W piątek, 28 stycznia rada Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej zatwierdziła kandydaturę Agnieszki Puszczewicz na dyrektora przedstawicielstwa tej instytucji w Polsce. Chociaż pod koniec zeszłego roku Puszczewicz ogłosiła odejście ze Wspólnoty, zmieniła plany i ostatecznie zdecydowała się po zakończeniu swojej pierwszej kadencji ponownie stanąć do konkursu na dyrektora. Drugi też raz wygrała. Decyzja przedłuża niejako jej urzędowanie w Warszawie, które rozpoczęło się w listopadzie 2017 roku, o kolejną czteroletnią kadencję.

Czytaj więcej

Chorwacja: Mamy najlepszy wynik w turystyce nad Morzem Śródziemnym. Pomogli Polacy

Puszczewicz postrzegana jest jako autorka wyjątkowego sukcesu chorwackiej turystyki na polskim rynku. W zeszłym roku Chorwację odwiedziło milion i pięć tysięcy turystów z Polski. To rekordowy wynik. Przyjazdy z Polski przekroczyły te sprzed pandemii (969 tysięcy), mimo że generalnie turystyka chorwacka straciła w ostatnich dwóch latach 33 procent gości. Polacy zostali tym samy czwartą grupą obcokrajowców po Niemcach, Słoweńcach i Austriakach pod względem liczby odwiedzin.

Chorwacja tradycyjnie jest dla Polaków, szczególnie tych z południa kraju, celem indywidualnych wyjazdów samochodowych. Pod tym względem rok 2021 dużo zmienił. Ofensywę podjęły linie lotnicze: LOT, które z Chorwacką Wspólnotą Turystyczną łączy partnerstwo strategiczne, Wizz Air i Ryanair. W lecie do Chorwacji można było polecieć z niemal wszystkich polskich lotnisk, w tym z tak małych, jak Olsztyn, Szczecin i Zielona Góra. Łącznie sam LOT zrealizował ponad 800 lotów do Zagrzebia, Rijeki, Zadaru, Splitu i Dubrownika. Skwapliwie skorzystały z tej możliwości biura podróży, które w sumie wysłały do Chorwacji 241 tysięcy swoich klientów.

- Milion gości z Polski bardzo mnie cieszy, ale uważam, że nie doszliśmy jeszcze do granicy możliwości, jest jeszcze w polskim rynku potencjał – mówi Puszczewicz. I zapowiada bliską współpracę zarówno z klientami indywidualnymi, jak i z touroperatorami.

Czytaj więcej

Chorwacja w październiku tańsza dla turystów o jedną trzecią

Nie chce przy tym zdradzić planów marketingowych, bo jak mówi, szykuje kilka niespodzianek, ale będzie je ujawniać sukcesywnie od marca. Podkreśla jednak, że generalny kierunek promocji kraju będzie utrzymany, chociaż większy nacisk położy na charakter „premium” chorwackiej turystyki, na przyciągnięcie klientów biznesowo-konferencyjnych (MICE), a także na zwrócenie uwagi młodym turystom, że „nie muszą przyjeżdżać tylko z rodzicami”.