Reklama

Biuro podróży pod ostrzałem. Wierzyciel upomniał się publicznie o pieniądze

Na Facebooku ukazał się wpis przedsiębiorcy, który oskarżył właścicielkę znanego biura podróży o unikanie rozliczenia za usługi wynajętych przez nią animatorów. To "informacje niezgodne z prawdą, które mogą wprowadzać w błąd opinię publiczną" – odpowiada napiętnowana. Ale ostatecznie strony postanowiły się spotkać i dojść do porozumienia.
Bułgaria to jeden z kluczowych kierunków biura podróży Rego-Bis

Bułgaria to jeden z kluczowych kierunków biura podróży Rego-Bis

Foto: PAP/Alamy, International Photobank/Alamy Stock Photo

Jakub B. Bączek, przedsiębiorca prowadzący kilka firm, w tym firmę szkolącą animatorów i wynajmującą ich w sezonie turystycznym biurom podróży i firmom eventowym do prowadzenia zajęć dla dzieci i dorosłych, zamieścił w sobotę na swoim profilu na Facebooku ostre oskarżenie pod adresem właścicielki biura podróży Rego-Bis z Katowic.

Jak napisał, "pani Gabriela Mańka-Sokullu kreuje się w Internecie na wizjonerkę. I faktycznie, metody pracy ma "nieszablonowe": zwodzić, kłamać i unikać… A jej sztandarowym zagraniem jest NIE ZAPŁACIĆ młodym ludziom za ich pracę dla niej".

Czytaj więcej

Nowe korzyści i nowe obowiązki biur podróży – Sejm zmienił ustawę o imprezach turystycznych

W rozmowie z serwisem Turystyka.rp.pl wyjaśnia, że jego firma, Stageman, zatrudnia, szkoli i wynajmuje (outsourcing) animatorów. Jego klientami są różni organizatorzy wypoczynku i imprez integracyjnych. Od kilkunastu lat z jego usług korzysta na przykład biuro podróży Sun&Fun.

Rego-Bis wynajął od niego kilkudziesięciu młodych ludzi w 2023 roku, a potem jeszcze w 2024 roku. - Pół roku musieliśmy się potem upominać o zapłatę, ale w końcu się udało. Kiedy więc pani Gabriela Mańka-Sokullu zaproponowała współpracę w 2025 roku zgodziłem się, chociaż mój menedżer bezpośrednio pracujący z Rego-Bisem, gorąco mi to odradzał. Niestety, okazało się, że miał rację. Minął kolejny sezon, a pani Mańka-Sokullu nie zapłaciła nam ponad 100 tysięcy złotych – relacjonuje. – Dziesiątki razy próbowałem się z nią umówić, dowiedzieć, kiedy ureguluje należności, ale cały czas mnie zwodziła. A kiedy zagroziłem, że nagłośnię jej nieuczciwe zachowanie w mediach społecznościowych, wpłaciła mi... 4 tysiące złotych. Zdążyłem się zorientować, że to jej sposób działania – wyjaśnia.

Reklama
Reklama

„Biuro podróży mnie zwodzi w kwestii rozliczeń za pracę animatorów”

"Na Pani Sokullu nie robi to żadnego wrażenia, że 18-25 latki harują z sercem na dłoni przy promocji biura podróży @Rego Bis. Bo czemu by tak nie żerować na ich pracy?

Animatorom zapłaciłem sam, z własnej kieszeni. I za cały 2025 rok i tym, których w/w pani pominęła w wypłatach w 2023. Wierzę, że każdy przedsiębiorca choć z minimum moralności by:

1. Zadzwonił sam (zamiast unikać kontaktu)

2. Przeprosił (zamiast szantażować emocjonalnie)

3. Poprosił o rozłożenie na raty (zamiast grać na nosie)

4. Uszanował tych młodych ludzi…

Reklama
Reklama

Ale nie pani Mańka-Sokullu. Droga pani. Dołożę starań, żeby sąd z komornikiem wyedukowali panią lekko o zasadach umów biznesowych i może wskazali czym jest szacunek do pracownika wchodzącego dopiero na rynek pracy. Czuję w kościach, że i tak pani zapłaci te długi. A do tego czasu, może warto, żeby turyści z Polski poznali metody biura REGO-BIS. Może ich bowiem spotkać to samo co mnie – rozczarowanie, bezsilność, miesiące dochodzenia swoich spraw miło i z otwartością, by ostatecznie pani Mańka napluła Ci w twarz.

Mnie pani sympatia czy pieniądze niepotrzebne. Będę pani unikał i przestrzegał kontrahentów, bo wiem z KRD, że to pani stały model działania. Ale to jak pani potraktowała tych młodych ludzi… Tego nie odpuszczę!" – czytamy w poście Bączka na Facebooku.

