Duże linie walczą z tanimi

Najwięksi przewoźnicy lotniczy z Europy modyfikują ofertę pod presją konkurencji

Publikacja: 03.04.2013 09:09

„Tradycyjne” linie lotnicze kuszą klientelę tanich przewoźników

„Tradycyjne” linie lotnicze kuszą klientelę tanich przewoźników

Foto: Rzeczpospolita

Broniąc się przed konkurencją ze strony tanich lokalnych przewoźników i bardziej luksusowych linii zagranicznych, wielka europejska trójka – do której należą marki takie jak Air France, British Airways i Lufthansa – dopracowuje oferty ekonomicznych połączeń krótkodystansowych i poprawia jakość obsługi w połączeniach długodystansowych.

International Airlines Group, spółka, do której należą British Airways i hiszpańska Iberia, potwierdziła w środę zamiar konkurowania na rynku europejskim podwyższając cenę w ramach oferty przejęcia hiszpańskiego taniego przewoźnika Vueling Airlines do 9,25 euro za akcję. To daje wartość całej firmy na poziomie 276,6 miliona euro. IAG ma już 45,9 proc. akcji linii Vueling, której zarząd odrzucił pierwotną ofertę kupna pozostałych udziałów po 7 euro za akcję.

IAG chce, aby linia oferowała regularne połączenia pomiędzy miastami europejskimi dla turystów i klientów biznesowych, natomiast połączenia europejskie Iberii służyć mają dowożeniu pasażerów do międzynarodowego hubu tej linii w Madrycie.

Długodystansowy luksus

Dwutorowa strategia hiszpańska IAG przypomina podobne działania podejmowane ostatnio przez Air France-KLM i niemieckiego giganta Deutsche Lufthansa, których celem jest oddzielenie połączeń europejskich od sieci międzynarodowej. Wszystkie trzy linie poprawiają jednocześnie ofertę długodystansową, zwłaszcza w bardziej dochodowej klasie biznesowej, by stawić czoło konkurencji szybko rozwijających się linii z Zatoki Perskiej, takich jak Emirates Airline z Dubaju.

Vueling konkuruje z tanimi liniami lotniczymi, jak Ryanair z Irlandii czy brytyjski easyJet – które razem obsługują obecnie około jedną trzecią pasażerów na europejskich połączeniach krótkodystansowych, a jeszcze 15 lat temu nie miały prawie żadnych udziałów rynkowych. Tanie linie zwiększyły ostatnio presję konkurencyjną oferując dodatkowe płatne usługi, takie jak wcześniejsza odprawa, które przyciągają oszczędnych klientów biznesowych.

Zmiany te stanowią coraz większy problem dla dużych przewoźników europejskich, bo połączenia krótkodystansowe mają znaczenie w podróżach europejskich i przy dowożeniu pasażerów do ich międzykontynentalnych hubów. W Stanach Zjednoczonych duże linie lotnicze radzą sobie z tym problemem poprzez reorganizację opartą na przepisach upadłościowych, która pozwala im ostro ciąć koszty. W Europie opcja taka nie jest dostępna, więc giganci europejscy starają się teraz oddzielnie zarządzać tymi dwoma biznesami.

Jak mówią przedstawiciele branży, największym wyzwaniem dla przewoźników będzie zapewne ograniczanie kosztów połączeń krótkodystansowych. Tani rywale są sceptyczni w kwestii tego, czy im się to uda.

Burzliwa historia

W 1998 roku British Airways – na długo przed połączeniem z Iberią, w wyniku którego w 2011 roku powstało IAG – uruchomiły własną tanią linię lotniczą Go. Wkrótce zaczęła ona odbierać pasażerów BA i w 2001 roku została sprzedana jej menedżerom, a w 2003 roku linii easyJet.

Holenderskie linie lotnicze KLM – jeszcze przed połączeniem z Air France w 2004 roku – uruchomiły w 1999 roku własną tanią linię Buzz, ale nigdy nie stała się ona dochodowa i w 2003 roku została sprzedana linii Ryanair.

W lipcu Lufthansa ponownie uruchomi linię Germanwings, która ma obsługiwać większość połączeń europejskich poza głównymi hubami we Frankfurcie i Monachium. Natomiast połączenia europejskie Lufthansy będą w większości powiązane z połączeniami długodystansowymi.

(C) 2013 Dow Jones & Company, Inc. Wszelkie prawa zastrzeżone Aby zaprenumerować „The Wall Street Journal": www.wsjeuropesubs.com

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek