ESTA (Electronic System for Travel Authorization) – agencja monitorująca ruch przyjazdowy do Stanów Zjednoczonych opublikowała raport o wpływie pandemii koronawirusa na światową turystykę. Analizę oparła na danych ze Światowej Organizacji Turystycznej za pierwszych 10 miesięcy zeszłego roku i Banku Światowego.

CZYTAJ TEŻ: Hiszpania – koronawirus odstraszył gości, przyjechał tylko co piąty

Skutki pandemii najmocniej odczuły Stany Zjednoczone, Francja i Hiszpania. USA straciły 147,25 miliarda dolarów przychodów, pozostałe dwa kraje odpowiednio 46,7 miliarda i 42,03 miliarda dolarów. W pierwszej dziesiątce znalazły się jeszcze Tajlandia (mniej o 37,5 miliarda dolarów), Niemcy (minus 34,64 miliarda dolarów), Włochy (minus 29,66 miliarda dolarów), a także Wielka Brytania, Australia, Japonia i Hongkong.

Z krajów europejskich w kolejnej dziesiątce znalazły się Turcja (minus 21,35 miliarda dolarów), Holandia (minus 14,86 miliarda dolarów), Austria (minus 14,6 miliarda dolarów) i Portugalia (minus 13,86 miliarda dolarów).

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Portugalia straciła ponad 70 procent turystów

ESTA sprawdziła też, w których krajach spadek PKB był największy z powodu ograniczenia ruchu turystycznego. Okazuje się, że w tym zestawieniu na pierwszym miejscu znalazła się chińska wyspa Makao, której ubyło 43,1 procent PKB, na drugim Aruba z ubytkiem 38,1 procent, a na trzecim Turks i Caicos – mniej o 37,8 procent. W pierwszej dwudziestce nie znalazł się żaden z krajów ze Starego Kontynentu.

Agencja przypomina, że w 2019 roku przychody z turystyki wyniosły na świecie 8,9 biliona dolarów.