Eksperci portalu rezerwacyjnego Travelist.pl sprawdzili, gdzie Polacy najchętniej rezerwują wakacyjne pobyty w kraju. Z danych wynika, że 49 procent wszystkich rezerwacji w tym serwisie przypada na miejscowości nadmorskie. Bałtyk zaliczył też największy wzrost liczby rezerwacji, licząc rok do roku, który wyniósł 13 procent.

Foto: Travelist.pl

Co istotne, rosnące zainteresowanie Bałtykiem nie przełożyło się na wzrost cen, przeciwnie – średnia cena doby hotelowej nad morzem na wakacje 2026 wynosi obecnie 748 złotych, czyli o 10 procent mniej niż przed rokiem.

Pobyt w Świnoujściu w lipcu kosztuje od 579 złotych za dobę dla pary i od 686 złotych dla rodziny z dzieckiem. W sierpniu ceny zaczynają się odpowiednio od 539 złotych i 579 złotych.

Taniej jest w Jarosławcu – w lipcu za dobę para zapłaci od 440 złotych, a rodzina z dzieckiem od 500 złotych, natomiast w sierpniu odpowiednio od 386 złotych i 415 złotych.

Droższy jest natomiast Sopot, gdzie w lipcu pobyt dla dwóch osób można zarezerwować od 583 złotych, a dla rodziny od 683 złotych. W sierpniu ceny startują od 630 złotych dla pary i od 730 złotych dla rodziny.

Z kolei w Ustce ceny zaczynają się od 510 złotych dla pary i 650 złotych dla rodziny w lipcu oraz od 530 złotych i 650 złotych w sierpniu.

W Ustroniu Morskim poziom cen pozostaje stabilny w obu miesiącach: od 500 złotych dla pary i od 550 złotych dla rodziny.

Foto: Travelist.pl

– Spadek cen i wciąż dostępne oferty wyjazdów wakacyjnych nad Bałtyk sprawiają, że hotele w większym stopniu konkurują o gości lokalizacją, standardem, pakietami pobytowymi, dostępem do stref wellness czy atrakcjami dla dzieci. Dla podróżnych to pozytywny sygnał, bo przy większym wyborze łatwiej znaleźć pobyt dopasowany do budżetu – twierdzi ekspert Travelist.pl Eugeniusz Triasun, cytowany w komunikacie prasowym.

Największym wzrostem liczby rezerwacji – ponad dwukrotnym względem zeszłego roku – cieszą się miejscowości nad jeziorami.

Czytaj więcej

Popyt na podróże w Europie rośnie rekordowo, ale turyści skracają wyjazdy i oszczędzają

Góry drożeją, zainteresowanie lekko spada

Liczba rezerwacji na wakacje w regionach górskich jest obecnie o 10 procent mniejsza niż rok temu, a udział w ogóle rezerwacji wynosi 27 procent. Jednocześnie to właśnie góry zanotowały największy wzrost cen, bo o 12 procent rok do roku do średnio 648 złotych.

Wśród analizowanych kierunków korzystnie pod względem ceny wypadają między innymi Ustroń i Szczyrk. W Ustroniu zarówno w lipcu, jak i w sierpniu pobyt dla pary można znaleźć od 330 złotych za dobę, a dla rodziny od 460 złotych. W Szczyrku ceny zaczynają się od 360 złotych dla dwóch osób w obu miesiącach, natomiast w wypadku rodzin wynoszą od 570 złotych w lipcu i od 450 złotych w sierpniu.

Krynica-Zdrój również pozostaje konkurencyjna cenowo, szczególnie w drugiej połowie wakacji. W lipcu ceny startują od 420 złotych dla pary i od 500 złotych dla rodziny, a w sierpniu od 350 złotych i 450 złotych.

Drożej wypada Wisła, gdzie w lipcu ceny pobytu dla dwóch osób zaczynają się od 520 złotych, a dla rodziny od 720 złotych. W sierpniu ceny rosną odpowiednio do 570 złotych i 800 złotych.

Z kolei w Dwerniku w Bieszczadach trzeba liczyć się z cenami od 550 złotych dla pary i 630 złotych dla rodziny w lipcu oraz od 570 złotych i 645 złotych w sierpniu.

Foto: Travelist.pl

– Góry pozostają atrakcyjnym wyborem zwłaszcza dla tych osób, które nie chcą uzależniać całego wyjazdu od pogody. W przeciwieństwie do plażowego wypoczynku tutaj łatwiej elastycznie zaplanować podróż: jednego dnia wybrać się na szlak, trasę rowerową czy spacer, a przy gorszych warunkach skorzystać z term, basenu lub innych hotelowych atrakcji. Taka różnorodność w ostatnich sezonach wzmacniała pozycję gór jako alternatywy dla Bałtyku, zarówno wśród rodzin, jak i osób szukających aktywnego, ale komfortowego urlopu – wyjaśnia ekspert Travelist.pl.

Czytaj więcej

Mazowsze bije rekordy w turystyce. Liczba turystów i noclegów urosła dwucyfrowo

City breaki tańsze, ale mniej wakacyjne

W tym roku city breaki notują spadek rezerwacji o 5 procent w porównaniu z zeszłym rokiem, osiągając 7-procentowy udział w rezerwacjach. Miasta pozostają jednak najbardziej przystępną cenowo kategorią. Średnia cena doby hotelowej wynosi tu 500 złotych, czyli o 6 procent więcej niż przed rokiem, ale nadal mniej niż nad morzem, jeziorami czy w górach.

W Krakowie pobyt w lipcu można znaleźć od 280 złotych dla pary i od 410 złotych dla rodziny, a w sierpniu od 330 złotych i 430 złotych. W Warszawie ceny pozostają stabilne w obu miesiącach i zaczynają się od 310 złotych dla dwóch osób oraz od 450 złotych dla rodziny.

We Wrocławiu lipcowy city break kosztuje od 320 złotych dla pary i od 400 złotych dla rodziny, natomiast sierpniowy od 310 złotych i 380 złotych.

Poznań wypada nieco drożej: od 350 złotych dla dwóch osób i od 500 złotych dla rodziny w lipcu oraz od 400 złotych i 500 złotych w sierpniu.

Ciekawą alternatywą dla największych miast może być Nałęczów, gdzie ceny zaczynają się od 330 złotych dla pary i 440 złotych dla rodziny w lipcu oraz od 350 złotych i 460 złotych w sierpniu.

Foto: Travelist.pl

Metodologia

Analiza została przygotowana na podstawie danych rezerwacyjnych i ofert pobytowych dostępnych na Travelist.pl dla sezonu wakacyjnego 2026. Podane ceny dotyczą jednej doby w hotelach o standardzie od trzech do pięciu gwiazdek lub równorzędnym, z wyżywieniem obejmującym śniadanie i obiadokolację. W analizie ofert uwzględniono dwa przykładowe terminy: od 20 do 26 lipca i od 17 do 23 sierpnia, osobno dla dwóch osób dorosłych i rodziny 2+1 z dzieckiem w wieku 12 lat. Dane cenowe i rezerwacyjne są z 11 maja.

Czytaj więcej

Małopolska przyciągnęła 29 milionów turystów. Zarobiła rekordowe 25,5 miliarda złotych