Część tej oferty mogli poznać bezpośrednio dziennikarze z Polski, którzy na zaproszenie bułgarskiego Ministerstwa Turystyki odwiedzili w ramach podróży studyjnej wybrane miejsca i obiekty na wybrzeżu Morza Czarnego.

Barwna i zróżnicowana Albena

Szczególnym miejscem na turystycznej mapie Bułgarii jest Albena, położona 32 kilometrów od Warny, 14 kilometry od Złotych Piasków i 12 kilometrów od Bałcziku. Nazwa kurortu pochodzi od bohaterki opowiadania Jordana Jowkowa, Ałbeny, a jego rozwój został zapoczątkowany w 1968 roku.

Czytaj więcej

Gut-Mostowy: Liczymy na kilkunastoprocentowy wzrost liczby turystów z Bułgarii

To prawdziwie samowystarczalne miasteczko z kompleksami hoteli, aquaparkiem, centrami sportu, bogatą ofertą wydarzeń kulturalnych, sklepami, a przede wszystkim z bezpośrednim dostępem do imponującej plaży. Plaża w Albenie ma 6 kilometrów długości, a jej szerokość sięga 150 metrów. Od 22 lat niezmiennie powiewa nad nią swoisty znak jakości – błękitna flaga.

Kurort działa przede wszystkim w sezonie (od Wielkanocy do końca września lub października, w zależności od programu touroperatorów) i może jednorazowo przyjąć do 15 tysięcy turystów. Są w nim także obiekty całoroczne, takie jak pięciogwiazdkowy Flamingo Grand Hotel & Spa połączony z centrum medycznym. Dostępne są tam zarówno masaże, jak i terapie wykorzystujące solankę, prąd i ultradźwięki.

Krasimira Stoyanova, menedżer w firmie Albena Tour, podkreśla, że mimo skali tego miejsca bardzo ważna jest w nim dbałość o środowisko. Kurort stawia na zrównoważony rozwój: chroni bioróżnorodność, korzysta z odnawialnych źródeł energii (panele słoneczne zapewniają np. energię hotelowi Flamingo), wprowadza zasady gospodarki obiegu zamkniętego, stale monitoruje czystość powietrza, dba o czystość morza. Albena oferuje własnej produkcji ocet balsamiczny, zioła, warzywa, owoce, dżemy i wina. W basenach i w kranach wykorzystywana jest woda mineralna z trzech własnych źródeł.

Albena stale inwestuje w rozwój. W tym roku otworzył się tu hotel Amelia. Jego imię pochodzi od Amelii Earhart, amerykańskiej pilotki i pionierki lotnictwa, która jako pierwsza kobieta przeleciała samotnie Ocean Atlantycki (1932). Stąd motywem przewodnim obiektu jest awiacja. Nawiązuje do niej wystrój pokojów, przed budynkiem umieszczono silnik samolotu.

Zarządzająca kurortem spółka Albena JSCo (ma też obiekty w innych częściach Bułgarii i trzy lotniska biznesowe) obniżyła ostatnio oczekiwania dotyczące obłożenia. Prognozy z początku roku przewidywały około 80 procent poziomu z roku 2019 r., obecnie jest to 70 procent.

Czytaj więcej

Ranking biur podróży 2022. Na podium TUI, Itaka, Rainbow i Coral Travel
Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Awans polskiego turysty

Według Albeny JSCo zainteresowanie resortem turystów z Europy Wschodniej pozostaje stabilne, przynosząc około 40 procent przychodów. Przy czym aż 37 procent przypada na Rumunię, a na wszystkie pozostałe 3 procent. Rynek krajowy generuje 35 procent dochodu z głównej działalności. 2-procentowy wzrost nastąpił w wypadku następnego w kolejności rynku, jakim są Niemcy: w 2021 roku miały one 11-procentowy udział w przychodach (wobec 9 proc. w 2020 i 19 proc. w 2019). 4-procentowy wzrost przypadł na turystów z Francji. W ubiegłym roku osoby z rosyjskimi paszportami stanowiły 8 procent odpoczywających w kurorcie w wakacje.

Statystyki zmieniają się znacząco, jeśli wliczy się do nich gości przybywających na kongresy i wydarzenia sportowe – wyjaśnia Stoyanova. Około 30 procent stanowią wtedy Bułgarzy, ponad 25 procent Rumuni, 25 procent Niemcy. Na kolejnym miejscu pokazują się wtedy Polacy. – Jako dobry rok oceniamy taki, w którym sprzedajemy 1,1 miliona noclegów – ujawnia menedżerka.

W tym roku Albena spodziewa się przede wszystkim gości z Niemiec, Polski, Czech i Francji. Po pandemii zaczynają powracać także turyści ze Skandynawii. – Szczególnie liczymy na gości z Polski jeśli chodzi o nasze mniejsze resorty, na przykład takie jak Primorsko Forest Beach Hotel. Polacy bardzo chętnie go wybierają – zapewnia Stoyanova.

Jak mówił podczas majowej wizyty w Polsce minister turystyki Christo Prodanow Bułgaria spodziewa się w tym roku 5-6 milionów turystów. W ubiegłym roku przyjechało tam 3,7 miliona gości, ale w najlepszym w historii bułgarskiej turystyki 2019 roku było ich 9,3 miliona.

Z Polski do Bułgarii przybyło w 2021 r. 160 tysięcy gości (nie licząc podróżnych tranzytowych), co plasuje Polaków na pierwszym miejscu wśród turystów z krajów nie graniczących z Bułgarią. Dla porównania - w 2019 r. w Bułgarii wypoczywało 421 tysięcy Polaków, co dawało im dziewiąte miejsce.

Jedna sieć, cztery koncepty

Bułgaria inwestuje w infrastrukturę. Mocno odmłodniał znany kurort Złote Piaski. Osiem hoteli prowadzi tam grupa Grifid Hotels. – Nasze hotele podzieliliśmy na cztery koncepty – wyjaśnia menedżer tej sieci Stella Nedkova. – Pierwszy przeznaczony jest dla rodzin. Wyżywienie jest tam podawane w formie bufetu i prowadzimy tam animacje. Te hotele z pokojami dla rodzin z dziećmi to Bolero, Arabela i Sentido Marea. Drugi koncept przewiduje przyjmowanie tylko dorosłych. Są to Metropol i Foresta, dolna granica wieku gości to 16 lat. Nie ma tam bufetów, są tylko restauracje a la carte, a menu każdego dnia jest inne.

– Trzecia nasza grupa to pokoje i przestrzenie koncepcyjne. Taką ofertę mają hotele Vistamar i Encanto Beach. W jej ramach mamy pokoje z widokiem na morze, bogatym wyposażeniem, w skład którego wchodzi m.in. ekspres na kapsułki i luksusowe kosmetyki. Naszym gościom zapewniamy indywidualny transport z lotniska, prywatną plażę, a na dachu bar i basen typu infinity. Przy czym w hotelu Vistamar jest to oferta tylko dla dorosłych, a w Encanto Beach także dla rodzin z dziećmi. Wreszcie czwarty koncept działający w Encanto Beach zakłada wiele usług medycznych i spa. Są tam 32 gabinety przeznaczone nie tylko do procedur kosmetycznych, ale także medycznych. Zatrudniamy lekarzy wykonujących różne zabiegi naszym gościom.

Mariaż turystyki i biznesu

Z kolei na połączenie oferty turystycznej i biznesowej nastawiony jest pięciogwiazdkowy Grand Hotel & SPA Primoretz w centrum Burgas. Jak mówi dyrektor marketingu tego hotelu Petya Karamanska, rok temu zimowy lockdown obiekt wykorzystał do przeprowadzenia renowacji wnętrz. – W sezonie letnim mieliśmy wielkie obłożenie, gośćmi byli przede wszystkim Bułgarzy. Jesień i zima ponownie były trudne, ale teraz sytuacja znowu powróciła do normy. Mamy nadzieję, że tegoroczne jesień i zima będą lepsze – mówi Karamanska.

