Do 22 sierpnia na wyspy greckie położone w południowej części Morza Egejskiego przyleciało 1,7 miliona turystów, podaje portal branży turystycznej Travel Daily News, powołując się na dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego. To o pół miliona więcej niż w sezonie 2020 roku, kiedy było ich w sumie 1,2 miliona.

Statystyki te odnoszą się do pięciu największych lotnisk regionu: na Rodos, Kos, Mikonos, Santorynie i Karpatos.

Czytaj więcej

Turyści na Krecie. Po obfitym sierpniu zapowiada się udany wrzesień

Dwie pierwsze dekady sierpnia były szczególnie udane dla Rodos - w tym czasie przyleciało tam 290 tysięcy osób, od początku roku było ich 780 tysięcy. Dla porównania w całym zeszłym roku na wyspę tę samolotem przybyło 584,4 tysiąca pasażerów.

Z kolei do 22 sierpnia lotnisko na Kos obsłużyło ponad 387 tysięcy osób. W wypadku Mikonos i Stantorynu statystyki niemal się podwoiły - na tę pierwszą wyspę przyleciało 280 tysięcy turystów (141,5 tysiąca w zeszłym roku), na tę drugą ponad 250 tysięcy (o 120 tysięcy więcej niż rok wcześniej).

Czytaj więcej

Wyspy Morza Egejskiego odzyskują turystów

Znaczące wzrosty zanotowało też lotnisko na Karpatos - tu zmiana na plus wynosi ponad 300 procent, choć trzeba podkreślić, że jest liczona od stosunkowo niskiej liczby bazowej. Do 22 sierpnia przyleciało tam 27,5 tysiąca osób (przed rokiem 8,2 tysiąca).