Marcin Piróg, prezes Polskich Linii Lotniczych LOT, zapowiada, że po wyraźnej poprawie wypełnienia samolotów teraz będzie kładł nacisk na lepszy wynik finansowy narodowego przewoźnika. – To bardzo trudne w sytuacji, kiedy paliwo jest takie drogie. A gdy ropa na świecie zaczęła tanieć, osłabił się złoty, koszty więc cały czas rosną – mówi.
Nadal jednak zakłada na koniec roku wynik dodatni. I przygotowuje się do przyjęcia dreamlinerów od Boeinga, które na stałe do siatki wejdą w styczniu 2013 r. – Im LOT będzie atrakcyjniejszy, tym łatwiej będzie go sprzedać – mówi Piróg.
– Linie Etihad z Abu Zabi, katarskie Qatar Airways oraz Singapore Airlines to potencjalni kandydaci, którzy mogą zainteresować się LOT po zmianie planów Turkish Airlines – uważa Monika Trappmann, analityk z Frost & Sullivan, zajmująca się rynkiem lotniczym w Europie Środkowej i Wschodniej.
Wymienia jeszcze Air China, które jednak, jak podkreśla, nie mają doświadczenia w przejmowaniu przewoźników poza Chinami i Hongkongiem.
Na początku czerwca turecki przewoźnik Turkish Airlines wycofał się z kupna udziałów w LOT. Turcy dążyli do przejęcia pakietu kontrolnego, ale uniemożliwia to unijne prawo.
Zatem jacy są najważniejsi obecnie kandydaci do przejęcia polskiego przewoźnika?
Linie Etihad z Abu Zabi
, najpoważniejszy dzisiaj gracz spoza Unii Europejskiej na rynku przejęć w Europie. Ostatnio zwiększyły do 29 proc. udziały w Air Berlin, drugim po Lufthansie przewoźniku niemieckim, i kupiły 3 proc. w irlandzkim Aer Lingus. Mają też 40 proc. w Air Seychelles. Dla Etihadu nie jest problemem przejęcie mniejszościowego pakietu akcji i jest to linia bardzo zasobna finansowo. Tyle że taka transakcja raczej nie nastąpi szybko, ze względu na czas potrzebny na integrację Etihadu i Air Berlin.
Qatar Airways
są bardzo mocne finansowo, ale nie mają doświadczenia w przejęciach. LOT jednak byłby dla tej linii atrakcyjny ze względu na dobrą pozycję w regionie, gdzie podróże rosną najszybciej.
Singapore Airlines
, podobnie jak LOT, są członkiem Star Alliance. Singapurczycy mają już 49 proc. udziałów w Virgin Atlantic. Jak wskazuje Monika Trappmann, ich obecna strategia koncentruje się na rozwoju dalekich tras ze względu na zakup m.in. superjumbo – airbusów 380. Ta linia dość często promuje się na polskim rynku, m.in. namawiając do korzystania z przesiadek w Singapurze. Jej celem, podobnie jak Etihadu i Qatar Airways, byłoby zdobycie jak największej liczby pasażerów z Europy Środkowej i Wschodniej, którzy korzystaliby z przesiadek w Singapurze bądź w dużych portach europejskich.
Air China
też należy do Star Alliance. Chiński państwowy przewoźnik byłby idealnym partnerem do rozwoju LOT na rynku azjatyckim. Już teraz LOT i Air China mają wspólne rezerwacje na rejsach polskiego przewoźnika na trasie Pekin – Warszawa. Do takiej transakcji niezbędna byłaby jednak polityczna decyzja rządu w Pekinie.