Pierwszy raz w tym roku Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata w swoim cotygodniowym raporcie porównał średnie ceny wycieczek w biurach podróży w szczycie sezonu zimowego, czyli w trzecim tygodniu stycznia 2021 roku (18-24 stycznia 2021 roku). To wtedy przypada pierwszy tydzień ferii szkolnych w województwie mazowieckim. Ceny Traveldata zebrała 1 października i porównała z cenami dla tego samego tygodnia, ale zgromadzonymi tydzień wcześniej, 24 września, a także z zebranymi rok wcześniej, czyli 3 października 2019 roku.

CZYTAJ TEŻ: Traveldata: Wakacje 2021 roku umiarkowanie droższe niż w 2020

Na tej podstawie autorzy badania ogłosili, że średnia cena wzrosła w ostatnim tygodniu wobec ceny z poprzedniego o 44 złote.

Najbardziej w ciągu tygodnia podrożały wyjazdy na Fuerteventurę, średnio o 169 złotych, do Szarm el-Szejk, o 150 złotych i na Gran Canarię – o 112 złotych.

Tygodniowe przeceny były mniej liczne i mniej spektakularne. Najbardziej potaniała Portugalia – o 80 złotych. Dużo mniej zaś Hurghada, o 15 złotych i Marsa Alam – o 5 złotych.

Zmiany cen wycieczek w ostatnim tygodniu Traveldata ilustruje mapą.

""

turystyka.rp.pl

Porównanie cen wyjazdów w ujęciu rok do roku pokazało z kolei, że tegoroczna średnia była mniejsza od średniej sprzed roku o 326 złotych.

Przy czym najbardziej organizatorzy obniżyli ceny wycieczek na Lanzarote – średnio o 1075 złotych. Znacznie staniały też wyjazdy na Maltę i Gran Canarię – o 818 i 626 złotych.

W tak dużych obniżkach pomagały touroperatorom okoliczności zewnętrzne – zauważają autorzy raportu. Cena paliwa lotniczego spadła o 39,1 procent, przed tygodniem zaś była niższa nawet o 40,8 procent, a przed dwoma o 39,0 procent.

Złoty był wprawdzie wobec amerykańskiego dolara i euro w ostatnim tygodniu czwarty raz z rzędu, słabszy w porównaniu rocznym (dla uśrednionych rozliczeń turystycznych) o 0,5 procent, ale sumaryczny wpływ tych czynników na średnią zmianę kosztów cen wycieczek rekordowo sprzyjał organizatorom, bo wyniósł od minus 160 do minus 170 złotych – wylicza Traveldata.

""

turystyka.rp.pl

Spośród dwóch najważniejszych kierunków zimowych (nie licząc egzotyki jako całości) mniejsza zniżka cen rok do roku miała miejsce w Egipcie, gdzie spadły one wobec cen z okresu ferii zimowych 2020 roku o 193 złote, podczas gdy w poprzednim sezonie roczny wzrost cen wyniósł 197 złotych. Najwyraźniej w skali roku obniżyły się ceny pobytu w Marsa Alam – o średnio 265 złotych, a w podobne do siebie wielkości rocznej przeceny odnotowano w Hurghadzie i na Synaju – o średnio 163 i 151 złotych.

Na Wyspach Kanaryjskich spadek średnich cen rok do roku był istotnie większy i wyniósł średnio 478 złotych, podczas gdy w poprzednim sezonie miał miejsce roczny wzrost cen w wysokości 135 złotych.

Spośród wysp na tym kierunku największą roczną przecenę Traveldata odnotowała w wypadku wyjazdów na Lanzarote – o 241 złotych. Mniejsze na Gran Canarii i Teneryfie, a na Fuerteventurze średnie ceny pobytu nawet wzrosły – o 55 złotych – wyliczają autorzy.

Odnotowują też, że w wypadku mniej masowych kierunków największe spadki średnich cen wycieczek, porównując rok do roku, odnotowali w wypadku zimowego wypoczynku na Malcie, o 818 złotych, mniejsze w Portugalii i na Tureckiej Riwierze, o 477 i 343 złote, a jeszcze mniejsze w Maroku i w Tunezji (Dżerba) – o 145 i 83 złote. W okresie ostatniego roku ceny pobytu wzrosły jedynie na Cyprze – o średnio 116 złotych.

Egzotyka tania dzięki ropie

Duży spadek ceny paliwa przyczynił się do mocnej obniżki wyjazdów do krajów egzotycznych, wiadomo, że cena paliwa odgrywa znacząca rolę w wypadku długich lotów. W najmniejszym stopniu spadły ceny wycieczek do stosunkowo najmniej odległej Kenii – średnio o 640 złotych. Większy był spadek kosztu podróży na Dominikanę, o 1400 złotych, a jeszcze większy do odległego Meksyku – o 1890 złotych.

„Pewien wpływ na spadek cen mogą wywierać niższe często ceny hoteli, a także potencjalnie ograniczony popyt. Ten ostatni czynnik może z biegiem czasu grać coraz większą rolę, gdyż systematycznie pogarszająca się sytuacja epidemiczna w naszym kraju będzie prawdopodobnie czynnikiem zniechęcającym do dalekich i długotrwałych podróży” – komentuje Traveldata.

