Wyjazd z biurem podróży? Nie, dziękuję

AFP

„Więzienie”, „przedszkole dla dorosłych”, „masowe ekspedycje” – tak wakacje zorganizowane przez biura podróży postrzegają młodzi ludzie. Jeśli wycieczki zorganizowane nie będą gruntownie zmienione, prawdopodobnie stracą na popularności

Tak twierdzi dyrektor do spraw marki, treści i zarządzania społecznością (director brand, content & community) w Holidaycheck Georg Ziegler. Zapowiada on na podstawie wyników ankiety przeprowadzonej wśród przedstawicieli pokolenia milenium schyłek klasycznych pakietów turystycznych. Jego zdaniem oczekiwania młodszych turystów nie pokrywają się z tym, co oferują touroperatorzy w ramach takich wyjazdów – informuje portal Reisevor9. Wielu respondentów kojarzy pakiety z leniwymi, grubymi turystami, którzy często noszą przy złote łańcuchy.

Jak się okazuje, młodzi mają szereg opinii o wycieczkach od touroperatorów. „Brak swobody”, „więzienie”, „przedszkole dla dorosłych”, „masowe ekspedycje” to tylko kilka przykładów, w jaki sposób milenialsi o nich się wypowiadają. Także all inclusive nie znajduje uznania – ponieważ z góry płaci się za pełne wyżywienie, goście są niejako zmuszeni do konsumowania. Tymczasem młodsi turyści wolą kupować to, z czego rzeczywiście zamierzają korzystać, a pory posiłków ustalać spontanicznie.

Wyjazdy zorganizowane są brane pod uwagę wraz z wiekiem, w wypadku podróży z rodzicami i w sytuacji, kiedy interesy poszczególnych uczestników się nie pokrywają. Odwieczny argument, że młodzi pozwolą się zamknąć w wielkich hotelach z mini klubami i zjeżdżalniami wodnymi dopiero kiedy sami zostaną rodzicami, już nie działa, a wielu z nich zdaje się głuchych na zapewnienia o większym bezpieczeństwie wyjazdów zorganizowanych, bo sami są doświadczonymi podróżnikami.

Ziegler tłumaczy, że milenialsi chcą podróży, a nie urlopu, pragną sami o sobie decydować, oczekują autentycznych doznań i swobody w dysponowaniu czasem. Zarazem dyrektor z Holidaycheck zwraca uwagę na pewną sprzeczność – z jednej strony młodzi chcą się poczuć jak pionierzy, z drugiej, po dniu pełnym wrażeń ciągnie ich do wygodnego miejsca noclegu.

Ważne jest też, żeby turystyczne doświadczenia dały się sprzedać na Instagramie. Według Zieglera szansę na sukces mają touroperatorzy, którym się uda wprowadzić do oferty hotele butikowe, oddające lokalny charakter miejsca, którzy dadzą turystom maksymalnie dużą elastyczność przy planowaniu dnia i zapewnią możliwość przemieszczania się, także środkami komunikacji miejskiej i rowerami.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

MAXy wrócą na europejskie niebo najwcześniej w styczniu

EASA spodziewa się, że ponownie zezwoli na loty boeingów B737 MAX najwcześniej w styczniu. ...

LOT: Sprzedajemy bilety nawet tam, dokąd nie latamy

LOT będzie sprzedawać bilety w krajach, do których nie lata. Dzięki pozyskaniu agentów w ...

IATA: Dosyć wstydu z powodu latania

Kampanię przeciw ruchowi wytykania, jako czegoś wstydliwego, latania samolotami (flight shaming) zamierza uruchomić Międzynarodowe ...

Szpikowski: Czekając na CPK rozwiniemy Lotnisko Chopina

– Podejmiemy rozbudowę Lotniska Chopina, ale już tylko w ramach konkretnej funkcji lotniska przesiadkowego ...

Tourasia: Polegamy na agentach turystycznych

Dlaczego Tourasia? Bo jesteśmy specjalistami od Azji, bo mamy najlepsze kontrakty hotelowe, bo mamy ...

Przy Zatoce Wraku powstanie park tematyczny?

Władze Zakintos chcą stworzyć park tematyczny w rejonie słynnej Zatoki Wraku, w którym znajdzie ...