Jak poinformował wczoraj rzecznik rządu Wysp Kanaryjskich Julio Pérez, którego cytuje serwis canarianweekly.com, na wszystkich wyspach zaczynają obowiązywać nowe przepisy sanitarne. Regionalne władze zdecydowały się na ich wprowadzenie po lipcowym skoku liczby zakażeń koronawirusem w Hiszpanii. Wyspy Kanaryjskie były dotąd jedyną z 17 wspólnot autonomicznych Hiszpanii, która poza półtorametrowym dystansem społecznym nie wprowadziła dodatkowych restrykcji po nasileniu się epidemii.

CZYTAJ TEŻ: Wyspy Kanaryjskie: Turyści pod specjalnym nadzorem

Teraz we wszystkich publicznych pomieszczeniach zamkniętych należy nosić maseczkę, nawet jeśli w pobliżu nikogo nie ma. Także na zewnątrz, jeżeli zachowanie wymaganej odległości od innych nie jest możliwe, trzeba zakrywać nos i usta.

W restauracjach maskę można zdjąć tylko do jedzenia, wstając od stołu, należy ją znów nałożyć. Pérez podkreślił, że maseczka musi być noszona „prawidłowo”, a nie „w jakikolwiek sposób”. W restauracjach może razem jeść nie więcej niż 10 osób. Obowiązuje również zakaz picia alkoholu na ulicy. Za łamanie tych przepisów grożą kary, rzecznik nie sprecyzował jednak, jak duże.

ZOBACZ TAKŻE: Wyspy Kanaryjskie w pilotażowym programie paszportów zdrowia

Jak podaje hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia, między poniedziałkiem a wtorkiem w kraju przybyło prawie 5,8 tysiąca przypadków zakażenia koronawirusem, a 26 osób zmarło. W sumie do wczoraj zanotowano 344,1 tysiąca zakażeń i 28,5 tysiąca zgonów.