Chińczycy zaczęli kupować wycieczki

Najpierw problemem był nadmiar pracy, teraz wyzwaniem jest odbudowa zaufania klientów biur podróży – twierdzi szefowa Trip.com. Na szczęście Chińczycy już zaczęli kupować wycieczki.

Publikacja: 10.04.2020 07:16

Chińczycy zaczęli kupować wycieczki

Foto: Fot. AFP

Jane Sun, prezes Trip.com, największego chińskiego internetowego biura agencyjnego, mówi w rozmowie z amerykańskim portalem branży turystycznej Skift, że jej firma jest jedną z pierwszych, która wraca do pracy.

Rząd zdejmuje ograniczenia, a mieszkańcy Państwa Środka zaczynają podróżować, choć na razie tylko na zwiedzanie dużych miast, na przykład w czasie weekendu, z rodziną. Po dwumiesięcznej przymusowej kwarantannie ludzie chcą znów wyjeżdżać, naturalnie pod warunkiem, że będą bezpieczni.

CZYTAJ TEŻ: Chiny: Cudzoziemcy niemile widziani

Zdaniem Sun nadszedł moment na odbudowę zaufania klientów – to drugie z dużych wyzwań, jakie koronawirus postawił przed Trip.com. Pierwszym była konieczność obsłużenia 20-krotnie większego ruchu niż zwykle – klienci masowo rezygnowali z zamówionych wyjazdów albo przekładali je na później.

Firma starała się też pomagać swoim zagranicznym partnerom, pilnie potrzebującym gotówki. Stworzyła z nimi atrakcyjne oferty, za które turyści gotowi byli zapłacić z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. To pozwoliło pozyskać przychód także samemu agentowi. Sun wyjaśnia, że przed kryzysem połowa osób kupowała bilety lotnicze w dniu rozpoczęcia podróży, a połowa dzień wcześniej.

Prezes jest przekonana, że siła nabywcza Chińczyków wcale się nie zmniejszyła, pytanie brzmi, kiedy będą mogli zacząć korzystać z wyjazdów. Już teraz pojawiają się rezerwacje, a klienci zwracają uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo, choć szukają również okazji cenowych.

Trip.com promuje na przykład hotele z restauracjami odznaczonymi gwiazdkami Michelina – w czasach przed kryzysem zarezerwowanie tam miejsca było bardzo trudne. Dziś nie tylko dostępność jest większa, ale i ceny atrakcyjniejsze. Sun uważa, że firmy powinny mieć możliwość wysyłania turystów także za granicę, do miejsc, które poradziły sobie z koronawirusem. Oczywiście z minimalizowaniem ryzyka zachorowania.

ZOBACZ TAKŻE: USA nie chcą latać do Chin. Teraz Chiny przestają latać do USA

Wyzwaniem dla rządów i branży turystycznej jest znalezienie sposobu na zidentyfikowanie zdrowych osób i zachęcanie do wyjazdów. Pomogłoby to zarówno gospodarkom, jak i sektorowi turystycznemu. Chińczycy już przyznają certyfikaty zdrowia w oparciu o stan zdrowotny i historię podróży. – Jeśli będę miała kod zielony, wystawiony na podstawie moich danych, będę mogła korzystać z restauracji, hoteli i innych obiektów w dowolnym miejscu, bo ryzyko, że jestem zarażona, będzie bardzo małe – mówi Sun.

Szefowa Trip.com nie obawia się, że wydawane przez rządy zakazy podróży, problemy z powrotami do krajów, czy ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczycieli odbiją się negatywnie na branży w perspektywie długoterminowej. Jej zdaniem kryzysy trzeba wykorzystywać, bo każdy z nich stwarza też branży nowe szanse.

Jane Sun, prezes Trip.com, największego chińskiego internetowego biura agencyjnego, mówi w rozmowie z amerykańskim portalem branży turystycznej Skift, że jej firma jest jedną z pierwszych, która wraca do pracy.

Rząd zdejmuje ograniczenia, a mieszkańcy Państwa Środka zaczynają podróżować, choć na razie tylko na zwiedzanie dużych miast, na przykład w czasie weekendu, z rodziną. Po dwumiesięcznej przymusowej kwarantannie ludzie chcą znów wyjeżdżać, naturalnie pod warunkiem, że będą bezpieczni.

Pozostało 82% artykułu
Biura Podróży
Anex dziękuje agentom turystycznym i mobilizuje ich do dalszej współpracy
Biura Podróży
Ceny wakacji w biurach podróży w lekkim odwrocie. Najmocniej zanurkował Egipt
Biura Podróży
Coral Travel Poland: W tym roku zabierzemy do Turcji pół miliona turystów
Biura Podróży
TUI sprzedaje już wyjazdy na lato 2025 roku. Pierwszy raz tak wcześnie
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Biura Podróży
Koniec tańszych wakacji? W ostatnim tygodniu ważna zmiana w biurach podróży
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał