Szympans w hotelu i wojna na tabasco

Słynny nowojorski Knickerbocker, po którym prawie sto lat temu biegał kompletnie ubrany szympans, znów będzie luksusowym hotelem

Publikacja: 06.08.2014 14:48

Szympans w hotelu i wojna na tabasco

Foto: Bloomberg, Bloomberg Bloomberg Bloomberg Bloomberg

Kilka dni po otwarciu, które nastąpiło 24 października 1906 roku, 15-kondygnacyjny hotel u zbiegu Broadwayu i West Street 42 w Nowym Jorku olśniewał swoją secesyjną urodą. Dwie trzecie pokojów było zajętych. Restauracje hotelowe wydawały posiłki na wynos. Kierownictwo hotelu Knickerbocker, będącego własnością rodziny Astor, było zaskoczone - czytamy na łamach "New York Timesa".

To znów będzie hotel

- Skąd biorą się ci wszyscy ludzie - zachodził w głowę zarząd hotelu. Odpowiedź miał dosłownie pod nosem, a dokładniej pod stopami. Wśród wielu innowacyjnych rozwiązań przy budowie Knickerbockera było również to, że prowadziło do niego bezpośrednie wejście z peronu stacji metra. Nie można było nie zauważyć wejścia do hotelu, ponieważ było opatrzone dużymi literami "Knickerbocker". Najwyraźniej nikt tego nie przegapiał.

"Przez dolne piętra hotelu płynie nieustanny strumień gości" - donosił w tamtym czasie "New York Times". - Idą tu, by obejrzeć opisywane wspaniałości najnowszego budynku przy Times Square. Kobiety zaglądają nawet do baru, żeby zobaczyć mural pędzla Parrisha.

"Korytarz prowadzący na peron był udekorowany bannerami i wyposażony w miejsca do siedzenia". Pasaż ponownie odkryto podczas remontu Knickerbockera, przywracającego mu, po ponad 90 latach używania jako budynku biurowego klasy B, status luksusowego hotelu.

W ostatnich miesiącach dokonano konserwacji miedzianych ornamentów na mansardach i na dachu. Zewnętrzny kształt Knickerbockera jest oficjalnie wpisany do rejestru zabytków. Hotel w jego pierwotnym kształcie został zamknięty w 1920 roku. W latach 30. mural Parrisha przeniesiono do innego hotelu rodziny Astor przy Piątej Alei. Wśród najemców biur w Knickerbockerze był przez lata "Newsweek".

Miejska tajemnica

Wraz z rozwojem metra stacja Times Square stała się terminalem przesiadkowym z Grand Central. Rozbudowano perony. Wejście do hotelu zostało zamknięte i opieczętowane, skrywając jedną z większych tajemnic tego miasta. Co też tam było po drugiej stronie? Dziś już wiemy - korytarz opisywany przez "Timesa" 108 lat temu.

Jego architektoniczny wystrój uległ zniszczeniu i popadł w ruinę. Bannery i siedzenia oczywiście przepadły. To wnętrze, które było wykorzystywane jako magazyn, mogłoby przyciągnąć tylko reżysera filmów apokaliptycznych albo niepoprawnego romantyka. Ale jednak przetrwało. Przechowały się piękne, okrągłe ornamenty wieńczące kolumny w korytarzu - czytamy dziś na łamach "New York Timesa".

Na fragmentach ścian zachowały się wzorki namalowane w czasach, kiedy prezydentem był Theodore Roosevelt. Więcej tych secesyjnych wzorków można odnaleźć na lepiej zachowanych zwieńczeniach kolumn. Żadna z nich nie zachowała się dobrze, ale niektóre są mniej zniszczone.

Zwieńczenia najwyraźniej miały karminowy albo bordowy kolor. Kolumny były w różnych odcieniach zieleni, a wzorki miały barwę złota. W jednym z rogów korytarza jest wyłożone cegłą przejście prowadzące do wyjścia z Knickerbockera na peron - mówi na łamach "New York Timesa" Pasquale Botta, dyrektor techniczny budynku. - Nie ma planów ponownego otwarcia tego przejścia - dodaje Jeff David, dyrektor zarządzający hotelu.

Szympans i sos tabasco

Nawet w tamtych czasach wejście z metra nie było dla wszystkich. 17 lutego 1918 roku z pobliskiego teatru uciekł 11-letni szympans imieniem Książę Karol, który przedostał się do hotelowego lobby. Mimo że był kompletnie ubrany, to i tak wezwano policję.

"Małpa w wielkim hotelu na Broadwayu" - głosiły nagłówki "The Timesa" następnego dnia. - Kobiety były przerażone, kiedy szympans przemierzał korytarze Knickerbockera.

23 grudnia 1919 r. w przeddzień wigilii, dwóch złodziei kosztowności próbowało umknąć z hotelu korytarzami trzeciego piętra. Policjanci oddali z ulicy strzały ostrzegawcze. Przestępcy rzucili się do ucieczki i ześlizgnęli do piwnicy po linach wind. I tak dostali się spiżarni, gdzie przechowywano sos tabasco.

Kiedy otoczyło ich czterech policjantów, włamywacze próbowali oślepić ich miotając w nich sosem. Efekt? Wezwano karetkę - donosił "Times". A chirurdzy pozakładali szwy włamywaczom.

Enrico Caruso, jeden ze słynniejszych stałych mieszkańców Knickerbockera, był w tym czasie w swoim apartamencie na siódmym piętrze. "Przespał całe zamieszanie" - donosił "Times".

Największą lekkomyślnością była jednak próba bójki z posterunkowym Charlesem Fraylerem, który oddał pierwsze strzały ostrzegawcze. "Musieli zupełnie stracić rozum, żeby walczyć z patrolem nowojorskiej policji przy pomocy sosu tabasco. Nonsens. My przecież używamy tego do przyprawiania ostryg" - mówił.

Kilka dni po otwarciu, które nastąpiło 24 października 1906 roku, 15-kondygnacyjny hotel u zbiegu Broadwayu i West Street 42 w Nowym Jorku olśniewał swoją secesyjną urodą. Dwie trzecie pokojów było zajętych. Restauracje hotelowe wydawały posiłki na wynos. Kierownictwo hotelu Knickerbocker, będącego własnością rodziny Astor, było zaskoczone - czytamy na łamach "New York Timesa".

To znów będzie hotel

Pozostało 91% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy