Lotnisko Heathrow to jeden z tych portów lotniczych, które z powodu braku personelu cierpią najbardziej. Jego władze już wcześniej zapowiedziały, że ograniczą liczbę pasażerów i operacji lotniczych, które są w stanie dziennie obsłużyć. Przewoźnikom grożą nawet, że jeśli nie dostosują się do zaleceń i nie ograniczą liczby lotów, wystąpią przeciwko nim na drogę prawną.

Jak pisze brytyjski portal branży turystycznej Travel Weekly, do pomocy przy rozładowywaniu zatorów na lotnisku zgłosiło się 750 jego nieoperacyjnych pracowników. Chodzi o osoby, które na co dzień nie obsługują pasażerów. W ramach wolontariatu przepracują 10 tysięcy godzin i 2,2 tysiąca zmian.

Program pomocowy to stosunkowo stara inicjatywa, która właśnie została wznowiona w związku z bieżącymi problemami.

Czytaj więcej

Ograniczenia na Heathrow nie miną szybko. Lotnisko grozi liniom lotniczym

Ochotnicy będą kierować podróżnych do odpowiednich stanowisk odprawy, pomagać w rozwiązywaniu problemów takich jak za duże bagaże, nieodpowiadające wytycznym w zakresie bagażu podręcznego czy w przygotowywaniu się do sprawnej kontroli bezpieczeństwa.

Pracownicy mają też informować w kwestii wymaganych dokumentów i wytycznych związanych z pandemią koronawirusa.

Prezenter telewizyjny i radiowy Rylan został honorowym członkiem zespołu - jego praca polegała na przestawianiu wózków bagażowych czy pakowaniu płynów do woreczków, co pomogło przyspieszyć kontrolę bezpieczeństwa.

W sezonie letnim lotnisko Heathrow obsłużyło ponad sześć milionów pasażerów.