Betlej: W TFG rynek rośnie szybciej niż w Merlinie

Nieprecyzyjne dane o sprzedaży wycieczek w biurach podróży mogą mylić niektórych touroperatorów i powodować, że planując kolejne sezony błędnie zakładają wzrost lub spadek zainteresowania poszczególnymi kierunkami wyjazdów – ocenia ekspert

Publikacja: 27.08.2018 00:38

Betlej: W TFG rynek rośnie szybciej niż w Merlinie

Foto: AFP

Spadek sprzedaży wycieczek w biurach podróży jaki można wyczytać na podstawie danych raportu Polskiego Związku Organizatorów Turystyki o około 13 procent był jednak mniejszy niż jednoczesny spadek bazy odniesienia sprzed roku wywołany długim weekendem (sobota – wtorek), który wtedy znacznie pomniejszył sprzedaż w dwóch pierwszych dniach tygodnia. W tym roku takiego jednoznacznego zmniejszenia nie było, co spowodowało dodatkowe zwiększenie przyrostu sprzedaży wycieczek w porównaniu rocznym, który w rezultacie wspiął się dla sprzedaży najważniejszych dla branży imprez lotniczych na nie widziany od 12 tygodni poziom 29,5 procent (poprzednio 11,1 procent) – od takiej konkluzji zaczyna swój cotygodniowy materiał prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej.

Czytaj też: „W biurach podróży są już pierwsze rezerwacje na 2019 rok”.

W ujęciu dwuletnim – dodaje – dynamika wyniosła 27,2 procent, podczas gdy tydzień wcześniej sięgnęła 19,8 procent, a jeszcze przed dwoma tygodniami było to minus 2,3 procent. Ostatnie rezultaty już dość wyraźnie sygnalizują początek korzystniejszego trendu widocznego w dynamice dwuletniej. Zjawisko to ilustruje wykres.

Jest lepiej niż pokazują raporty

Betlej, powołując się na dane ogłoszone przez Turystyczny Fundusz Gwarancyjny, które podały, że liczba sprzedanych wycieczek czarterowych wzrosła w pierwszym półroczu o 36 procent (czytaj: „TFG: Cztery miliony klientów biur podróży”), jeszcze raz przypomina, że jego zdaniem dane z systemu rezerwacyjnego MerlinX nie odzwierciedlają należycie sytuacji na rynku turystyki zorganizowanej, pokazują dużo mniejszy wzrost sprzedaży niż jest w rzeczywistości. W wypadku wycieczek lotniczych jest to 25,52 procent, czyli „o sporo ponad 10 procent mniej od jej wartości realnej”. „Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ubiegłym sezonie ostateczna dynamika wzrostu prezentowana w raportach była o ponad 8 procent niższa od jej wartości rzeczywistej. (…) Należy też dodać, że znaczne rozbieżności dotyczą nie tylko wielkości ogólnorynkowych, ale też danych o poszczególnych kierunkach turystycznych”. Co może niektórych touroperatorów prowadzić na manowce w kwestii planowania kolejnych lat rozwoju. „W ten sposób rynek już na etapie przygotowania programów staje się podatny na nierównowagi i to zarówno ogólne, jak i na poszczególnych kierunkach” – zauważa ekspert.

Jednocześnie w związku nadpodażą wycieczek na rynku turystyki wyjazdowej, a co za tym idzie niskimi cenami i małymi marżami organizatorów, prezes Traveldaty publikuje wykres zmian średniej przeceny rok do roku wycieczek. Widać na nim „relatywnie wyższy poziom przecen wycieczek wrześniowych (wyższy niż dla sierpnia), utrzymujący się zwłaszcza w niekorzystnym dla branży okresie maj –lipiec. W sierpniu (od piątego tygodnia wyprzedzenia wobec terminu wyjazdu) przeceny wyjazdów wrześniowych zaczęły się wprawdzie zwiększać, ale były jednak mniejsze niż sierpniowe (pole zielone). Obecnie w wyniku stabilizacji wielkości przecen dla wyjazdów wrześniowych stały się nieco wyższe od zmniejszających się przecen sierpniowych (pole czerwone)”.

