Kraje unijne wprowadzają samodzielnie coraz więcej ograniczeń i kontroli granicznych w związku z pandemią koronawirusa. Komisja Europejska apeluje, by robiły to w bardziej skoordynowany sposób – donoszą zagraniczne media, powołując się na informacje Niemieckiej Agencji Prasowej DPA.

Bruksela proponuje, by we wszystkich państwach członkowskich podstawą oceny ryzyka związanego z koronawirusem były te same kryteria. Rzecznik KE Christian Wigand mówi też o wprowadzeniu jednolitego systemu oznaczania kolorami obszarów o podwyższonym ryzyku zakażenia i zasad podróżowania. – Ograniczenia swobody poruszania się po Unii Europejskiej powinny być wdrażane tylko wtedy, kiedy jest to faktycznie niezbędne – mówi rzecznik. Strategia działania musi być ponadto skoordynowana, stosowna i niedyskryminująca.

Eksperci z państw członkowskich w miniony piątek rozpoczęli prace nad przygotowaniem konkretnych propozycji rozwiązań. Rozmowy toczą się dalej.

CZYTAJ TEŻ: Bruksela: Zewnętrzne granice UE powinny pozostać zamknięte

Komisja już w sierpniu zwracała uwagę na konieczność współpracy przy wdrażaniu kolejnych obostrzeń. Na przykład ograniczenia podróżowania nie powinny być wprowadzane tylko na podstawie rosnącej liczby zakażeń, pod uwagę trzeba wziąć również to, ile testów się wykonuje – im więcej, tym większy odsetek przypadków pozytywnych. Bruksela podkreśla też, że nie należy stosować mniej surowych kryteriów oceny wobec krajów sąsiadujących niż pozostałych członków UE. Ważne jest również, by z państwami, których decyzje będą dotyczyć, przeprowadzić wcześniej konsultacje.

Niedawno Finlandia i Dania wprowadziły ograniczenia podróży dla innych państw europejskich z powodu rosnącej liczby zakażeń koronawirusem. Wcześniej na podobny krok zdecydowały się inne kraje. Ostatnio Węgry poinformowały, że od 1 września zamykają granice dla turystów z zagranicy.

ZOBACZ TAKŻE: Bruksela mówi, jak przygotować restart rejsów