Jego wpis podchwycili agenci turystyczni, do dzisiaj udostępniono go 95 razy – często w grupach dla różnych środowisk branży turystycznej, w tym agentów turystycznych.

To uruchomiło lawinę komentarzy niechętnych oskarżonej menedżerce. Agenci sprzedający wycieczki Rego-Bisu, skarżą się w nich, że touroperator zalega z wypłaceniem im prowizji. Jeden z wpisów świadczy też, że na 6 tysięcy euro z Rego-Bis czeka współpracujący z biurem podróży pensjonat z Chorwacji.

Według Bączka, do niego też zgłosiło się wiele osób czujących się poszkodowanymi w rozliczeniach z Rego-Bisem. Kończy więc procedurę umieszczenia Rego-Bisu w Krajowym Rejestrze Długów, wysłał też właścicielce tego biura podróży przedsądowe wezwanie do zapłaty. – Jeśli nie zapłaci, zbiorę tych wszystkich ludzi, którzy się do mnie zgłaszają i pewnie z prawnikiem przygotujemy pozew zbiorowy przeciwko niej – zapowiada.

Czytaj więcej

Paweł Niewiadomski: Bruksela przykręca śrubę biurom podróży. I nie tylko im
Reklama
Reklama

Biuro podróży Rego-Bis broni swojego dobrego imienia

W poniedziałek na jednym z forów agentów turystycznych w mediach społecznościowych ukazała się obrona Gabrieli Mańki-Sokullu w związku z – jak pisze – publikacjami Jakuba B. Bączka "dotyczącymi rzekomych negatywnych praktyk naszej firmy w zakresie współpracy z animatorami czasu wolnego".

"Nasza firma zawsze działa w zgodzie z prawem i zasadami etyki biznesowej, a wszelkie decyzje podejmujemy na podstawie zawartych umów i udokumentowanych zdarzeń" –  pisze Mańka-Sokullu.

Przyznaje, że zawarła z firmą Bączka umowę na usługi animatorów, ale to on i jego firma, a nie ona są odpowiedzialni "za zatrudnienie animatorów, ich wynagrodzenia oraz zapewnienie, by spełniali oni wymagania, w tym pełnoletność".

Tymczasem "w trakcie realizacji umowy z przykrością stwierdziliśmy uchybienia np. Pan Jakub B. Bączek potrafił skierować do obsługi klientów zagranicą [tak w oryginale – red.] osoby bez ważnych dokumentów do przekroczenia granicy”, czy, czy osobę niepełnoletnią, a w kilku terminach „w ogóle nie była zapewniona obsługa animatorów".

Zdaniem Mańki-Sokullu wpisy Bączka "zawierają informacje niezgodne z prawdą, które mogą wprowadzać w błąd opinię publiczną i szkodzić naszej firmie".

Reklama
Reklama

Jak podkreśla, "Rego-Bis nie jest stroną bezpośrednich umów z animatorami – wszelkie roszczenia powinny być kierowane do ich pracodawcy, czyli firmy Pana Bączka. (…) Jeżeli jakikolwiek animator nie otrzymał od Pana Bączka zapłaty to prosimy o kontakt bezpośrednio z nami".

Co więcej – "do momentu pojawienia się wpisów sygnowanych przez Pana Bączka nikt nam nie zgłaszał jakichkolwiek nieprawidłowości".

Mańka-Sokullu wzywa Bączka do "natychmiastowego sprostowania opublikowanych informacji i zaprzestania dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych treści". Zapowiada podjęcie kroków prawnych "w celu ochrony naszych praw i interesów".

"Apelujemy również do jego [Bączka] rozwagi, jesteśmy polską firmą działającą na rynku ponad 30 lat i nigdy nie spotkaliśmy się z taką próbą wymuszenia, połączoną z kierowanym hejtem wobec nas.

Rego-Bis pozostaje otwarty na dialog i rozwiązanie sprawy w sposób polubowny, z poszanowaniem zawartych umów. Dlatego w najbliższy dzień jest zorganizowane spotkanie.

Reklama
Reklama

Dziękujemy naszym klientom i partnerom za zaufanie i zapewniamy, że nasza działalność opiera się na transparentności i profesjonalizmie" - kończy właścicielka Rego-Bisu”.

Wymiana ostrych uwag w mediach społecznościowych najwidoczniej przyniosła efekt, bo jak mówi serwisowi Turystyka.rp.pl Mańka-Sokullu, strony umówiły się na rozmowę. Jej przedmiotem ma być ustalenie warunków rozliczeń, biuro podróży kwestionuje bowiem wysokość wynagrodzenia firmy Stageman, ze względu na niedociągnięcia.