Jak opisuje, sytuacja epidemiczna w dalekich krajach jest zróżnicowana. Najmniej korzystna jest w silnie zainfekowanym Meksyku, w którym obecny tygodniowy wskaźnik nowych zakażeń nie jest już zbyt wysoki i wynosi 254 (rekord to 3 sierpnia 380 na 100 tysiecy mieszkańców), ale bardzo wysoki jest wskaźnik zgonów – w minionym tygodniu 20,4 (rekord 43,3 28 czerwca). Na niekorzyść Meksyku przemawia też mała liczba przeprowadzanych testów, sześciokrotnie mniejsza niż w Polsce, licząc w stosunku do liczby ludności.

Korzystniejsza jest sytuacja epidemiczna w Dominikanie, gdzie obecny wskaźnik nowych zakażeń (240) jest wprawdzie podobny jak w Meksyku, ale wyraźnie się cofa (rekord 970 1 sierpnia) i do tego znacznie mniejszy jest wskaźnik zgonów, który wyniósł w minionym tygodniu 2,57 (rekord 16,1 3 września). Wiarygodności dodaje Dominikanie dość duża liczba przeprowadzanych testów, która jest trzykrotnie większa niż w Meksyku, czyli tylko dwa razy mniejsza niż w Polsce.

Teoretycznie najkorzystniejsza sytuacja epidemiczna panuje w Kenii, w której ostatni tygodniowy wskaźnik nowych zakażeń jest na bardzo niskim poziomie 22 (rekord 88 5 sierpnia), a wskaźnik zgonów wyniósł zaledwie 0,78 (rekord 1,81 3 sierpnia). Na niekorzyść Kenii wyraźnie przemawia jednak bardzo mała liczba przeprowadzanych testów, która jest cztery i pół raza mniejsza niż na Dominikanie, a zatem dziewięciokrotnie mniejsza niż w Polsce.

W pierwszym tegorocznym zestawieniu zimowym w porównaniu z ubiegłym sezonem jedyny i to kosmetyczny wzrost średnich cen wyjazdów (Hurghada) odnotowano w ofercie biura Sun & Fun – było to 5 złotych. Średnie ceny w ofertach innych dużych i średnich organizatorów były poniżej cen zeszłorocznych. Najbardziej spadły ceny wycieczek w TUI Poland – o 485 złotych, w nieco mniejszej skali w Itace – o 410 złotych, a w jeszcze mniejszej w Coralu Travel i ETI (po 330 złotych) i Eximie Tours (315 złotych).

Jeszcze mniejsze były średnie zniżki cen ofertowych w Primie Holiday (240 złotych), Best Reisen i Rainbow, czyli o 70 i 40 złotych – podaje raport.

Własne hotele to klucz do niskich cen

W bezwzględnym poziomie bieżących cen wycieczek, czyli na pierwszym lub drugim miejscu w wypadku 13 zimowych destynacji i w trzech kategoriach hoteli – podobnie jak przed rokiem – pierwsze miejsce zajmował TUI Poland (16 ofert) – dowiadujemy się z analizy. Dalej uplasowały się Rainbow (11 ofert) i Itaka (10 ofert).

Najwięcej najtańszych ofert wyjazdów na ferie do Egiptu miały Coral Travel (5) i Best Reisen (4), na Wyspy Kanaryjskie Itaka i TUI Poland (po 7) i Rainbow (4).

W porównaniu z okresem sprzed roku TUI Poland zachował status quo, Rainbow wzmocnił swoją pozycję w Egipcie, a Itaka na Wyspach Kanaryjskich – zauważają autorzy raportu.

Pierwszy też raz w tym sezonie zimowym Traveldata przedstawia tabelę z biurami podróży, które w ostatnim tygodniu po przekrojowo najkorzystniejszych cenach oferowały klientom imprezy turystyczne. Podkreślają, że w zestawieniu zachowują ścisłą porównywalność oferowanych kierunków, a zatem „biuro X, które sprzedaje jedynie konkretny zestaw kierunków jest porównywane ofertowo tylko i wyłącznie z tymi właśnie kierunkami w pozostałych biurach”.

Na czele zestawienia widnieje Coral Travel mający dość znaczącą przewagę nad następnymi biurami, Eximem Tours i TUI Poland, którą zawdzięcza w głównej mierze bardzo korzystnej ofercie wyjazdów do Egiptu. „Warto też zauważyć, że trzy pierwsze pozycje zajmują biura należące do grup kapitałowych, które dysponują też istotną własną bazą hotelową. W obecnych trudnych czasach dla turystyki pozwala to na oferowanie pobytów opartych w pewnej mierze również o kalkulacje uwzględniające koszty krańcowe” – komentują eksperci z Traveldaty.

ZOBACZ TEŻ: Betlej: Grozi nam depolonizacja turystyki

""

Źródło: Traveldata

turystyka.rp.pl

WARTO TEŻ: Betlej: TUI korzysta z kryzysu, w Polsce ma już 40 procent rynku