Grecja, Bułgaria i Cypr – to najpopularniejsze kierunki mijającego sezonu letniego w biurach podróży Grupy Thomasa Cooka. Dobrze sprzedawały się wakacje w dalekich krajach, na przykład w Stanach Zjednoczonych. Koncern zanotował też wzrost popytu na wyjazdy do Turcji i Egiptu. Zainteresowanie Hiszpanią było takie samo jak rok wcześniej.

Największy, 13-procentowy, wzrost rezerwacji zanotowały biura Thomasa Cooka w krajach Europy kontynentalnej. W Wielkiej Brytanii wyniki poprawiły się o 8 procent, a w Europie północnej – o 5 procent. Liczba rezerwacji w samolotach linii lotniczej Condor zwiększyła się o 12 procent. W niektórych regionach podniosły się też ceny. W Europie północnej średnio o  4 procent, a w jej części kontynentalnej – o 3 procent.

Thomas Cook podkreśla, że rośnie też zainteresowanie pobytami w hotelach należących do grupy.

Koncern podaje, że dotąd sprzedał już 37 procent programu zimowego. Średnio dla całej grupy liczba rezerwacji wzrosła o 3 procent rok do roku, głównie dzięki powracającemu popytowi na wypoczynek w Turcji i w północnej Afryce. Ceny ofert zimowych wzrosły średnio o 2 procent w porównaniu z zeszłym rokiem.

– Thomas Cook ma za sobą dobre lato – mówi prezes grupy Peter Fankhauser. – Klienci ze wszystkich rynków chętnie kupowali nasze wycieczki, głównie do Grecji, Bułgarii i na Cypr. Wzrosła też liczba rezerwacji do Turcji i Egiptu, ponieważ turyści szukają dobrej jakości i atrakcyjnych cen .

Jego zdaniem zadowalające wyniki zanotowano także w wypadku Hiszpanii, która jest najważniejszym kierunkiem koncernu.

Fankhauser opisuje również, że z powodu zniszczeń, jakie huragan Irma wyrządził na Karaibach i na Florydzie, Thomas Cook musiał zmienić rezerwacje tysiącom klientów.