Giełdowa spółka Rainbow Tours w najnowszym raporcie podsumowała swoje wyniki sprzedaży z siedmiu miesięcy tego roku. Przychody w lipcu wyniosły 401,6 mln złotych, co w porównaniu z tym samym okresem 2019 roku oznaczało wzrost o 37,2 procent, a w porównaniu z lipcem 2021 roku - 72,1 procent.
Spółka podliczyła też całą swoją sprzedaż od stycznia do końca lipca tego roku. Wyniosła ona 1,21 miliarda złotych, czyli była większa niż w pierwszych siedmiu miesiącach 2019 roku o 27,1 procent, a jeśli porównać ten sam okres z roku 2021, to różnica na plus wyniesie 119,9 procent.
Czytaj więcej
Biuro podróży Rainbow rozpoczęło sprzedaż wyjazdów na lato przyszłego roku. Na początek oferuje hotele rodzinne, w tym z polskimi animacjami, a tak...
Jednocześnie spółka poinformowała w raporcie, że skonsolidowane przychody Grupy Kapitałowej Rainbow Tours ze sprzedaży (razem z miejscami w hotelach, których Rainbow jest właścicielem w Grecji pod marką White Olive) za lipiec 2022 roku wyniosły 427,1 mln złotych (43,3 wzrostu w porównaniu z lipcem 2019 roku i 83 procent w porównaniu z lipcem 2021 roku).
Z kolei łączne przychody Grupy Kapitałowej w rachunku narastającym za okres od 1 stycznia do 30 lipca 2022 roku wyniosły 1,27 miliarda złotych, co oznaczało wzrost o 31,7 procent wobec roku 2019 i o 130,5 procent wobec tego samego okresu w zeszłym roku.
- Bardzo cieszy nas rosnąca sprzedaż, ale trzeba pamiętać, że ta mierzona przychodami w dużej mierze jest wynikiem dużego wzrostu cen, które z kolei szły do góry w ślad za drożejącym na rynkach światowych paliwem i za osłabieniem złotego wobec dolara i euro – wyjaśnia członek zarządu Maciej Szczechura. - Według naszych szacunków ceny wzrosły w tym roku wobec poprzedniego o około 25 procent. Ale to nie znaczy, że touroperator ma większy zysk, wręcz przeciwnie, my wciąż tylko gonimy rosnące koszty, a nie je wyprzedzamy – podkreśla.
Jak mówi, mimo wyższych cen popyt na zagraniczne wyjazdy nie spada. Prawdopodobnie wciąż działa odłożony popyt – ludzie chcą jechać na wakacje, na które nie pojechali w czasie pandemii. Widać to też po pierwszych dniach sprzedaży imprez turystycznych na sezon letni 2023 roku. – Co ciekawe, wyższe ceny nie przełożyły się na mniejszy popyt. I to na całym rynku, co może być sporym zaskoczeniem. Klienci stawili się tłumnie i wszystko wskazuje na to, że także pod względem ich liczby będzie to dla nas rekordowe lato - dodaje.
Które kierunki sprzedają się najlepiej? - Grecja wciąż przoduje, mimo że zwiększyliśmy na lato produkt turecki nawet dwukrotnie - komentuje Szczechura. - Za Grecją są więc Turcja, a dalej Hiszpania, Egipt i Bułgaria.