W październiku zeszłego roku łódzki Aquapark Fala zamieścił na Facebook ogłoszenie o treści: „Fala tylko dla dorosłych. Dzień na basenie bez chlapania, dziecięcych pisków i kolejek na zjeżdżalnie? Tak! W sobotę, 19 października, w Aquaparku Fala mogą się bawić wyłącznie osoby pełnoletnie” - pisze biuro Rzecznika Praw Dziecka w komunikacie prasowym.
„Dzień dla dorosłych” promował plakat przedstawiający przekreślone płaczące dziecko w czerwonym okręgu przypominającym znak zakazu (znany z kodeksu ruchu drogowego) oraz hasła „Dzieciom wstęp wzbroniony” i „Fala tylko dla dorosłych”.
Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak złożyła do Rady Reklamy skargę na Aquapark Fala.
„Tego rodzaju oferty nie służą dobru ogółu, jakim jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego, opartego na szacunku dla praw wszystkich, niezależnie od wieku, płci, wyznania, niepełnosprawności, orientacji i bliskiej mi idei partycypacji młodych ludzi w życiu społecznym, obywatelskim” - uzasadniała.
Czytaj więcej
Ministerstwo Turystyki Grecji opracowało nowe zasady udostępniania obiektów noclegowych. System ma być przejrzysty, zapewnić wysoką jakość usług i...
Komisja Etyki Reklamy zgodziła się z jej stanowiskiem.
„Skarżona reklama zawiera treści dyskryminujące ze względu na wiek. Wydarzenie promowane w sposób nieuzasadniony ogranicza dostęp dzieci do przestrzeni publicznej, co może stanowić naruszenie ich podstawowych uprawnień, w tym przywileju równego dostępu do usług rekreacyjnych. Nie bez znaczenia jest fakt, że wydarzenie miało miejsce w sobotę, czyli w czasie, który dla wielu rodzin jest jedyną okazją do wspólnego spędzania czasu. Ogranicza to możliwość korzystania z miejskiej infrastruktury przez rodziny z dziećmi w dogodnym dla nich terminie” - uznała komisja w uchwale z 29 stycznia 2025 roku.
Brak szacunku względem najmłodszych
Ponadto użycie charakterystycznej symboliki (przekreślony wizerunek płaczącego dziecka) i jednoznacznych sformułowań („Dzieciom wstęp wzbroniony”) wzbudza negatywne emocje względem dzieci, godzi w ich godność i może przyczyniać się do społecznej marginalizacji. Forma reklamy przedstawiająca w negatywnym świetle dzieci i eksponująca ich wykluczenie prowadzi do normalizacji postaw umniejszających szacunkowi względem najmłodszych, a także ich rodziców i opiekunów - czytamy w komunikacie.
Naruszającym zakaz dyskryminacji jest, zdaniem zespołu orzekającego Komisji Etyki Reklamy, przekaz pejoratywnie generalizujący, a więc utrwalający i odwołujący się do negatywnych stereotypów dotyczących określonych grup. W omawianej sprawie tam, gdzie są dzieci, są także „piski, chlapanie i duże kolejki”, a rozpłakane dziecko na plakacie ma ten przekaz potwierdzić i utrwalić. Decyzja komisji jest prawomocna.
Komisja Etyki Reklamy zwróciła również uwagę, że reklamodawcą jest spółka miejska. Zdaniem komisji „tym bardziej nieodpowiednie jest dopuszczenie się wskazanej praktyki przez podmiot odpowiedzialny między innymi za świadczenie usług użyteczności publicznej. Podmiot taki powinien realizować swoje działania, mając na celu interes ogólny i dobro społeczne”.
Czytaj więcej
Organizacje pracodawców z branży turystycznej i związki zawodowe gromadzące pracowników z Wysp Kanaryjskich rozmawiają o podwyżkach. Cel – powstrz...