Kolejny wykres pokazuje jak rozkładają się przeceny na wiodących kierunkach w polskiej turystyce wyjazdowej wyjazdów w pierwszym pełnym tygodniu września, czyli które kierunki i w jakim stopniu odpowiadają za przebieg wcześniej pokazanej krzywej wrześniowych wycieczek ogółem.

Ponownie okazuje się – komentuje Betlej – że tanie kierunki są względnie stabilne pod względem cen. Najkorzystniejsza dla organizatorów wydaje się sytuacja w wypadku cen wyjazdów do Egiptu, ale trzeba pamiętać, że w zeszłym roku były tam znaczne przeceny i w związku z tym tendencja do odreagowania tego stanu jest dość naturalna. Należy też mieć na względzie rosnące ceny kosztów spowodowane droższym paliwem (długi przelot), szybko rosnącymi cenami i płac, co przenosi się na wyższe ceny hoteli.

Ograniczone spadki cen występują w Turcji, ale tu sytuacja jest odmienna. Kierunek ten przed rokiem był w last minute ewidentnie drogi, co zresztą było istotną przyczyną bardzo dobrej sprzedaży first minute w obecnym sezonie. Trzeba też pamiętać, że Turcja jest tego lata liderem wzrostu cen w ujęciu dwóch sezonów rozpatrywanych łącznie. W przyszłym sezonie koszty wycieczek do Turcji powinny uzyskać znaczny potencjał do redukcji ze względu na duży spadek cen wewnętrznych wywołanych bardzo silnym osłabieniem miejscowej waluty, liry – opisuje Betlej.

Stosunkowo niewiele przeceniana jest też Bułgaria, która pod sam koniec sprzedaży osiągnęła nawet nieznacznie wyższe średnie ceny niż przed rokiem, głównymi i konsekwentnymi winowajcami tej sytuacji są – podobnie jak w poprzednich miesiącach – Grecja i Wyspy Kanaryjskie i Wyspy Kanaryjskie.

Nie widać wyższych wynagrodzeń na horyzoncie

Dużą część materiału poświęca autor rolę kwestii wynagrodzeń w średnioterminowym kształtowaniu koniunktury w turystyce. Jak przekonuje, dynamika wzrostu wynagrodzeń realnych pozostaje w Polsce wyraźnie za większością krajów europejskich. Mimo że Polska rozwija się najszybciej w regionie, w dziedzinie przyrostu realnych płac wyprzedza jedynie Słowację i okresowo Estonię. Betlej porównuje Polskę z Węgrami, które wraz z rozwojem gospodarki chętnie podnoszą wynagrodzenia. Tymczasem polski premier Mateusz Morawiecki trzyma się kurczowo odmiennej polityki.

Traveldata ilustruje problem wykresem, na którym przedstawiono udział całkowitej sumy wynagrodzeń w PKB w krajach Europy Wschodniej oraz Niemiec i Francji jako reprezentantów Europy Zachodniej. Zestawienie jest skróconą (do jedynie wymieniowych krajów) wersją zestawienia opublikowanego w najnowszym raporcie o inflacji Węgierskiego Banku Narodowego z lipca 2018 roku.

Na wykresie widać, że Węgry poprzez szybki wzrost płac zbliżają się już do średniego poziomu historycznego, choć jest on jeszcze i tak sporo mniejszy niż we Francji i Niemczech. Bardzo szybko rosną też wynagrodzenia w Rumunii, ale wyraźnie widać, że ma ona jeszcze do pokonania znacznie większy dystans (polityka domykania luki rozpoczęła się tam znacznie później) – wyjaśnia Betlej.

I snuje przypuszczenia, że polski obóz władzy odkłada silniejszy wzrost płac na kolejną kadencję, uznając że na razie do utrzymania dużego poparcia społecznego wystarczy mu program socjalnych dopłat Rodzina 500+ i duży wzrost zatrudnienia. „Nie jest to myślenie pozbawione podstaw, (…) byłoby powieleniem wcześniejszej polityki płac i osłon socjalnych na Węgrzech z czasów pierwszej kadencji premiera Orbana” – wskazuje.

Jaki może być stąd wniosek dla organizatorów turystyki co do przyszłej zamożności klientów biur podróży? „Najprawdopodobniej oznaczałoby to bardzo dobry okres dla touroperatorów w następstwie relatywnie mocnego przyspieszenia wzrostu wynagrodzeń (w zależności od stanu globalnej koniunktury), zwłaszcza w drugiej części kadencji. Ryzykiem w tym wypadku dla branży zorganizowanej turystyki wynagrodzeń będzie zachowanie tanich linii lotniczych, które pod taki scenariusz mogą przyspieszyć odłożone na razie plany silnej ekspansji w naszym regionie i w kraju na kierunkach turystycznych” – zauważa ekspert.

Narzędziem kształtowania dynamiki wynagrodzeń jest także polityka kształtowania płacy minimalnej. Ale i w tej dziedzinie „prezentujemy się na tle regionu nader ospale”.

Wniosek z kształtowania się średnich płac w Polsce na tle regionu, z filozofii ich podnoszenia i z przebiegu i podwyżek płac minimalnych jest taki, że efekty zwiększania wynagrodzeń i płac minimalnych są bardzo obiecujące, ale rząd usilnie chce odwlec ten proces. „O tym na ile mu się to uda być może będziemy mogli przekonać się już najbliższych dniach podczas zapowiedzianych finalnych (?) rozstrzygnięć między stroną rządową (…) i związkową” – pisze Betlej.

Turcja na drodze do hiper konkurencyjności

Po płaca kolejnym ważnym tematem dla przyszłego i kolejnych sezonów w turystyce wyjazdowej jest kwestia rynków docelowych – autor przechodzi do kolejnego wątku, sygnalizując zarazem, że tym razem jeszcze go nie rozwinie. Na rynek napływają w dużej liczbie klienci z reguły mniej zasobni finansowo, często zorientowani na mniej kosztowne wakacje rodzinne – wskazuje. Kupują zwykle wycieczki do krajów o bardzo dobrej relacji jakości do ceny. Ograniczona podaż wyjazdów na Riwierę Turecką spowodowała, że ceny tego kierunku były w ostatnim sezonie stosunkowo wysokie. To się jednak zmienia. Ostatnie wydarzenia polityczne i ekonomiczne w relacjach Turcji z krajami Zachodu, szczególnie Ameryką, wyjątkowo silną przecenę miejscowej waluty, czyli tureckiej liry. Wprawdzie słabła ona dość systematycznie od listopada 2016, ale dopiero od niedawna proces ten nabrał bezprecedensowego tempa. Na razie nie ma to istotnego przełożenie na ceny wycieczek, jako że wszystkie kontrakty hotelowe były podpisywane dawno, ale turyści mogą korzystać z niskich cen w sklepach, restauracjach i innych obiektach poza hotelami.

Biura podróży będą jednak mogły wykorzystać tę sytuację w negocjacjach z tureckimi hotelarzami na nowy sezon. Betlej przedstawiado tej tematyki wykres z „przybliżonym obrazem zmian konkurencyjności między trzema bardzo ważnymi krajami dla turystyki wypoczynkowej Polaków. Bazuje on na wykresach przebiegu zmian poziomu ogółu cen konsumpcyjnych dla Grecji, Hiszpanii i Egiptu odniesionego do stycznia 2015 roku”.

Grecja oddaje pole Turcji

Prezes Traveldaty podaje też zmiany udziału w całej sprzedaży wynikające ze statystyk sieci Wakacje.pl za ostatni tydzień. Opatruje je krótkimi komentarzami.

Turcja: wzrost o 0,24 procent. Kierunek ten od końca marca wykazuje bardzo znaczne wahania tempa sprzedaży. Od połowy czerwca tempo jego sprzedaży nieco się poprawiło, choć było pod presją znacznych zniżek cen w pobliskiej Grecji. W ostatnich tygodniach sprzedaż Turcji stała się ponownie wyraźnie słabsza od oczekiwań, co może być pierwszą i niezupełnie uzasadnioną reakcją na doniesienia o dużych ekonomicznych kłopotach kraju. Nieco wcześniej w Niemczech, a w minionym tygodniu także w Polsce, kierunek wykazał dużą poprawę sprzedaży, zapewne w wyniku uświadomienia sobie korzyści wynikających na miejscu z bardzo silnego osłabienia miejscowej waluty.

Bułgaria: wzrost o 0,10 procent. Nieco lepsza od historycznej sprzedaż Bułgarii była w tym okresie wspierana przez wyraźnie mniej korzystną niż zazwyczaj o tej porze sprzedaż kierunków konkurencyjnych jak Turcja (niepewność sytuacji ekonomicznej) i Egipt (relatywnie wysokie ceny).

Albania: wzrost o 0,06 procent. Bardzo duże obniżki cen wycieczek do Albanii, rozpoczęte w drugim tygodniu czerwca zdecydowanie poprawiły sprzedaż, której dobre tempo utrzymuje się do dzisiaj.

Tunezja: wzrost o 0,02 procent. Kierunek ten regularnie zyskiwał na znaczeniu od czwartego tygodnia stycznia do końca marca, co mogło wynikać z niskich cen i odłożonego popytu z trzech poprzednich sezonów. W dwunastu kolejnych tygodniach notowano już dość systematyczne spadki udziałów w rynku, co mogło mieć związek z rosnącymi cenami wyjazdów do tego kraju. Przewaga zniżek cen kilku ostatnich tygodniach przyczyniła się poprawy popytu, ale efekt poprawy udziałów Tunezji w rynku był ograniczony.

Egipt: spadek o 0,02 procent. Trzynasty tydzień spadku udziału w rynku, choć tym razem nieznaczny. Egipt do trzeciej dekady kwietnia zdecydowanie zyskiwał na znaczeniu, a późniejszy słabszy okres miał zapewne związek z postępującą utratą przewagi w bieżącej atrakcyjności cenowej wobec kierunków konkurencyjnych, w tym także z perspektywy porównań z podobną sytuacją w sezonie ubiegłym. Obecnie ceny Egiptu uległy dość wyraźnej poprawie, co stało się zapewne ważną przyczyną ostatniej poprawy sprzedaży.

Hiszpania: spadek o 0,1 procent. Od kilku tygodni Hiszpania traciła udziały, ale w wyraźnie malejącej skali w porównaniu z okresem wcześniejszym, a w ostatnim tygodniu wyszła już na zero. Kierunek wrócił do spadków w obliczu ustępowania przeciągającego się okresu nadspodziewanie słabej sprzedaży Turcji i Egiptu.

Grecja: spadek o 0,13 procent. Pierwszy spadek udziałów rynkowych po osiemnastu z rzędu wcześniejszych wzrostach, które nastąpiły po jeszcze wcześniejszym 13-tygodniowym trendzie spadkowym trwającym do połowy kwietnia. Obecnie Grecja powinna już wchodzić w okres stopniowego wyhamowywania wzrostu, co dość gwałtownie nastąpiło w minionym tygodniu z powodu dużej poprawy sprzedaży Turcji, a mniejszej Egiptu. Sprzedaż Grecji jest nadal wspierana przez relatywnie niskie ceny, które w kolejnych tygodniach powinny już jednak tracić na atrakcyjności.

„Raczej minusy”

Jako „raczej minus” opisuje prezes Traveldaty wyniki polskiej gospodarki. Płynie coraz więcej informacji o bardzo dobrym stanie polskiej gospodarki. W ostatnią środę, 22 sierpnia, podano dane o dynamice sprzedaży detalicznej w lipcu tego roku, która wyniosła 9,3 procent (w cenach stałych 7,1 procent). Czyli nieco mniej niż w czerwcu (10,3 procent). Jest to wynik bardzo wysoki i z dużymi szansami na ponownie najlepszy w krajach Unii Europejskiej.

Jednocześnie, zauważa autor analizy, w mediach przeważa ton smutku, np. jest gorzej, ale nie ma jeszcze poważnych powodów do obaw. Jego zdaniem to „zwiastun klimatu walki politycznej” jaka rozegra się w nadchodzących kampaniach wyborczych. „Wiele wskazuje, że zupełnie nie będą się w nich liczyć racjonalne argumenty, tylko zaawansowane wykwity propagandowej retoryki. (…) Może to z dużym prawdopodobieństwem prowadzić do nieracjonalnego osłabienia nastrojów konsumenckich. W takich warunkach proste przenoszenie szybkiego wzrostu gospodarczego i rosnącej zamożności społeczeństwa na ofensywne planowanie nowych programów czarterowych w sezonie 2019, łatwo może okazać się kosztowną pomyłką” – pisze ekspert.

Innym „raczej minusem” określa Betlej dalszy spadek cen akcji Thomasa Cooka i TUI Group. Akcje tego pierwszego straciły w ostatnich dwóch tygodniach 7,5 procent. Przecena TUI Group była w adekwatnym okresie wprawdzie ponad 2,5 razy mniejsza, ale też godna uwagi.

„Pojawił się też nowy wątek w tej kwestii, a mianowicie koncentracja Thomasa Cooka na Grecji  (numer 1 na tym kierunku), podczas, gdy rywal jest bardziej zrównoważony, a nawet nieco preferuje Turcję. W obecnej sytuacji gdy wyraźnie słabnie konkurencyjność Grecji wobec innych kierunków w regionie stanowi to słabszy punkt Thomasa Cooka i może tłumaczyć część niekorzystnej atmosfery wokół wyceny tej spółki”.

Pośrednio cierpią na tym – wyjaśnia ekspert – wycena porównawcza i notowania biura podróży Rainbow, jedynego polskiego biura na giełdzie w Warszawie, które nadal podążają krok w krok za notowaniami Thomasa Cooka (Zobacz też: „Betlej: Rainbow bije na głowę Thomasa Cooka”).

Ciągle taniej niż przed rokiem

Badanie jakie prowadzi Traveldata porównując ceny wycieczek w biurach podróży doprowadziło ją do wniosku, że w ostatnim tygodniu średnia cena wycieczek w pierwszym pełnym tygodniu września odnotowała spadek o 50 złotych (poprzednio spadła o 39 złotych, a wcześniej wzrosła o 16 złotych). Przy czym największą zniżkę zanotowano na Korfu – o 360 złotych, na Malcie – o 335 i na Cyprze – o 268 złotych. Największe zwyżki wystąpiły tym razem w Bułgarii – średnio o 98 złotych, na Fuerteventurze – o 92 i na Majorce – o 87 złotych.

Zmiany średnich cen w ostatnim tygodniu obrazuje mapa.

Z kolei porównanie średniej ceny do tej sprzed roku pokazało, że była ona mniejsza o 164 złote, (poprzednio była niższa o 171 i 131 złotych). Zarazem koszty wynikające z wyższej ceny paliwa i osłabienia złotówki były wyższe dla organizatorów o około 95 – 105 złotych. Chociaż należy pamiętać, że wpływ zmian cen paliwa i walut na ceny wycieczek w zależności od touroperatora jest mniej lub bardziej opóźniony (m.in. przez kontrakty zabezpieczające i politykę marż), a ich wpływ należy traktować raczej w uśrednionych kategoriach docelowych – zastrzega ekspert.

Itaka przoduje w niskich cenach

Największy spadek przeciętnych cen – opisuje Betlej – wobec zeszłego sezonu wykazała oferta biura Prima Holiday, która była tańsza o około 380 złotych. Znacznie korzystniejsze ceny niż przed rokiem proponowały klientom również Grecos Holiday i Net Holiday – o około 275 i 250 złotych. Wyraźnie tańsze w skali roku były też w ostatnim tygodniu oferty Rainbow, Itaki i TUI Poland – odpowiednio o około 160, 140 i 135 złotych. W mniejszym stopniu staniały oferty Coral Travel, 7islands, Ecco Holiday i Exim Tours – o 80, 60, 30 i 10 złotych. Pozostali organizatorzy sprzedawali wyjazdy drożej niż przed rokiem o 5 do 200 złotych.

Z kolei w liczbie najatrakcyjniejszych bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu na 24 kierunkach i w trzech kategoriach hoteli, prowadziła Itaka – z liczbą 24 takich ofert, nieznacznie wyprzedzając Rainbow (22 oferty), a już dość wyraźnie biura Net Holiday i TUI Poland (po 16). Najwięcej niskich cen na hotele trzy- i czterogwiazdkowe miała Itaka przed Rainbow i Net Holiday. Jeśli zaś chodzi o hotele pięciogwiazdkowe przodował TUI Poland, przed Itaką i Rainbow – wymienia autor.

Najwięcej tanich wyjazdów do Egiptu miał Coral Travel (7 ofert). W wypadku Grecji pierwszy był pod tym względem Net Holiday (9 ofert), a za nim Itaka i Grecos Holiday (po 6 ofert). Jeśli chodzi o wyjazdy na Wyspy Kanaryjskie bezkonkurencyjna była Itaka (8), za nią uplasowały się Rainbow i TUI Poland (po 5 ofert), a do Turcji Itaka (4) i Coral Travel (3 oferty). W wypadku Tunezji na czele występowała Itaka (5 ofert).

Źródło wszystkich wykresów, map i tabeli: Traveldata

W obecnym zestawieniu skład pierwszej siódemki organizatorów stał się nieco inny niż przed tygodniem, jak również w tygodniu adekwatnym dla wyjazdów w pierwszym tygodniu sierpnia (materiał z 30 lipca) – zwraca uwagę Betlej. W pierwszym wypadku różnice obejmują pojawienie się na wysokiej pozycji biura Coral Travel (duża obniżka cen) i wypadnięcie z niej TUI Poland z powodu sporej zwyżki cen last minute, co ostatnio staje się w tym biurze regułą, a w wypadku drugim zamianę między biurami Net Holiday i Grecos Holiday na dwóch pierwszych pozycjach w tabeli oraz również zdecydowanie wyższa (o 4 szczeble) pozycja biura Coral Travel.

Spadek sprzedaży wycieczek w biurach podróży jaki można wyczytać na podstawie danych raportu Polskiego Związku Organizatorów Turystyki o około 13 procent był jednak mniejszy niż jednoczesny spadek bazy odniesienia sprzed roku wywołany długim weekendem (sobota – wtorek), który wtedy znacznie pomniejszył sprzedaż w dwóch pierwszych dniach tygodnia. W tym roku takiego jednoznacznego zmniejszenia nie było, co spowodowało dodatkowe zwiększenie przyrostu sprzedaży wycieczek w porównaniu rocznym, który w rezultacie wspiął się dla sprzedaży najważniejszych dla branży imprez lotniczych na nie widziany od 12 tygodni poziom 29,5 procent (poprzednio 11,1 procent) – od takiej konkluzji zaczyna swój cotygodniowy materiał prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej.

Pozostało 96% artykułu
Biura Podróży
UOKiK: Travelist poprawi informację dla klientów i przyzna im po 50 złotych
Biura Podróży
Coral Travel szkolił i bawił agentów turystycznych podczas Summer Fest 2024
Biura Podróży
Upadłe biuro podróży odwołuje wszystkie wyjazdy. 175 tys. poszkodowanych klientów
Biura Podróży
Polacy coraz chętniej dzielą wakacje na odcinki. Dokąd wyjadą i ile zapłacą?
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Biura Podróży
Wakacje w Egipcie nie przestają tanieć. Czy to samo czeka Turcję?
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży