Minister turystyki Cypru Savvas Perdios przedstawił strategię rozwoju turystyki do 2030 roku, donosi dziennik „Cyprus Mail” w swoim elektronicznym wydaniu. Plan opiera się na pięciu filarach, a jednym z nich jest poprawa konkurencyjności i wejście do pierwszej trzydziestki najatrakcyjniejszych krajów. Obecnie Cypr zajmuje 44 miejsce (dla porównania – Polska z 20 milionami turystów zagranicznych mieści się pod koniec pierwszej dwudziestki). Rezultatem działań zmierzających w tym kierunku ma być zwiększenie liczby noclegów o 32 procent (czyli o 48 milionów), pozyskanie 5 milionów turystów rocznie i 1,5 miliarda euro dodatkowych przychodów.

CZYTAJ TEŻ: Sąd: Córka kłamała o gwałcie. Matka: Bojkot Cypru.

Kolejna kwestia to wydłużenie sezonu turystycznego – Perdios planuje, że 40 procent gości będzie odwiedzać kraj w okresie od listopada do kwietnia. Dla porównania – w 2018 roku wskaźnik ten wyniósł 22 procent. 400 tysięcy gości ma spędzać czas na terenach wiejskich i w górach – w 2018 roku takich osób było 100 tysięcy.

Jednym z filarów przyszłych działań będzie większe skupienie się na ochronie środowiska.

Minister podsumował też wstępnie zeszły rok. – Mimo trudności i wyzwań wyniki będą na podobnym poziomie jak w 2018 roku – mówi. Na razie nie są jeszcze znane statystyki ruchu turystycznego za cały 2019 rok. Z raportu Cypryjskiego Urzędu Statystycznego z pierwszych 11 miesięcy 2019 roku wynika, że na Cypr przyjechało 3,87 miliona obcokrajowców, czyli o 0,9 procent więcej niż rok wcześniej.

ZOBACZ TEŻ: Tajemniczy klienci ocenią cypryjskie hotele

Z Polski wybrało się tam w tym czasie 77,8 tysiąca gości, co oznacza spadek o 11,3 procent. Tradycyjnie najwięcej turystów przyjechało z Wielkiej Brytanii – 1,3 miliona (+0,1 procent). Na drugim miejscu znalazła się Rosja z 772 tysiącami gości (minus 0,2 procent), a na trzecim Izrael z liczbą 297,7 tysiąca (+25,3 procent).

Wśród wspomnianych problemów minister wymienia niepewność związaną z Brexitem, zmiany wartości rubla, rosnącą konkurencję ze strony takich kierunków jak Turcja i Egipt oraz upadek Thomasa Cooka, który jego zdaniem stworzył największy kryzys w branży w ostatniej dekadzie.

Cypr, by powetować sobie straty, skupił się na pozyskiwaniu gości z nowych rynków ze szczególnym uwzględnieniem krajów Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu. W tym roku ponownie wróci do promowania się w Belgii, Francji i Skandynawii. – Odbyliśmy spotkania z czterystu touroperatorami i trzydziestoma przewoźnikami lotniczymi. Zawarliśmy umowę z Izraelem o wspólnej promocji pakietów turystycznych – wskazuje Perdios.

INNE MATERIAŁY O CYPRZE: Cypr potrzebuje lepszej promocji ; Cypr łatwo da sobie radę bez Thomasa Cooka