Pojawiły się też inne ograniczenia – w strefach czerwonych (są takie w Lombardii, Umbrii, Abruzji i Molise) ludzie muszą pozostać w domach. Do 27 marca nie wolno się nawet odwiedzać w celach prywatnych.

Włochy wprowadziły jesienią 2020 roku system stref oznaczonych trzema kolorami, do których wpisywane są poszczególne regiony czy subregiony na podstawie bieżącej sytuacji epidemicznej. Na czerwono zaznaczane są miejsca, w których zakażeń jest najwięcej. Tam też obostrzenia są najbardziej restrykcyjne. Kolejne strefy to pomarańczowa i żółta.

CZYTAJ TEŻ: Rzecznik Ministerstwa Zdrowia: Niewykluczony powrót do obostrzeń

W całym kraju obowiązuje nakaz noszenia maseczek w miejscach publicznych, a o godzinie 22 zaczyna się godzina policyjna.

W ostatnim czasie liczba zakażeń wzrosła. Wskaźnik reprodukcji, który pokazuje, jak wiele osób zaraża jeden zakażony, od końca stycznia do 9 lutego wzrósł do 0,99. Rząd chce go utrzymać poniżej 1 – w momencie przekroczenia tej wartości wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko.

W niedzielę we Włoszech odnotowano 13 tysięcy nowych zakażeń w ciągu jednej doby.

WARTO: Włochy – wszystkie stoki zamknięte do marca. Nagła zmiana decyzji