Touroperator ogłosił oficjalnie uruchomienie nowego połączenia podczas uroczystej prezentacji w piątek w Katowicach. W spotkaniu wzięli udział ambasador Bośni i Hercegowiny w Polsce Koviljka Špirić. dyrektor lotniska w Mostarze Ivan Ljubić, miejscowy kontrahent biura podróży Mario Glišić i Robert Ludera z LOT-u.

Czytaj więcej

Rego-Bis sprzedaje lato 2022. „Więcej korzyści dla klienta”

Jak mówi prezes firmy Gabriela Mańka-Sokullu, pierwszy lot zaplanowany jest na 21 czerwca z Katowic. W sumie boeing 737 wynajęty od LOT-u, który może zabrać 186 pasażerów, zrobi 16 rejsów z klientami Rego-Bisu. To oznacza, że biuro podróży liczy, że wyśle do Mostaru prawie 3 tysiące osób.

Jak wyjaśnia Mańka-Sokullu, czarter do Mostaru został pomyślany jako sposób dowiezienia klientów do trzech regionów – po wylądowaniu samolotu w Mostarze, autokary rozwiozą ich do miejscowości Neum na wybrzeżu bośniacko-hercegowińskim, do przyciągającego pielgrzymów leżącego w głębi kraju Medziugorie, a także do chorwackiej Dalmacji.

- Jeśli się nam to sprawdzi, w kolejnym sezonie uruchomimy drugi samolot z Warszawy, a jak będzie trzeba to i trzeci – deklaruje Mańka-Sokullu.

Bośnia i Hercegowina to niewielki kraj, jego wybrzeże to zaledwie 12 kilometrów. Ma jednak wiele miejsc godnych odwiedzenia, a jedno szczególnie bliskie pielgrzymom z Polski, Medziugorie – przekonywała ambasador tego kraju w Polsce Koviljka Špirić.

Oprócz tego miejsca, słynącego od 1981 roku z objawień maryjnych, do największych atrakcji turystycznych Bośni i Hercegowiny należą Sarajewo (miejsce zamachu na arcyksięcia Ferdynanda w 1914 roku i zimowych igrzysk olimpijskich w 1984 roku), Mostar (słynny most kamienny z XVI wieku), Banja Luka (źródła wód leczniczych), Konjic (ogromny schron przeciwatomowy dyktatora Jugosławii Josipa Broz Tity), oraz liczne miasteczka, zabytki, rzeki, wodospady, jaskinie, jeziora i góry – wyliczała specjalistka do spraw produktu w Rego-Bis Estera Sobalkowska.

Przy okazji zapowiedzi uruchomienia lotów czarterowych do Mostaru Gabriela Mańka-Sokullu przypomniała, że to jej firma wysłała w 2015 roku pierwszy czarter do Tirany w Albanii, a w 2017 pierwszy do Ochrydy w Macedonii.

Specjalista od Bałkanów

Rego-Bis specjalizuje się w Bałkanach. Przed pandemią firma miała około 40 tysięcy klientów i prawie 60 milionów złotych przychodów. W pandemii wyniki spadły, ale w 2021 roku biuro podróży obsłużyło 18,2 tysiąca klientów, a jego przychody wyniosły 33 miliony złotych. Najwięcej, bo 39,1 procent, klientów wyjechało z Rego-Bisem do Albanii. Na drugim miejscu była Macedonia (16,5 procent), a na trzecim Bułgaria (11,68 procent). Tuż za nią uplasowała się Turcja (11,05 procent), dobrze sprzedawały się też Czarnogóra (8,81 procent) i Polska (8,25 procent). Stawkę zamykała Chorwacja (4,59 procent).

Rego-Bis, Anna Stachura

80 procent klientów Rego-Bis to turyści korzystający z wypoczynku, a 20 procent uczestnicy wycieczek objazdowych. Trzy czwarte ofert firma sprzedaje za pośrednictwem agentów turystycznych, jedną czwartą zaś własnymi kanałami, w przez stronę internetową i w biurze w Katowicach. - Mamy wielu stałych klientów, którzy od lat trafiają do nas bezpośrednio – wyjaśnia prezes Mańka-Sokullu.

Jej zdaniem Bałkany bardzo zyskały w pandemii. - Ludzie zwrócili się ku kierunkom, które nie mają rozwiniętej masowej turystyki. Charakteryzują się mniejszym skomercjalizowaniem i większą swobodą - dużymi przestrzeniami, czystym powietrzem, fenomenalną przyrodą. Przy tym Bałkany mają świetne jedzenie, latem mniej męczący klimat. Nie bez znaczenia jest też ich bliskość kulturowa i językowa.

Według Mańka-Sokullu obecny rok przyniesie jej firmie duży wzrost. Touroperator liczy na 36 tysięcy klientów i 60-80 milionów złotych przychodów. Rosnąć zamierza na wprowadzonej od tego roku egzotyce (większe przychody z wyższych cen), na nowym czarterze do Mostaru i na większym ruchu do Turcji (w ofercie jest 170 hoteli). Jak mówi Mańka-Sokullu, również Polska ciągle nie wyczerpała swego potencjału jako kierunek, biuro podróży rozszerza bazę miejscowości i hoteli w kraju, które się dobrze sprzedają.

- Dotychczasowe rezerwacje pozwalają patrzeć z optymizmem na szanse realizacji naszych planów–wyjaśnia prezes Rego-Bisu.

Egzotyka i hotele na wyłączność

Ogłoszenie nowego kierunku poprzedziła prezentacja planów Rego-Bisu na lato. Firma zmierza zdecydowanie w stronę oferowania hoteli, których jest jedynym przedstawicielem na polskim rynku, ma je więc na wyłączność. Wprowadziła też nowe oznaczenie, „ClubRego”, dla obiektów wyróżniających się jakąś szczególną usługą.

Rego-Bis na swoje główne, bałkańskie kierunki zawsze wynajmuje całe samoloty. W tym sezonie od LOT-u i Bulgar Air Charters.

Oferuje wyloty z Katowic, Warszawy, Krakowa, Poznania, Gdańska, Wrocławia i Rzeszowa. Nowością jest możliwość rezerwowania miejsc w samolotach, można to zrobić nawet w wypadku imprez już wykupionych.

Od tego roku biuro podróży dodało do swojej oferty nowy produkt – dalekie kierunki. Od razu kilka, jak Dominikana, Meksyk, Kuba, Tajlandia (Phuket) i Sri Lanka. W tym wypadku korzysta głównie z niemieckiego Condora (dowożenie klientów do portów niemieckich, głównie Frankfurtu nad Menem), Emirates i Fly Dubai.

Czytaj więcej

Rego-Bis, specjalista od Bałkanów, dodaje do oferty kierunki egzotyczne

Firma zapowiada też, że lada dzień wprowadzi program lojalnościowy dla agentów turystycznych. - Będziecie mogli zbierać punkty na swoje wyjazdy i na study toury – zachęcała Sobalkowska. Jeśli chodzi o podróże studyjne, to na początek sezonu touroperator planuje zabrać agentów do Albanii, do Czarnogóry i do Bośni i Hercegowiny w połączeniu z Chorwacją, a na koniec sezonu do Macedonii Północnej i Turcji.

- W przyszłym roku obchodzimy 30-lecie naszej działalności. Mam jeszcze wiele pomysłów na wyjazdy dla naszych klientów. Na razie nie zdradzę jakich, ale mogę zapewnić, że jeszcze nie raz zaskoczymy rynek – mówi z entuzjazmem Mańka-Sokullu.