Turyści boją się terrorystów w Europie

AFP

O 3,5 procent zmniejszyła się w trzecim kwartale zeszłego roku liczba przyjazdów zagranicznych do Europy. Spadek byłby większy gdyby nie podróżni z Ameryk i Bliskiego Wschodu

Jak wynika z badania, prowadzonego kwartalnie przez stowarzyszenie European Cities Marketing we współpracy z firmą ForwardKeys, w minionym sezonie letnim obawa przed zamachami terrorystycznymi nadal negatywnie wpływała na liczbę przyjazdów do Europy. Spadek, który sięgnął w trzecim kwartale roku 3,5 procent, jest nieco łagodzone przez w miarę stabilną liczbę podróżnych z dalekich krajów. Wyłączając przeloty wewnątrz kontynentu, liczba przyjazdów w tej grupie utrzymuje się praktycznie na stałym poziomie (spadek o 0,3 procent).

Dzięki wprowadzeniu łagodniejszej polityki wizowej dla niektórych krajów Ameryki Łacińskiej, między innymi dla Kolumbii i Peru, przyjazdy z regionu Ameryki Południowej i Środkowej wzrosły o 0,5 procent. Na liczbie podróżnych z Bliskiego Wschodu echem odbił się zaś przypadający latem ramadan. Spadek o 3,3 procent zanotowano też w liczbie turystów z Azji i Pacyfiku. Zdaniem autorów badań może mieć to związek z rosnącą ofertą konkurencyjną wobec wycieczek na Stary Kontynent, coraz mocniej owiany sławą miejsca potencjalnych zamachów na turystów.

W przypadku podróży z dalekich krajów największe wzrosty zanotowano głównie w regionie Półwyspu Iberyjskiego. Mowa o takich miastach jak hiszpańskie Walencja, Sewilla, Barcelona, Madryt i portugalska Lizbona. Turyści chętnie odwiedzali też Hamburg (wzrost o 11,4 procent) i Berlin (wzrost o 6,5 procent).

Analiza rezerwacji na czwarty kwartał roku pokazuje spadek liczby przyjazdów z zagranicy o 1,7 procent. Dla regionu Azji i Pacyfiku zmiana wyniosła 5,5 procent na minus, co spowodowane jest głównie rezygnacją z podróży do Europy przez Japończyków. Ameryka Północna też nieco zwalnia, ale wynik pozostaje pozytywny. Tak jak przewidywano, słabszy funt po referendum w sprawie Brexitu wpłynął pozytywnie na zainteresowanie Londynem jako kierunkiem turystycznym. Co prawda także tu zanotowano spadek o 0,6 procent, ale i tak jest to wynik lepszy niż poprzednio. Najszybciej rozwijającymi się regionami w Europie są jej część północna i południowo-zachodnia, gdzie zaznacza się rosnąca pozycja Dubrownika.

W badaniu, którego oficjalna nazwa brzmi „Air Travellers’ Traffic Barometer”, uwzględnione zostały przyjazdy zagraniczne do Europy połączone z co najmniej jednym noclegiem. Analizie poddano dane z rezerwacji z okresem realizacji od 1 czerwca do 30 września 2016 roku, zestawiając je z tym samym czasem zeszłego roku.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Principe w Rzeszowie dołączy do sieci Best Western Premier

Best Western wzmacnia swoją obecność na południu Polski. W najbliższym czasie do sieci dołączy ...

Okolice katedry Notre-Dame zamknięte

Na czas neutralizowania ołowiu w otoczeniu katedry Notre-Dame, okoliczne ulice są zamknięte dla ruchu ...

Izrael spodziewa się wielu gości na święta

Izraelskie władze szacują, że z okazji Paschy i Wielkanocy ich kraj może odwiedzić co ...

Komitet Oświęcimski: Prezes POT szkodzi Polsce i turystyce

Międzynarodowy Komitet Oświęcimski/Auschwitz (MKO) skrytykował wypowiedź szefa Polskiej Organizacji Turystycznej Marka Olszewskiego w sprawie ...

MSC Cruises planuje powrót na Morze Śródziemne

Szwajcarski armator rejsów wycieczkowych MSC Cruises zapowiada, że jeśli władze krajów uznają opracowane przez ...

Właściciel GTI aresztowany

Talha Görgülü, prezes Grupy Kayi, do której należały biuro podróży GTI i linie lotnicze ...