– Wczoraj po południu zadzwonił pan Bączek i jesteśmy umówieni celem wyjaśnienia. Obiecaliśmy sobie, że do czasu wyjaśnienia nie będziemy nic publikować. Ja nie szkaluję pana Bączka. Jestem zwolennikiem rozwiązania problemów pomiędzy zainteresowanymi osobami, a nie publicznie – dodaje.

Agenci turystyczni też czekają na swoje pieniądze od Rego-Bisu

Zarazem wpis Mańki-Sokullu nie tylko nie uspokoił sytuacji, ale wywołał kolejną falę komentarzy oczekujących na zaległe prowizje agentów turystycznych.

Sądząc z wpisów na tym profilu, sprawa nierozliczonych prowizji ciągnie się już od dłuższego czasu. Sama Gabriela Mańka-Sokullu już 23 października uspokajała niezadowolonych sprzedawców, że wypłata prowizji "uległa chwilowemu przesunięciu z powodów techniczno-organizacyjnych, które są niezależne od naszej woli". Przepraszała "za niedogodności" i obiecywała rozliczenie się ze wszystkimi. Sugerowała, że w ramach rekompensaty rozważy "dodatkowe rozwiązanie motywacyjne o którym poinformujemy Państwa w osobnej wiadomości".

Reklama
Reklama

Teraz właścicielka biura podróży zapewnia, że kondycja finansowa jej firmy jest stabilna. Miniony sezon, choć trudny ze względu na rosnącą konkurencję innych touroperatorów i niskokosztowych linii lotniczych, ostatecznie przyniósł jej wzrost dochodu. – Dzięki optymalizacji programu czarterowego na nierentownych kierunkach udało się poprawić rentowność – zapewnia Mańka-Sokullu.

Jednocześnie dodaje, że również agenci turystyczni „w krótkim czasie” dostaną zaległe prowizje.

Biuro podróży Rego-Bis – ponad 30 lat tradycji

Rego-Bis z siedzibą w Katowicach to biuro podróży z długą tradycją. Działa od roku 1993. Organizuje wyjazdy wypoczynkowe do Turcji i krajów bałkańskich, jak Bułgaria, Albania, Chorwacja, Czarnogóra, Macedonia Północna, a także do Grecji, Hiszpanii, na Maltę, Cypr i kilku innych.

Czytaj więcej

Jubileusz biura podróży Rego-Bis. 30 lat bałkańskich marzeń

Od niedawna oferuje też krótkie wyjazdy do dużych miast europejskich, czyli tak zwane city breaki. Te wyjazdy pakietowane są dynamicznie, zgodnie z życzeniem klientów.

Szczególnie rynki bałkańskie były dawniej, przed pandemią, specjalnością tego organizatora. Jak wspominała z okazji 30-lecia swojej firmy Gabriela Mańka-Sokullu, to ona jako pierwszy touroperator w Polsce wynajęła samolot (czarter), by wozić klientów do Turcji. Było to w roku 1996. Później pierwsza wysyłała samoloty z klientami do Albanii (od roku 2015) i Macedonii, a w 2022 roku – do Bośni i Hercegowiny

– Można powiedzieć, że zmienialiśmy rynek turystyczny w Albanii. Pamiętam, jak uczyłam Albańczyków, o co chodzi z all inclusive. Obecnie 90 procent tamtejszych hoteli oferuje taką usługę. Dzięki takim touroperatorom jak Rego-Bis, powstały w Albanii nowe hotele o wysokim standardzie, nowe drogi, deptaki, restauracje i cała infrastruktura, potrzebna, aby turysta mile spędził czas – mówiła Mańka-Sokullu.

W 2022 roku za wkład w rozwój turystyki wyjazdowej w Polsce została uhonorowana nagrodą Orła Turystyki "Rzeczpospolitej".

Zeszły rok Rego-Bis zakończył dobrym wynikiem finansowym. Jego obroty sięgnęły 90,1 miliona złotych, co dało firmie dwunaste miejsce w kraju pod względem wielkości, i były o 1 procent (średnia dla rynku to 24,6 procent) większe niż rok wcześniej. Wprawdzie liczba klientów spadła o 2,2 procent (średnia wyniosła 28,2 procent), do 31,1 tysiąca, ale biuro podróży zarobiło na czysto 3,15 miliona złotych. Tym samym osiągnęło rentowność na dobrym w tej branży poziomie 3,5 procent. Kapitały własne wyniosły na koniec roku 2024 11,1 miliona złotych.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biura Podróży
Niemieccy agenci turystyczni zarabiają coraz mniej. Co zjada ich prowizje?
Biura Podróży
Esky: Jedzenie zrób sobie sam. Mamy dla ciebie ofertę „self catering”
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biura Podróży
Itaka sponsorem prestiżowego mityngu lekkoatletycznego. „Sport bliski naszej marce”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama