Reklama

Arabska wiosna nie jest dla kobiet

Przeciw dyktatorom Arabki protestowały równie mocno, jak Arabowie. Ale teraz niektóre z nich nie są zadowolone z liberalizacji obyczajów, jakie przyniosła rewolucja
Arabska wiosna nie jest dla kobiet

Foto: AFP

Reklama

Zachodnim feministkom to może się nie podobać, ale w świecie islamu zaktywizowały się konserwatywne organizacje kobiece. W marcu na przedmieściach tunezyjskiej stolicy odbył się międzynarodowy kongres zwolenniczek kalifatu (taka fundamentalistyczna manifa). To także efekt rewolucji – za czasów obalonego ponad rok temu dyktatora Zina Al-Abidina Ben Alego odbyć by się nie mogła.

Na obrady mężczyźni nie mieli wstępu. Uczestniczki mówiły, że walczą o prawa kobiet i godność. Ale nie w rozumieniu zachodnim. Wręcz przeciwnie – ich zdaniem czas skończyć z życiem w świeckim systemie liberalno-demokratycznym. O niszczącym wpływie Zachodu na muzułmanki opowiadał film, który obejrzały na początek. Potem debatowały, jak przywrócić zasady islamu we wszystkich dziedzinach życia. Wiadomo też, że krytykowały męskie islamskie dyktatury – w Iranie i Arabii Saudyjskiej.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama