni wpływ. Po pierwsze był to „prawdziwy wysyp bardzo korzystnych danych gospodarczych”, jak omawiana już poprawa dynamiki wzrostu płac, wzrost zatrudnienia i wzrost sprzedaży detalicznej, a także produkcji przemysłowej. „Najbardziej jednak zaskoczył wynik budżetu państwa na koniec sierpnia, który wykazał nadwyżkę w wysokości 4,9 mld złotych, co nie tylko jest historycznym ewenementem, ale jeszcze niedawno byłoby uważane za całkowicie abstrakcyjne”.

„Wszystkie korzystne wydarzenia powinny wywierać pozytywny wpływ na nastroje konsumenckie, które mają dość istotny wpływ na skłonność do zakupów, zwłaszcza dóbr i usług z wyższej półki, do jakich wciąż jeszcze należą w naszym kraju zagraniczne wycieczki” – wyjaśnia Betlej.

Za drugi plus uznał ekspert zwycięstwo w wyborach w Niemczech partii Angeli Merkel, CDU. „To wygrana korzystniejszej dla Polski opcji politycznej” (patrz też: „Betlej: Touroperatorzy, trzymajcie kciuki za Merkel”).

Traveldata poddała też analizie ceny wycieczek w biurach podróży na 2 – 8 października 2017 roku, jakie znalazła w systemie rezerwacyjnym 21 września. Porównała je z cenami z 14 września (tydzień do tygodnia) i z cenami 22 września 2016 roku (rok do roku).

Ponieważ imprezy z wylotami w okresie 2 – 8 października są już imprezami o charakterze last minute, to porównania, zwłaszcza na niektórych bardzo popularnych obecnie kierunkach, mogą nie być znacząco mniej adekwatne niż miało miejsce w okresach, gdy dostępna była pełna liczba ofert, a liczba porównywanych hoteli w porównaniu z obecnym zestawieniem była przeszło dwukrotnie większa – zastrzega autor.

W ostatnim tygodniu średnia cena wycieczek na pierwszy pełny tydzień października odnotowała trzeci z rzędu spadek, tym razem o 26 złotych, podczas gdy w wcześniejszych tygodniach ceny spadały o 50 i 9 złotych. Największe zniżki średnich cen zanotowano na trzech z Wysp Kanaryjskich. Na Fuerteventurze o 351 złotych, na Teneryfie o 293 złote i na Lanzarote o 270 złotych. Największe zwyżki wystąpiły natomiast na Chalkidiki, o 947 złotych, na Malcie, o 722 złote i na Zakintos – o 108 złotych.

Zmiany cen wycieczek obrazuje mapa.

Badanie średniej ceny imprez wobec cen sprzed roku dla wylotów z pierwszego pełnego tygodnia października 2017 wskazuje, że obecna różnica była drugi raz w tym sezonie ujemna i wyniosła minus 150 złotych, czyli była o 305 złotych mniejsza niż przy takim samym wyprzedzeniu wobec dat wylotów w pierwszym tygodniu sierpnia, gdy wyniosła plus 155 złotych. W tym samym okresie w ubiegłym sezonie różnica średnich cen była dodatnia i wyniosła plus 128 złotych – opisuje Betlej.

„Niższe niż przed rokiem ceny mogą być efektem nałożenia się dwóch czynników, a mianowicie wydłużenia sezonu przez część touroperatorów na niektórych kierunkach i znacząco większej w tym roku oferty tanich linii lotniczych, co ma szczególnie wyraźny wpływ po zakończeniu szczytu sezonu, gdy konkurencja wyjazdów organizowanych przez turystów samodzielnie w oparciu o przeloty tanimi liniami jest relatywnie silniejsza.

Brak jest natomiast w tym okresie oddziaływania czynników o charakterze kosztotwórczym, które również wpływają na ceny wycieczek. Działają one teraz w rozbieżnych kierunkach, ale ich wpływ wzajemnie się znosi. Ceny paliwa lotniczego wynosiły 2,30 zł/litr wobec 2,09 zł/litr przed rokiem, czyli wzrastały o 9,1 procent, podczas gdy jednocześnie złoty w relacji rok do roku umocnił się wobec amerykańskiego dolara i euro o średnio nieco ponad 2 procent. W rezultacie ich wspólny wpływ na zmianę kosztów średnich cen wycieczek w przybliżeniu wzajemnie się równoważył” – wyjaśnia autor analizy.

Ceny Majorki zanurkowały

Jak podaje Traveldata, średnie ceny na wszystkich najważniejszych kierunkach rok do roku spadły. Przy czym najmniej na wyjazdy do Turcji, gdzie średnie ceny były niższe od ubiegłorocznych o 89 złotych (poprzednio były wyższe o 75, 86, 21 i 64 złote).

Kolejne miejsce pod względem skali spadków średnich cen rok do roku zajmuje Grecja, w której ceny były mniejsze o średnio 118 złotych (poprzednio były one niższe o168 złotych, a wcześniej wyższe o 152, 92 i 68 złotych). Największe spadki średnich cen imprez zanotowano na Rodos i Korfu – o 468 i 224 złote, jednocześnie wzrosły ceny na Krecie, Chalkidiki i Zakintos – o 103, 52 i 17 złotych.

Jeśli chodzi o podróże do Egiptu, to średnio cena był tam o 289 złotych mniejsza niż przed rokiem (poprzednio był niższy o 369, 236, 135 i 163 złote.

Po dużej obniżce cen w ostatnim tygodniu (średnio o 263 złote) pozycję kierunku o największym ich spadku w ujęciu rok do roku objęły Wyspy Kanaryjskie, na których były one o 352 złote niższe (poprzednio ich spadki wyniosły 137 i 67 złotych, a wcześniej notowano tam wzrosty o 27 i 13 złotych).

