15 miesięcy temu RTK zainicjowała projekt „Tec Off”, w ramach którego chce połączyć sprzedaż w kanałach stacjonarnych i w internecie. Strategia opiera się na czterech filarach – pisze portal FVW.

Pierwszy to tzw. „omnichannel”, w ramach którego obsługa klienta w biurze ma być połączona z działaniami w świecie wirtualnym. Chodzi nie tylko o proces sprzedaży wyjazdu, ale o podtrzymanie kontaktu z turystą w czasie jego podróży i po powrocie z niej.

CZYTAJ TEŻ: W Niemczech obroty agentów spadają

Thomas Bösl, szef RTK, zapewnia że rozwiązanie, które kooperatywa wdroży w najbliższych dniach, będzie działać niezależnie od tego, z jakim touroperatorem klient wyjechał. – W przeciwieństwie do narzędzi oferowanych przez organizatorów, dane klientów pozostają u agenta – wyjaśnia.

Drugi filar to internetowa platforma sprzedaży, która funkcjonalnością ma przypominać agenta internetowego. Bösl objaśnia, że będzie na niej pokazane, z jakiego regionu agent pochodzi. W ramach „Tec Off” powstaje też zindywidualizowana strona internetowa „Spider”, przez którą biura będą mogły obsługiwać klientów cały rok, także w trakcie ich wakacyjnych podróży. Narzędzie to ma pomóc zwiększyć częstotliwość kontaktów agenta z turystą, dziś średnio wskaźnik ten wynosi 1,6 raza na rok. „Spider” ma również pomóc zdobyć kolejnych klientów, a wszystko dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji.

Pierwsze testy przeprowadzone we współpracy z FTI dały obiecujące wyniki. Żeby jeszcze lepiej docierać do nowych podróżnych, RTK podjęła współpracę z renomowaną firmą technologiczną Salesforce z San Francisco. Szczegóły tego projektu kooperatywa będzie dopiero prezentować.

RTK prezentowała nowości w czasie kongresu dla członków. Była to też okazja do oceny relacji między agentami a touroperatorami. Bösl wskazuje na trzy kwestie, które trzeba rozwiązać w ramach konstruktywnych dyskusji. Po pierwsze stałe podnoszenie progów prowizyjnych trąci myszką. To nierealne, zdaniem szefa RTK, by stale zwiększać wymagania dotyczące wielkości sprzedaży. Rynek ustabilizował się na pewnym poziomie, a rosnące żądania organizatorów powodują, że agenci muszą stale ograniczać liczbę partnerów. Tymczasem siłą biur agencyjnych jest właśnie duży zakres oferty. Bösl mocno krytykuje też niejasne zasady naliczania prowizji, które należy uprościć. Trzeci problem do przedyskutowania to moment wypłaty prowizji. Dobrą praktyką jest przelewanie jej wkrótce po założeniu rezerwacji. – Nie możemy co roku tracić pieniędzy, bo touroperatorzy sobie nie poradzili i upadli – mówi prezes RTK.