Warmię i Mazury trzeba wypromować na nowo

Fot. Bartosz Cirut

Niektórym nasz region kojarzy się wciąż ze studentem w trampkach i z plecakiem. Dzisiaj trzeba Mazury przedstawiać inaczej, pokazywać nowoczesne hotele i obudować w produkty turystyczne – mówi marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Gustaw Marek Brzezin

Widoczna jest nieufność rządu wobec Rosji. Czy widzi w tej współpracy tylko szanse czy jest jednak ostrożny?

Politykę zewnętrzną kreuje rząd. Sam nie widzę nadzwyczajnego zagrożenia. Przynajmniej we władzach administracji Kaliningradu nie ma niechęci czy rezerwy. Mamy wieloletnie kontakty, był mały ruch graniczny, korzystały z tego obydwa społeczeństwa. Nasze może nawet bardziej. Budowanie atmosfery zagrożenia nie jest potrzebne, źle wpływa na relacje.

Czy zawieszenie małego ruchu granicznego mocno uderzyło w regionalną gospodarkę?

W pasie nadgranicznym tak. U nas bezrobocie mocno spadło, ale jest duże zróżnicowanie. W wielu miejscach brakuje rąk do pracy, szczególnie fachowców, ale nad granicą bezrobocie dochodzi do 17 proc. Jest to oczywiście bezrobocie rejestrowane.

Mały ruch graniczny był wsparciem dla prowadzenia handlu, usług, noclegów czy restauracji. Poza tym jak ktoś pojechał i zatankował na początku tygodnia, to później jeździł do pracy w Polsce taniej.

Bardziej zamożni Rosjanie dobrze sobie radzą bez małego ruchu, tranzytem jeżdżą nawet dalej. Korzystają też z naszych nowych obiektów turystycznych. Polacy trochę mniej korzystają z obwodu kaliningradzkiego. Ale handel, usługi i cała gospodarka przygraniczna poniosła straty.

Powiedział pan, że turystyka musiała się zmienić i dostosować do nowych realiów. Jaką rolę stawiacie turystyce w gospodarce regionu?

Baza zmieniła się diametralnie. Jeszcze nie tak dawno, z 10 lat temu, hotel pięciogwiazdkowy był tylko jeden, dr Ireny Eris na Wzgórzach Dylewskich. Infrastruktura, która była z lat 70. XX w., nie spełniała dzisiejszych standardów komfortu, nie było spa, dobrej gastronomii i usług towarzyszących. Dzisiaj mamy do zaoferowania bardzo dobrą, nowoczesną bazę hotelową, gastronomiczną. Są cztery pięciogwiazdkowe hotele, około 100 nowych, innych, szlaki rowerowe i wodne. Baza jest kapitalna. Potrzeba tylko promocji. Mazury są znane, ale z czasów mojej młodości kojarzą się ze studentem w trampkach z plecakiem. Dzisiaj trzeba region przedstawiać inaczej, pokazywać nowoczesną bazę hotelową i obudować w produkty turystyczne. Takie mamy założenie. Jest też kwestia bogatej historii, np. Bitwa pod Grunwaldem potrafi przyciągnąć 70 tys. ludzi na samą inscenizację. Mamy szlak kopernikowski, dużo zabytków o charakterze sakralnym. Jest też turystyka biznesowa i prozdrowotna. Każdy nowoczesny hotel ma dobre warunki do regeneracji i rekreacji. I znacznie tańsze niż na Zachodzie.

Ważne jest też lotnisko. W tym roku zafunkcjonowały bardzo dobrze czartery do Bułgarii. Widać, że mamy chętnych, aby tam latać. Chodzi jeszcze o to, żeby czarter z Europy i świata przylatywał tu, a ludzie zostawiali pieniądze i korzystali z walorów klimatycznych i krajobrazowych.

Na tę promocję będą jakieś pieniądze?

Myślimy, jak wykorzystać środki unijne. Nie jest to łatwy temat, ale jak potraktujemy turystykę jako gałąź gospodarki, to gospodarkę można promować na zewnątrz. Spróbujemy przygotować plan, żeby wypromować turystykę regionu w świecie.

Trzeba też przyznać, że korzystamy dziś z sytuacji zagrożenia w innych częściach świata. Przy ociepleniu klimatu zainteresowanie turystów jest duże. Restauratorzy od kilku lat nie narzekają na brak gości.

Czy poprawa bazy wpłynęła na liczbę turystów? Przyjeżdża ich więcej?

Tak, to widać. Oprócz rejestrowanej turystyki mamy mnóstwo gości, którzy przyjeżdżają prywatnie do kwater agroturystycznych. Nie jesteśmy gęsto zaludnionym regionem, 1,4 mln mieszkańców na 24 tysięcy kilometrów kwadratowych. Jednak dwa, trzy razy tyle turystów odwiedza nas rocznie, może nawet ponad 4 miliony.

Trzeba promować, trzeba poprawiać infrastrukturę komunikacyjną i tworzyć produkty turystyczne, jak np. szlaki związane z historią. Zabytków mamy bardzo dużo, trochę mniej pieniędzy na ich utrzymanie i renowację.

Fragment rozmowy jaka ukazała się w „Rzeczpospolitej” i w serwisie rp.pl poświęconej gospodarce Warmii i Mazur: „Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego: Region trzeba wypromować na nowo”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

PIT zamierza godzić klientów z biurami podróży

Przy Polskiej Izbie Turystyki powstanie ośrodek do spraw mediacji turystycznych – ujawnił prezes izby ...

Esky: Cel – więcej Ameryki Południowej, USA i Europy

Internetowy agent turystyczny eSky wypracował w 2017 roku prawie 135 milionów złotych przychodów i ...

Czeski Neckermann też musi się zamknąć

Nie udało się znaleźć inwestora dla Neckermanna w Czechach. Podobnie jak w Polsce, Niemczech ...

QTA do agentów turystycznych: Grunt to informacja

Niemiecka organizacja branżowa QTA uruchomiła stronę internetową, na której publikuje informacje od touroperatorów, linii ...

Touroperatorzy i agenci turystyczni proszą premiera o spotkanie

Prosimy o spotkanie dla omówienia roli i pomocy państwa dla sektora turystycznego. Chcemy wypracować ...

Egipt: Lotnisko co 200 kilometrów

Na egipskim wybrzeżu Morza Czerwonego co 200 kilometrów będzie znajdować się lotnisko pasażerskie. Ma ...