Za pieniądze z UE powstają turystyczne atrakcje

Dzięki unijnym dotacjom Polska wzbogaci się o 21 nowych atrakcji turystycznych. Dziesięć z nich już działa. Najwięcej pieniędzy poszło na szlaki podziemne

Publikacja: 03.07.2012 09:37

Stała ekspozycja obrazująca historię zamku krzyżackiego w Toruniu. Zamek zrewitalizowano w ramach pr

Stała ekspozycja obrazująca historię zamku krzyżackiego w Toruniu. Zamek zrewitalizowano w ramach projektu „Toruń – Hanza nad Wisłą”. Jego koszt to 22,3 mln zł, w tym 10,1 mln zł z UE

Foto: Rzeczpospolita

Chodzi o inwestycje dotowane z programu „Innowacyjna gospodarka". Choć jest on kierowany głównie do firm, to jednak część pieniędzy (prawie 140 mln euro, w tym 117,3 mln euro z Unii) przeznaczono na produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym. Dotacje na ten cel trafiły głównie do samorządów. Część atrakcji miała być gotowa na mistrzostwa w piłce nożnej Euro 2012. Udało się to połowicznie. – Spośród 21 projektów zakończono dziesięć – mówi Anna Zabłocka-Sztyber, wicedyrektor Departamentu Funduszy Europejskich w Polskiej Organizacji Turystycznej. To postęp, bo dwa lata temu większość inwestycji była tak opóźniona, że ówczesny wiceminister rozwoju regionalnego Waldemar Sługocki dyscyplinował samorządowców podczas indywidualnych rozmów.

– Był to swoisty doping, który przyniósł efekty – mówi teraz Sługocki, poseł PO. – Z części nowych obiektów korzystają już turyści, a nawet reprezentacje, które gościły u nas na Euro 2012.

Modne podziemia

Taka sytuacja dotyczy projektu „Szlaki nowej przygody w zabytkowej Kopalni Soli Wieliczka", którą odwiedzili reprezentanci Włoch, którzy kwaterowali w tym mieście podczas turnieju. Kopalnia na projekt o wartości 54,1 mln zł otrzymała 18,4 mln zł dotacji. Odtworzono średniowieczny szyb „Regis" i udostępniono 21 zabytkowych wyrobisk górniczych. Dla turystów zjeżdżających na głębokość od 64 do 135 m przygotowano lampy górnicze i kaski, które  nie tylko zapewniają bezpieczeństwo, ale i nadają wycieczce autentycznego charakteru. Jeden z najciekawszych rejonów zabytkowych podziemi to „Trasa Górnicza". Kolejne wyrobiska układają się w szlak wiodący nie tylko przez różne poziomy kopalni, ale również przez stulecia eksploatacji i epoki geologiczne.

Turyści, którzy podczas Euro 2012 odwiedzili Kraków, mogli poznać jego historię, przemierzając szlak turystyczny pod Rynkiem Głównym. Ta naszpikowana elektroniką (600 rekonstrukcji cyfrowych 3D, 500 elektronicznych odwzorowań zabytków, 37 monitorów dotykowych i 30 stanowisk multimedialnych) podziemna trasa kosztowała 38,5 mln zł, z czego 13,5 mln zł to wkład Brukseli. Wydatki na pewno się zwrócą, bo tylko w ubiegłym roku trasę odwiedziło około 400 tys. ludzi. Zwiedzających przyciąga m.in. spacer drogami z koleinami wyżłobionymi przez koła wozów w XIII w., możliwość zobaczenia średniowiecznych sklepów i przedmiotów codziennego użytku.

Na podróż w głąb ziemi postawiło też Zabrze. Kosztem 71,2 mln zł (w tym 35,2 mln zł z UE) powstał tam Europejski Ośrodek Kultury Technicznej i Turystyki Przemysłowej. W obiekcie Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej w Zabrzu (najstarszy tego typu obiekt w Europie) na turystów czekają nietypowe atrakcje. Nie tylko zwiedzają wyrobiska, ale też biorą udział w organizowanych kilkaset metrów pod ziemią imprezach, np. „Noc absurdu"  czy „Mistrzostwa Śląska w turbogolfie". Wkrótce zjadą też klatką szybową, w której symulowane będzie urwanie się windy, popłyną łodzią po podziemnym kanale i zobaczą trójwymiarowe inscenizacje w wyrobiskach. Będą też jeździć górniczą kolejką.

Grunt to współpraca

Po głębi wrażeń z podziemi turyści mogą odetchnąć świeżym powietrzem na Podlasiu. Nadbużańskie gminy z Drohiczynem na czele oferują atrakcje pod nazwą „Bug – rajem dla turysty". Za 11,2 mln zł (8,1 mln zł z UE) wzdłuż liczącego 250 km szlaku wodnego wybudowano tam siedem marin i trzy przeprawy. To oferta nie tylko dla kajakarzy. Dla miłośników turystyki rowerowej wytyczono prawie 150 km ścieżek. W Grannem otwarto Nadbużańskie Centrum Turystyczne, a w Drohiczynie zaprezentowano najcenniejsze przykłady małej architektury i wyrobów rzemieślniczych w Nadbużańskim Parku Historyczno-Kulturalnym.

Chodzi o inwestycje dotowane z programu „Innowacyjna gospodarka". Choć jest on kierowany głównie do firm, to jednak część pieniędzy (prawie 140 mln euro, w tym 117,3 mln euro z Unii) przeznaczono na produkty turystyczne o znaczeniu ponadregionalnym. Dotacje na ten cel trafiły głównie do samorządów. Część atrakcji miała być gotowa na mistrzostwa w piłce nożnej Euro 2012. Udało się to połowicznie. – Spośród 21 projektów zakończono dziesięć – mówi Anna Zabłocka-Sztyber, wicedyrektor Departamentu Funduszy Europejskich w Polskiej Organizacji Turystycznej. To postęp, bo dwa lata temu większość inwestycji była tak opóźniona, że ówczesny wiceminister rozwoju regionalnego Waldemar Sługocki dyscyplinował samorządowców podczas indywidualnych rozmów.

Pozostało 80% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał