POT: Informacje o handlowaniu bonami trafią do policji

Fot. Filip Frydrykiewicz

230 tysięcy bonów o łącznej wartości 196 milionów złotych jest już w rękach beneficjentów. Rodzice płacą nimi za wakacje dzieci. W sumie wydali już 3,9 miliona złotych.

Od 1 sierpnia trwa aktywowanie przez rodziców bonów turystycznych dla dzieci. Jednocześnie w bazie ZUS rejestrują się przedsiębiorcy, którzy chcą przyjmować zapłatę w bonach. Jak informuje rzecznik Polskiej Organizacji Turystycznej Grzegorz Cendrowski, do godziny 16. rodzice odebrali już w imieniu swoich dzieci 230 tysięcy bonów o wartości 196 milionów złotych. Jeden bon może opiewać na 500, 1000 i więcej złotych, w zależności od liczby dzieci w rodzinie. Na każde dziecko przypada 500 złotych.

CZYTAJ TEŻ: Rodzice płacą już za wypoczynek dzieci bonami turystycznymi

Rodzice korzystają już z możliwości jakie daje bon i płacą za usługi turystyczne, w tym noclegi w firmach, które zarejestrowały się w bazie ZUS, w sumie przyjęli już 3,9 miliona złotych podzielonych na 5 tysięcy transakcji. W jednej transakcji nie trzeba wydawać całej sumy bonu.

Podmiotów uprawnionych do rozliczania się z klientami bonami jest już 9250.

Wraz z rozpoczęciem akcji wydawani bonów, pojawiły się doniesienia o nieprawidłowościach w ich wykorzystywaniu. Najczęściej są to ogłoszenia o sprzedaży bonu. Wynika z nich, że właściciel bonu wartości 500 złotych chce go odsprzedać za niższą cenę. POT ostrzega jednak przed takimi praktykami. Bony nie mają postaci gotówki, to elektronicznie wygenerowany numer 16-cyfrowy i nie wolno nim handlować.

– Próby handlowania bonami turystycznymi są nieuprawnione – wyjaśnia Cendrowski. – W związku z informacjami w mediach, że są takie sytuacje uruchomimy dzisiaj skrzynkę poczty elektronicznej. Pod adresem nieprawidlowosci@bonturystyczny.gov.pl będzie można zgłosić wszelkie nieprawidłowości, związane z bonem turystycznym. Te, które będą dotyczyć prób sprzedaży bonu będziemy kierować do organów ścigania.

– Warto pamiętać, że sam 16-cyfrowy kod, będący elektronicznym bonem, nie wystarczy żeby nim zapłacić za usługę turystyczną. Trzeba jeszcze dysponować drugim kodem, który przychodzi na telefon beneficjenta dopiero w momencie regulowania należności. Próba obejścia tego procesu może być traktowana jako próba oszustwa. Ktoś kto niby kupi bon, może zostać oszukany – dodaje.

– W procesie zgłoszenia, zgodnie z ustawą, przedsiębiorstwa podają dane rejestrowe, w tym nazwę. Przypomnę, że nie należy traktować go jak portalu rezerwacyjnego. Zgodnie z ustawą zgłoszenie opiera się o podstawowe dane na temat zarejestrowanego podmiotu, jak jego nazwę, NIP czy adres. To miejsce, w którym można potwierdzić legalność funkcjonowania danej firmy w kontekście bonu.

– Niemniej dostrzegamy, że tak skonstruowana przez ustawodawcę baza może być niewystarczająca, dlatego zwrócimy się do Ministerstwa Rozwoju o zgodę na rozszerzenie informacji o świadczących usługi o takie dane jak miejsce realizacji usługi (jedna firma może mieć ich kilka, a nawet kilkadziesiąt, jak na przykład sieć hoteli), adres jej strony w internecie oraz województwo, w którym prowadzi działalność.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wizz Air zmniejsza liczbę lotów do Izraela

Ze względu na malejące zainteresowanie połączeniami do Izraela spowodowane wybuchem epidemii wirusa COVID-19 Wizz ...

El Chiaty dokupuje akcje TUI

Egipski miliarder Hamed El Chiaty powiększył pakiet swoich akcji Grupy TUI. Teraz jest właścicielem ...

Białystok ma już wykonawcę pasa na lotnisku

Miasto Białystok rozstrzygnęło przetarg na budowę utwardzonego pasa startowego na lotnisku Krywlany. Było to ...

Zwroty dla klientów biur podróży – walka trwa do ostatniego dnia

Za kilka dni minie termin, kiedy klienci biur podróży powinni zacząć dostawać z Turystycznego ...

Wiatr znad Sahary odciął Wyspy Kanaryjskie

Setki odwołanych i opóźnionych rejsów samolotów, które miały odlecieć z Las Palmas, Fuerteventury, Teneryfy ...