Europa powinna wspólnie ustalić ścieżkę powrotu do otwartej turystyki, uważa Maas. – Wyścig o to, kto pierwszy zezwoli na turystykę, sprowadzi nieakceptowalne ryzyko – mówi w wywiadzie dla „Bild am Sonntag”, na który powołuje się agencja Reutera.

CZYTAJ TEŻ: Ministrowie apelują o procedury bezpieczeństwa dla turystyki

Maas przypomniał, jak wiele osób zaraziło się koronawirusem w austriackim narciarskim kurorcie Ischgl – wśród gości byli niemieccy, norwescy i islandzcy turyści. – Taka sytuacja nie może się powtórzyć – podkreśla.

Władze Tyrolu zbyt późno zareagowały na rozprzestrzenianie się koronawirusa, którym turyści zarażali się, spędzając czas po nartach w barach. A teraz politycy austriaccy sugerują, że można zacząć przywracać turystykę.

Maas uważa, że konieczne jest ustalenie na poziomie europejskim wspólnych kryteriów powrotu do swobodnego podróżowania w możliwie szybkim czasie, ale w bardzo odpowiedzialny sposób. – Nie możemy dopuścić, żeby sukcesy ostatnich kilku tygodni, na które tak ciężko pracowaliśmy, zostały zaprzepaszczone – podkreśla i dodaje, że w przeciwnym razie restrykcje dotyczące wyjeżdżania potrwają o wiele dłużej.

Deutscher ReiseVerband (odpowiednik Polskiej Izby Turystyki) ogłosił, że 60 procent agentów i touroperatorów obawia się, że zbankrutuje z powodu obostrzeń wywołanych pandemią koronawirusa. Z raportu organizacji wynika, że już 20 procent firm zwolniło część pracowników, a 80 procent wystąpiło o pomoc publiczną.