Mieszkanie kibicowi przez pośrednika wynajmę

Chce pani wynająć mieszkanie kibicom, którzy przyjadą na Euro 2012? To się nie opłaca - mówią pośrednicy

Publikacja: 27.03.2012 10:51

Mieszkanie kibicowi przez pośrednika wynajmę

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Jako klienci próbowaliśmy wstawić do agencji nieruchomości 35-metrowe, dwuletnie, dwupokojowe mieszkanie w rejonie ronda Żaba na warszawskiej Pradze-Północ, by zarobić na jego wynajęciu kibicom.

– Oczywiście można wstawić do nas lokal na tak krótki czas – usłyszeliśmy w agencji z ul. Meissnera. – Czy najemca na pewno się znajdzie? Wszystko będzie zależało od stawki, jakiej się zażąda. Na rynku pojawiają się już oferty najmu mieszkań na Euro. Na Saskiej Kępie np. właściciele lokali chcieliby dostawać po 200 euro za dobę albo 1500 euro za dwa tygodnie – mówił pośredniczka. Według niej wiele osób, które mają stałych najemców, na pewno z nich nie zrezygnuje, by szukać większego zarobku przez miesiąc. – Dlatego wielkiego wysypu ofert najmu pewnie nie będzie – przewiduje.

– Nie podejmiemy się wynajmowania mieszkania na tak krótki czas – usłyszeliśmy z kolei w biurze nieruchomości przy ul. Grochowskiej. – Jest to zbyt ryzykowne, i dla właściciela lokalu, i dla agencji. Nie ma gwarancji, że najemca się znajdzie. To po pierwsze. Po drugie pamiętajmy, że transakcja wynajmu musi być ubezpieczona. Jeśli najemca, którego przyprowadzę, zdemoluje lokal, pod adresem naszej agencji mogą się pojawić zarzuty – wyjaśnia pośrednik.

Dodaje, że z umowy najmu wynika też, że lokal musi być wynajmującemu zaprezentowany, zanim ten się na niego zdecyduje. – Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś latał z zagranicy oglądać mieszkanie, w którym spędzi miesiąc – tłumaczy przedstawiciel praskiej agencji.

Według niego wynajmowanie lokalu na tak krótki czas za pośrednictwem biura nieruchomości nie jest korzystne także dla właściciela mieszkania. – Prowizja dla agencji to 50 procent jednomiesięcznego czynszu – wyjaśnia. – Pojawiają się oferty starych zniszczonych mieszkań, które właściciele chcą wynajmować na Euro za 6 tys. zł miesięcznie. Nie sądzę, by się to udało. Kto chce jednak, niech próbuje.

– Nie wiem, czy wynajem na tak krótko się opłaci właścicielowi mieszkania, choćby ze względu na prowizję dla agencji. Stawka najmu musiałaby być bardzo wysoka, co odstraszyłoby najemców – przyznaje też pośredniczka z ulicy Targowej. – Na razie takich ofert na Euro nie ma wiele. Może gdy zaczną się masowo pojawiać, pośrednicy zaproponują jakieś korzystniejsze stawki?

Jako klienci próbowaliśmy wstawić do agencji nieruchomości 35-metrowe, dwuletnie, dwupokojowe mieszkanie w rejonie ronda Żaba na warszawskiej Pradze-Północ, by zarobić na jego wynajęciu kibicom.

– Oczywiście można wstawić do nas lokal na tak krótki czas – usłyszeliśmy w agencji z ul. Meissnera. – Czy najemca na pewno się znajdzie? Wszystko będzie zależało od stawki, jakiej się zażąda. Na rynku pojawiają się już oferty najmu mieszkań na Euro. Na Saskiej Kępie np. właściciele lokali chcieliby dostawać po 200 euro za dobę albo 1500 euro za dwa tygodnie – mówił pośredniczka. Według niej wiele osób, które mają stałych najemców, na pewno z nich nie zrezygnuje, by szukać większego zarobku przez miesiąc. – Dlatego wielkiego wysypu ofert najmu pewnie nie będzie – przewiduje.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?