Konferencja – a formalnie posiedzenie senackiej Komisji Gospodarki i Innowacyjności, której przewodzi senator Waldemar Pawlak – zgromadziła około dwudziestu posłów i senatorów i ponad stu przedstawicieli branży turystycznej. Jej uczestnikiem był też wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Magdalena Krucz wygrała konkurs na prezesa. Według naszych informacji (nie podano tego do publicznej wiadomości) zdobyła największą liczbę punktów, a na koniec jej kandydaturę jednogłośnie zaopiniowała pozytywnie Rada Polskiej Organizacji Turystycznej.
Krucz od ponad 20 lat pracuje w POT, piastowała w tym czasie stanowiska dyrektora departamentu strategii, dyrektora Zagranicznego Ośrodka POT w Moskwie, a ostatnio dyrektora departamentu planowania i rozwoju i dyrektora zarządzającego w POT.
Ministrowie wręczyli Magdalenie Krucz akt powołania na prezesa POT w niecodziennych okolicznościach
Zaraz po formalnym objęciu stanowiska nowa prezes opowiedziała serwisowi Turystyka.rp.pl o swoich planach w nowej roli.
Lepsza komunikacja z otoczeniem i rzecznik prasowy
– Chciałabym, żeby Polska Organizacja Turystyczna była organizacją otwartą, cyfrową, inspirującą. A po 20 latach pracy w Polskiej Organizacji Turystycznej widzę, które obszary można w POT wzmocnić – mówi Krucz.
– W pierwszej kolejności chciałabym poprawić komunikację – zarówno tę w kraju, jak i za granicą. Uważam, że powinniśmy więcej pokazywać, czym się zajmujemy. Często jest bowiem tak, że nasze akcje, kampanie, obecność na targach, warsztaty dla biur podróży z zagranicy, czyli działania należące do naszych podstawowych obowiązków, nie są widoczne w kraju. Nasi partnerzy, środowiska opiniotwórcze, a tym bardziej szeroka opinia publiczna, nie wie, co robimy za granicą i jaki przekaz kierujemy do potencjalnych turystów. Dlatego chciałabym, żebyśmy więcej mówili o tym, co robimy. Chociażby po to, żeby nasza praca była bardziej transparentna dla wszystkich.
Wspólnie z ministrem Ireneuszem Rasiem planujemy zastanowić się nad nową strukturą organizacyjną POT-u. Chodzi o to, żeby lepiej wykorzystać potencjał pracowników.
Na pewno zatrudnimy rzecznika prasowego. Od dawna POT nie miał nikogo takiego. Przy tej okazji przebudujemy biuro prasowe i dział komunikacji, żeby działały efektywniej.
Przyjrzę się też zagranicznym ośrodkom POT, których jest piętnaście. Dobrze je znam, bo nadzorowanie ich pracy dotąd należało do mnie. Zastanowię się, czy nie można jeszcze efektywniej wykorzystać tego małego budżetu, jaki na nie przeznaczamy. Żałuję, że nie mamy ośrodka w Zatoce Perskiej, bo jak kiedyś policzyliśmy, z tamtego regionu w sezonie przylatuje do Polski co tydzień ponad 70 samolotów. Ale otwarcie w jednym z krajów Zatoki Perskiej własnego biura wymagałoby około 3 milionów złotych rocznie. Nie możemy na razie wyasygnować takiej sumy.
Więcej kompetencji z nowych technologii w POT
Druga rzecz – chcę zaprząc do naszej komunikacji nowe technologie i produkować na przykład krótkie formy wideo, zwane rolkami, które w tej chwili są tak popularne w mediach społecznościowych. Dzięki nim można łatwiej docierać do młodych ludzi, a ich przygotowanie nie wymaga wielkich nakładów pracy i pieniędzy. Przy tym powinny to być materiały promujące naturalność, autentyczność, bo to jest dzisiaj szczególnie w cenie. Zależy nam na wysyłaniu impulsu „słuchajcie w tej Polsce jest fajnie, są tam miejsca nieoczywiste”.