Jak wyglądają rezerwacje w tym roku? – Na sezon letni hotel jest niemal w całości zajęty. Z kolei jesienią i zimą mamy zaplanowane konferencje i eventy. Działamy bowiem cały rok: latem jesteśmy nastawieni na turystów, od września do maja głównie na gości biznesowych – wyjaśnia menedżerka.

Jak dodaje, przeważają turyści z Europy Zachodniej, głównie Niemcy, ale przyjeżdżają także Czesi, Słowacy i mieszkańcy krajów bałtyckich. – Polacy nie są częstymi gośćmi. To dwa, trzy procent. Być może dlatego, że nie jesteśmy położeni w pobliżu popularnych kurortów. Znajdujemy się w centrum miasta, jesteśmy hotelem miejskim, choć jako jedyni w Burgas mamy dostęp do morza i prywatną plażę – wyjaśnia Karamanska.

Hotel jest częścią grupy DAS Hotels & Resorts, która ma jeszcze m.in. trzy obiekty w Słonecznym Brzegu, działające tylko w lecie. Dwa lata temu wszystkie były zamknięte, a w zeszłym roku otwarty został tylko jeden. Teraz Grupa liczy na tegoroczny sezon letni.

Grand Hotel & SPA Primoretz dysponuje 180 pokojami i apartamentami. Oferuje także cztery sale konferencyjne, z których największa może pomieścić wydarzenia na 200 osób.

Samo Burgas dwa lata temu otworzyło centrum kongresowe, w którym największa sala przewidziana jest na 600 osób.

Golf z widokiem na morze

Bułgarska oferta obejmuje także obiekty butikowe. Takim kameralnym miejscem jest hotel BlackSeaRama Golf & Villas, położony pięć kilometrów od urokliwego kurortu Bałczik i 40 minut jazdy od lotniska w Warnie.

Nazwa obiektu nawiązuje do jego położenia. Jak wyjaśniła Delyana Davidova, menedżer ds. sprzedaży w BlackSeaRama Golf & Villas, Rama w nazwie to skrót od panorama. Cały kompleks leży bowiem na skarpie, 200 metrów nad brzegiem Morza Czarnego. Rozpościera się z niego wspaniały widok na wybrzeże – od przylądka Kaliakra po przylądek Galata w Warnie.

Ten butikowy pięciogwiazdkowy obiekt dysponuje 20 przestronnymi pokojami i czterema restauracjami o zróżnicowanym profilu. Oferują one dania kuchni międzynarodowej, azjatyckiej, śródziemnomorskiej, włoskiej, bałkańskiej i bułgarskiej. Są tu także dwa baseny, podgrzewany kryty i zewnętrzny, centrum spa i centrum sportowe.

Do dyspozycji gości jest także pięć Zielonych Willi, każda z dwiema sypialniami i basenem. I oczywiście widokiem na morze.

BlackSeaRama Golf & Villas poza pobytami indywidualnymi oferuje możliwość organizowania w stylizowanym na antyczne ruiny amfiteatrze, położonym na zboczu opadającym w stronę morza, niewielkich (40-60 osób) spotkań, jak wesela i imprezy firmowe.

Czytaj więcej

Bułgaria: W tym roku przybędzie nam 1,5 miliona turystów. Czas skończyć z testami

Ale największą dumą BlackSeaRama Golf & Villas jest pełnowymiarowe, 18-dołkowe pole golfowe. To pierwsze mistrzowskie pole golfowe w Bułgarii zostało uznane w 2009 roku przez magazyn „Golf Inc” za „najlepsze nowe pole golfowe na świecie”.

Czy korzystają z niego też goście z Polski? Rekordowy był pod tym względem rok 2018 - 33 osoby z Polski przyjechało tu na 196 noclegów. Dla porównania, w pandemicznym rok 2020 była to zaledwie… jedna osoba, która spędziła tam 8 nocy, a w ubiegłym roku 18 gości z Polski skorzystało w BlackSeaRama z 58 noclegów. – W tym roku spodziewamy się powrotu do poziomu z 2018 r. i jego podwojenia w roku przyszłym – mówi menedżer obiektu Delyana Davidova.