Nekera wystartowała

Od lewej: Piotr Czorniej odpowiedzialny za media i e-commerce, Maciej Nykliel, prezes, Artur Rezner, odpowiedzialny za sprzedaż. Fot. Filip Frydrykiewicz

Bogaty wybór noclegów z dojazdem własnym, 600 hoteli w Polsce i oferta dynamicznego pakietowania – to trzy charakterystyczne cechy, które wyróżniają nowe biuro podróży Nekera, uważa jego prezes Maciej Nykiel.

Maciej Nykiel, ostatni prezes polskiej spółki Neckermann, ogłosił dzisiaj oficjalnie rozpoczęcie działalności założonego przez niego biura podróży pod nazwą Nekera. Nekera zarejestrowana została na początku stycznia, a na początku lutego Nykiel podpisał umowę z inwestorami inwestora. Okazały się nimi dwa fundusze Xevin Investments i IQ Pomerania, które są już właścicielami serwisu internetowego z noclegami Triverna.pl. Założycielem i prezesem Triverny jest Dawid Dusza. Fundusze objęły w sumie 75 procent udziałów w nowej spółce, Nykiel zachował 25 procent. Strony nie ujawniają wysokości transakcji. Podają jedynie, że kapitał zakładowy firmy wynosi teraz 1,5 miliona złotych.

– Jak chce się robić poważne biuro podróży, to trzeba mieć na to pieniądze. Nie pięć tysięcy, pięćdziesiąt tysięcy i nie pięćset tysięcy, ale miliony – mówi Nykiel. – My mamy poważnych inwestorów – zapewniał.

Jak podkreśla Nykiel, Nekerę tworzą doświadczeni menedżerowie z biura podróży Neckermann. Neckermann w wyniku upadku jego spółki matki, Thomas Cook Touristik, ogłosił niewypłacalność 25 września zeszłego roku. Od tamtej pory myśleli oni o kontynuowaniu wspólnie pracy. W zespole Nekery jest już 20 osób, których większość wywodzi się właśnie z Neckermanna.

CZYTAJ: Nekera, nowe biuro podróży Macieja Nykiela, gotowe do działania

Od dzisiaj oferty Nekery można znaleźć w systemie rezerwacyjnym N-Sykon i w powiązanym z nim popularnym systemie MerlinX. Biuro podróży uruchomiło też stronę Nekera.pl, przez którą można kupić jego wyjazdy.

Co oferuje Nekera? – Mamy mnóstwo fantastycznych hoteli w Grecji, Hiszpanii, Bułgarii, Turcji, Chorwacji i Włoszech – mówi Nykiel. Można rezerwować w nich same noclegi z dojazdem własnym albo łączyć je w pakiety dynamiczne z biletami na samoloty linii regularnych, tanich i czarterowych. Nekera sama jednak nie wynajmuje całych samolotów, korzysta z miejsc w maszynach czarterowanych przez innych touroperatorów. – Mamy w ofercie wszystko co lata z Polski, pod tym względem nie jesteśmy gorsi od innych organizatorów – zapewnia Nykiel.

W sumie jednak Nekera oferuje na całym świecie 15 tysięcy hoteli. Ma wiele kierunków poza najpopularniejszym wśród polskich turystów regionem basenu Morza Śródziemnego. Nykiel wymienia między innymi Izrael, Gruzję i Jordanię, a także dalekie kierunki – od Dominikany, przez Seszele, do Republiki Południowej Afryki.

Dzięki współpracy z Triverna.pl można też wykupić noclegi w 600 hotelach w Polsce – zarówno miejskich jak i wypoczynkowych. – Tego produktu w takim zakresie nie ma żaden inny touroperator w Polsce – podkreśla Nykiel.

Prezes Nekery ogłosił też, że w marcu będzie już można kupować w jego biurze wyjazdy na narty do większości krajów europejskich, znanych z ośrodków narciarskich, na sezon 2020/2021. I zapowiedział, że na 9-13 grudnia firma planuje otwarcie sezonu narciarskiego we włoskim ośrodku Val di Fassa Campiello. Chce to zrobić w stylu, jaki wprowadził w Polsce Neckermann – z muzyką i imprezami towarzyszącymi dla klientów i agentów turystycznych.

Już w przyszłym tygodniu Nekera ruszy z prezentacjami dla agentów turystycznych, na których zamierza oprzeć sprzedaż. 25 spotkań zaplanowano w miastach całej Polski. Docelowo touroperator chciałby mieć sieć 2000 sprzedawców. Obiecuje im warunki współpracy oparte na daleko idących udogodnieniach i „prowizji powyżej średniej rynkowej”. – Zamroziliśmy prowizje na poziomie zeszłego roku, tymczasem wielu innych touroperatorów je obniżyło – mówi Nykiel.

Nykiel pytany o biznesplan nowego przedsięwzięcia ujawnia, że wspólnicy zakładają, że firma na koniec roku osiągnie równowagę między wydatkami a zyskami, a w 2021 roku przyniesie im już pierwszy zysk. W tym roku zamierza obsłużyć „kilkadziesiąt tysięcy klientów”, podobnie w kolejnym roku, z tym, że te drugie „kilkadziesiąt tysięcy” ma być już dużo większe.

Czy nazwa „Nekera” i logo biura – czarny napis NEKERA, poprzedzony dużym żółtopomarańczowym N – wyraźnie nawiązujące do nazwy Neckermann, nie będą stanowić obciążenia dla nowego podmiotu? Zdaniem Nykiela nie należy wiązać obu firm. – Odcinamy się od Neckermanna, chociaż uważam, że wiążą się z nim pozytywne skojarzenia. Neckermann i Nekera to dwie kompletnie różne firmy. Zawsze chciałem stworzyć nowoczesnego touroperatora. Równie dobrze można powiedzieć, że nazwa Nekera wzięła się od mojego nazwiska – twierdzi prezes.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Niemieccy touroperatorzy do klientów: Tracimy pracę

Touroperatorzy zrzeszeni w kooperatywie AER wyprodukowali spot, w którym przepełnieni emocjami tłumaczą klientom i ...

PPL kupił większość udziałów Baltony

Spółka skarbu państwa przejmie 80,68 procent udziałów w Baltonie i ogłosi wezwanie do sprzedaży ...

Hotele.pl: Noclegi w rok podrożały o 8 procent

W styczniu średnia cena pokoju wynajętego na jedną noc wyniosła 198,17 złotych, co oznaczało ...

Więzienie za fałszywe reklamacje

Na rok więzienia został skazany Brytyjczyk, który namawiał klientów touroperatora Jet2holidays do składania fałszywych ...

Goście pozyskani bezpośrednio bardziej lojalni

Duże amerykańskie sieci hotelowe już kilka lat temu zaczęły pozyskiwać klientów bezpośrednio. Najnowszy raport ...

Rosjanie przestają latać

Na czas nieokreślony władze zawiesiły wszystkie loty wewnątrz Rosji. Rosjanie nie mogą też już ...