Z mniej popularnych kierunków największy spadek średniej ceny odnotowano na Majorce – aż o 665 złotych, znacznie mniejsze były zniżki w Maroku i na Cyprze – o 70 i 29 złotych. Zarazem ceny wzrosły w niezbyt drogiej przed rokiem Portugalii – o 373 złote i na Malcie i w Tunezji – o 282 i 135 złotych – wylicza Betlej.

Itaka najtańsza

Traveldata podaje też, jak ceny kształtowały się rok do roku w ujęciu uwzględniającym porównanie głównych organizatorów turystyki. Okazuje się, że oferty o większych obniżkach od średniej (obecnie 150 złotych) były – podobnie jak przed tygodniem – w biurach Coral Travel Wezyr Holidays (320 zł), TUI Poland (290 zł), Exim Tours (260 zł) i Rainbow (240 złotych). Spadek cen rok do roku nieco mniejszy od średniej prezentują oferty Grecosa (o 110 zł) i Itaki (o 90 złotych). W pozostałych dużych biurach średnie ceny rosły o około 125 złotych.

Najniższe ceny bieżących cen wycieczek (pod uwagę wzięto 21 kierunków, w trzech kategoriach hoteli) miało w badanym okresie (podobnie jak przez większą część sezonu) biuro Itaka z liczbą 26 najbardziej atrakcyjnych ofert (poprzednio 22 takie oferty). Itaka wyprzedziła w ostatnim tygodniu Exim Tours (18 ofert) i TUI Poland (16 ofert).

Wśród mniejszych organizatorów dość wysoką liczbę atrakcyjnych cenowo propozycji na analizowany okres oferują biura Net Holiday i Sun & Fun z liczbą po 7 takich ofert.

Źródło wszystkich wykresów, mapy i tabeli: Traveldata

Ryanair tym razem drożeje

Betlej podaje też wyniki badania średnich cen przelotów na kierunkach turystycznych w tanich liniach lotniczych. W Ryanairze na wyloty w okresie 2 – 8 października ceny wzrosły tydzień do tygodnia z 783 do 841 złotych, czyli o 7,4 procent.

Wzrost na kierunkach kanaryjskich był znacznie większy – z 866 do 1093 złotych, czyli o 26,2 procent, a na pozostałych kierunkach średnie ceny wzrosły z 766 do 791 złotych, a zatem jedynie o 3,3 procent. Największe zwyżki cen przelotów miały miejsce na trasach z Warszawy do Lizbony i z Krakowa na Gran Canarię – o 815 i 770 złote. A zniżki na trasach z Katowic i z Krakowa do Chanii i – o 837 i 520 złotych.

Średnie ceny przelotów w liniach Wizz Air odwróciły trend wobec cen z poprzedniego zestawienia i bardzo znacznie spadły, a mianowicie z 1005 do 759 złotych, czyli o 24,5 procent. Najbardziej staniały przeloty z Warszawy na Cypr i Sycylię – o 854 i 490 złotych, a zdrożały z Katowic do Rzymu i do Lizbony – o 225 i 190 złotych – wymienia autor.

W porównaniach rok do roku średnie ceny w Ryanairze na kierunkach turystycznych ponownie wykazały nieznaczny spadek i obniżyły się z 861 do 847 złotych, a zatem o 1,6 procent.

Na kierunkach kanaryjskich ceny rok do roku uległy poważnemu obniżeniu z 1283 do 1093 złotych, czyli o 190 złotych lub 14,8 procent, podczas gdy na pozostałych kierunkach ceny nawet zwyżkowały z 770 do 794 złotych, czyli o 3,1 procent. Najwięcej u tego przewoźnika rok do roku spadły ceny rejsów z Wrocławia i z Krakowa na Teneryfę – o 914 i 387 złotych, a wzrosły z Warszawy do Lizbony i z Krakowa na Gran Canarię – o 800 i 445 złotych.

W Wizz Airze średnia cen przelotów na kierunkach turystycznych ukształtowała się po ostatnich spadkach na poziomie niższym niż przed rokiem i wyniosła 759 wobec 870 złotych, czyli spadła o 12,8 procent (wcześniej ceny były wyższe o 76, 3, 153 i 212 złotych). Najmocniej rok do roku obniżyły się ceny przelotów z Warszawy na Maltę i do Lizbony – o 430 i 165 złotych, a wzrosły z Katowic do Barcelony – o 225 złotych – opisuje ekspert.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Tunezyjska turystyka straciła 60 procent przychodów

O 60,7 procent obniżyły się od początku roku do 20 września przychody z turystyki ...

Ryanair likwiduje 250 etatów i zapowiada dalsze zwolnienia

W czerwcu do pracy nie wróci 250 pracowników Ryanaira zatrudnionych w biurach w Dublinie, ...

Traveldata: Zima daje zarobić biurom podróży

Biura podróży więcej niż rok temu zarabiają na zimowych wycieczkach. Różnica jest tak wyraźna, ...

Katar nie żałuje miliardów na przygotowania do mundialu

Katar wydaje tygodniowo na przygotowanie infrastruktury na piłkarskie mistrzostwa świata w 2022 roku 500 ...

W TUI każdy pokój będzie w innej cenie

Dzięki technologii TUI będzie mógł wyceniać każdy pokój hotelowy oddzielnie. Pierwsze testy prowadzone w ...

Czy LOT upadnie? Horała: Nie ma takiej opcji

– Jestem przekonany, że LOT będzie ocalony. To najszybciej rozwijająca się linia lotnicza i ...