Przychody z pośrednictwa (odsprzedawanie miejsc w samolotach innym touroperatorom) wyniosły w tym czasie 0,6 miliona złotych i były niższe o  50 procent. Łączne przychody wyniosły więc 41,4 miliona złotych, czyli były mniejsze rok do roku o 38,9 procent.

Jeśli spojrzeć na przychody z imprez turystycznych w całym pierwszym kwartale to wyniosły one 267,8 miliona złotych i były wyższe o 11 procent od przychodów z tego samego okresu 2019 roku (241,3 mln złotych). A razem z pośrednictwem (plus 5,9 mln złotych) o 11,6 procent.

Jak pisze zarząd spółki w komentarzu do tych wyników, spadek przychodów w marcu spowodowany był rozprzestrzenianiem się w kraju i na świecie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 i panującymi w związku z tym ograniczeniami w przemieszczaniu się między państwami Unii Europejskiej i do państw trzecich.

Od początku roku akcje Rainbow spadły o około 61 procent, do 13,8 złotych.

Przypomnijmy, co niedawno w rozmowie z Turystyka.rp.pl mówił prezes Rainbowa Grzegorz Baszczyński na temat przedsprzedaży. Do połowy marca Rainbow był na najlepszej ścieżce do kolejnego udanego sezonu. – Sprzedaliśmy o 31 procent więcej ofert na lato niż rok wcześniej. Kiedy przyszła decyzja rządu – 13 marca, w piątek, tej daty chyba już nie zapomnę – o zamknięciu granic i zakazie lotów międzynarodowych, wszystko stanęło. Wystarczy powiedzieć, że na koniec marca nasz wzrost stopniał do 7,8 procent.

CAŁA ROZMOWA: Zawir(us)owanaTurystyka. Rainbow: Jesteśmy gotowi na każdy scenariusz