15 czerwca Niemcy znieśli generalne ostrzeżenie przed wyjazdami do wszystkich krajów świata, zastępując je osobnymi rekomendacjami dla poszczególnych krajów Unii Europejskiej i strefy Schengen oraz Wielkiej Brytanii. Nie dotyczy to jednak państw spoza Europy, w tym Turcji, która jest bardzo ważnym kierunkiem podróży dla niemieckich turystów. W zeszłym roku wypoczywało tam 5 milionów Niemców.

Teraz Maas, którego cytuje portal branży turystycznej Reisevor9, poinformował po rozmowach z przedstawicielami 12 krajów europejskich, że komunikaty dotyczące wyjazdów poza Unię Europejską będą analizowane co tydzień. W tej sprawie trwają już rozmowy z Turcją. Wcześniej polityk mówił, że przy ostrzeżeniach do pozostałych krajów mogą pojawiać się wyjątki, jako przykład wymienił ulubione kierunki wakacyjne Niemców.

CZYTAJ TEŻ: Tajemniczy klienci wchodzą do tureckich hoteli

Z doniesień dziennika „Süddeutsche Zeitung” wynika, że w tej sprawie chciał nawet dzwonić do kanclerz Angeli Merkel prezydent Recep Tayyip Erdoğan. Dziennik cytuje przywódcę, który mówi, że Niemcy nie mogą ograniczać turystów chcących przyjechać do Turcji.

Turcja opracowała system zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Obejmuje on kamery termowizyjne na lotniskach i przy wejściu do hoteli, zachowanie odpowiedniej odległości na plażach, obsługę kelnerską w restauracjach hotelowych. Obiekty mogą przystąpić do programu certyfikowania, przy którym współpracuje niemiecka firma TÜV Süd.

ZOBACZ: Turcja zaczyna certyfikować hotele, lotniska, autokary