Mamy w POT świetny zespół, ale chcę położyć większy nacisk na szkolenie pracowników z nowych technologii, ze sztucznej inteligencji, z CRM-u, z Big Data. To są dzisiaj umiejętności i wiedza w marketingu i zarządzaniu konieczne.
Czytaj więcej
Menedżerka z 20-letnim stażem pracy w Polskiej Organizacji Turystycznej Magdalena Krucz, obecnie zajmująca dwa stanowiska – dyrektora zarządzająceg...
Ale chyba najbardziej mi zależy na zintegrowaniu szeroko rozumianej branży turystycznej – od biur podróży, poprzez atrakcje turystyczne, hotele, regionalne i lokalne organizacje turystyczne, żebyśmy zaczęli mówić jednym głosem i żeby nasza współpraca była ściślejsza. Jeśli na przykład jakiś region – Dolny Śląsk, Mazowsze czy Warmia i Mazury – robi jakąś kampanię, to żebyśmy się przyłączali do tego przedsięwzięcia, żeby wzmacniać ich przekaz, a może nawet połączyć budżety dla lepszego efektu.
Budżet, darowizny i dofinansowania
Będę zabiegała o zwiększenie generalnego budżetu na promocję, ale też żebyśmy łączyli siły z hotelami, z biurami podróży, samorządami.
Mam też pomysł, żeby wykorzystać możliwości, jakie daje ustawa o POT, w kwestii prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Możemy produkować pamiątki, ale możemy też pobierać od uczestników organizowanych przez nas biznesowych wydarzeń dla branży turystycznej opłat rejestracyjnych. Niewielkich sum, które przy okazji spowodują, że uczestnicy, zwani z angielskiego hosted buyers, nie zrezygnują z udziału w wydarzeniu pod błahym pretekstem. Na razie POT pokrywa wszystkie koszty takich spotkań.
Przypomnę też, że POT ma prawo przyjmować od samorządów, przedsiębiorców, stowarzyszeń branżowych darowizny i wpłaty. W przeszłości były już przykłady zasilania budżetu promocyjnego POT przez takie podmioty. Ale może bardziej celowe będzie wspólne finansowanie konkretnych działań – połowę sumy może wyasygnować POT, a połowę jakaś firma, miasto lub gmina, którym zależy na przykład na promowaniu turystyki aktywnej lub kulinariów w ich regionie.
Czytaj więcej
Wiadomo już, jak ma przebiegać konferencja "Turystyka przyszłości – badania, gospodarka, prawo", którą zwołuje w parlamencie odpowiedzialny za tury...
Polski hydraulik przebojem 25-lecia POT
Nasz łagodny klimat, różnorodność natury i kultury, jakość infrastruktury (lotniska, drogi, koleje, centra handlowe), w tym przede wszystkim hoteli oraz poczucie swobody i bezpieczeństwa predestynują nas do przyjmowania coraz większej liczby gości – z każdego kierunku, niezależnie od kultury, religii, rasy i języka. Potwierdzają to turyści. Czują się u nas dobrze, chcą tu odpocząć od upałów (ang. coolcation) lub nawet połączyć elementy pracy zawodowej z wypoczynkiem (ang. workcation).
Do tego trzeba dodać modę na Polskę wśród rowerzystów, turystów aktywnych i smakoszy poszukujących zarówno regionalnych dań i produktów, jak i kierujących się w swoich wyborach podpowiedziami przewodnika gastronomicznego Michelin, z którym Polska Organizacja Turystyczna rozszerza z roku na rok współpracę i wkrótce cała Polska będzie objęta oceną jego inspektorów – mówi Magdalena Krucz.
Jak więc nowa prezes POT określiłaby planowane działania? Kontynuacja, mała rewolucja czy generalna przebudowa?
– Powiedziałabym, że mała rewolucja. Liczę na energię swoich współpracowników i na ich pomysły, czasem może nawet zwariowane. Jestem otwarta, żeby o każdym rozmawiać – wszyscy do dzisiaj pamiętamy efekt, jaki wywołał spontanicznie wymyślony „polski hydraulik” we Francji – bo po 25 latach istnienia POT potrzebujemy nowego impulsu.