Polscy touroperatorzy zapowiadają więcej pomysłów na zwiedzanie Niemiec

Deutsche Zentrale für Tourismus

Nawiązaliśmy dziesiątki kontaktów, zebraliśmy wiele informacji praktycznych, a do tego odkryliśmy wiele ciekawych miejsc – opowiadają o swoim pobycie na Germany Travel Mart, warsztatach poświęconych niemieckiej turystyce, polscy touroperatorzy

44. edycja Germany Travel Mart, największego warsztatu turystyki przyjazdowej w Niemczech, trwała w tym roku od 6 do 8 maja w Dreźnie, stolicy Saksonii. Uczestniczyło w niej osiem polskich biur podróży: Polan Travel z Bielska-Białej, Kotla Travel ze Szczecina, eSky.pl SA z Katowic, Grupa DE-PL z Poznania, Biuro Podróży Lido z Wrocławia, Tabby Tours z Warszawy, Neckermann Podróże z Warszawy i Mice & Travel z Berlina.

– To był mój drugi udział w GTM. Drezno i Dolina Łaby zaprezentowały się kompleksowo. Wszechstronna i urozmaicona oferta tego regionu otwiera przed organizatorami imprez turystycznych ogromne możliwości – mówi Maciej Rynkowski z Berlivery.

– To był bardzo aktywny, udany wyjazd – opowiada. – Odbyłem prawie 30 rozmów z lokalnymi dostawcami usług turystycznych, hotelami i organizatorami atrakcji, które mogą przyciągnąć polskie grupy. Moja firma współpracuje z licznymi polskimi biurami podróży i agencjami incentive. Dotąd oferowaliśmy im Berlin i Brandenburgię, ale po GTM wprowadziliśmy na stałe do naszego katalogu Drezno i Saksonię. Uważam, że każda grupa wybierająca się w te strony powinna zdecydować się na minimum dwa noclegi w Dreźnie, żeby odkryć jego uroki. Mamy już gotowe cztery programy dla grup szkolnych i turystycznych, a do końca roku wzbogacimy je o kilka kolejnych, w tym dla klientów biznesowych – zapewnia Rynkowski.

A może tak do muzeum Bauhausu?

Szymon Kurkiewicz z Grupy DE-PL z Poznania (na GTM trzeci raz) odbył ponad 35 rozmów. – Wiele z nich służyło ugruntowaniu dawnych kontaktów, ale nawiązałem też nowe. Przyznam, że byłem pod wrażeniem stoiska prezentującego Weimar, którego dotychczas nie miałem okazji zobaczyć. Dlatego zamierzam zaproponować klientom nowy kierunek: Turyngia z Weimarem i Erfurtem. Weimar to miasto z wielkimi tradycjami, miasto Goethego i Schillera, ale nie tylko, tu przecież narodził się w 1919 roku Bauhaus, styl architektury i wzornictwa niezwykle ważny w XX wieku. Powstaje teraz w Weimarze nowe muzeum Bauhausu, którego otwarcie planowane jest na kwiecień przyszłego roku. Nie można też zapomnieć o muzeum obozu w Buchenwaldzie, oddalonego tylko kilkanaście kilometrów od Weimaru. Erfurt z kolei ma wspaniałe zabytki sakralne z monumentalną katedrą na czele, ciekawe Stare Miasto, słynny Most Kramarzy z festiwalem staromiejskim i ogrody z egzotycznymi roślinami.

– Moje biuro podróży jest znane z oferowania rodzinnych parków rozrywki – wyjaśnia Anna Rdzak z Neckermanna Podróży, debiutantka na GTM. – Miałam więc spotkania z przedstawicielami: Legolandu, Tropical Island, Heide Parku i Europa Parku. Mam nadzieję, że te rozmowy pomogą w rozwinięciu naszej oferty i jeszcze lepszej współpracy. Jak co roku organizujemy otwarcie sezonu narciarskiego z Adamem Małyszem (Skiopening). Tym razem otwarcie odbędzie się 9 – 14 grudnia w Niemczech, w Garmisch-Partenkirchen. Udało mi się spotkać z przedstawicielami regionu i tamtejszych kolejek i ustalić dodatkowe szczegóły dotyczące tego wydarzenia – dodaje.

Lucyna Kluszczyńska-Kotla z Kotla Travel ze Szczecina brała udział w GTM już czwarty raz: – W porównaniu z wcześniejszymi miastami-gospodarzami Drezno wypadło bardzo dobrze. Przede wszystkim organizacyjnie, ale zaproponowało też ciekawy program dodatkowy. Miałam bardzo dokładnie opracowany plan spotkań z partnerami niemieckimi, z którymi chciałabym współpracować. Moimi rozmówcami byli głównie przedstawiciele informacji turystycznej interesujących mnie regionów. Dowiedziałam się, co nowego się u nich pojawiło i że mogą mi pomóc w rezerwowaniu hoteli i posiłków dla grup, a także wskazać, w których obiektach mogę liczyć na audioprzewodniki po polsku. Nowy program, jaki planuję dla moich grup to „Kulturalny, rozrywkowy i kulinarny Berlin” – z wizytą w restauracji w wieży telewizyjnej czy teatrze rewiowym Friedrichstadt-Palast. Myślę też o Szlaku Romantycznym.

– Za pewien mankament uważam termin, w którym organizowany jest GTM. Majówka to szczyt sezonu w branży turystycznej – trudno pozwolić sobie w tym okresie na dłuższą nieobecność – zauważa Anna Kubisz z Polan Travel. – Jednak nawiązałam wiele cennych kontaktów, które na pewno uda się wykorzystać. Poznałam ofertę nowych atrakcji w miastach odwiedzanych przez naszych turystów, m.in. Muzeum Szpiegowskiego w Berlinie.

Iwona Skrzypczyk z eSky.pl zadowolona jest głównie ze spotkań z przedstawicielami hoteli, które już teraz dostępne są w jej serwisie, jak i z potencjalnymi partnerami, z którymi ma nadzieję nawiązać bliższą współpracę.

Romantyczna trasa z zamkami i dzielnicą ubogich

Jak zwykle organizatorzy GTM zaproponowali touroperatorom podróże studyjne po krajach związkowych. Skorzystały z tej możliwości trzy przedstawicielki polskiej branży turystycznej. Spośród ośmiu propozycji wybrały tę samą: Szlak Romantyczny, jeden z najpopularniejszych w Bawarii i Badenii-Wirtenbergii.

– Zawsze chciałam zobaczyć Romantische Strasse – przyznaje Lucyna Kluszczyńska-Kotla. – Wiedzie przez malownicze okolice z winnicami i historyczne miasta, które można włączyć do programów polskich grup.

Szlak prowadził przez Augsburg, Rothenburg, Bad Mergentheim i Würzburg aż po Bayreuth. W Augsburgu zwiedza się m.in. Fuggerei, założoną ponad 500 lat temu przez Jakuba Fuggera, bogatego przemysłowca i filantropa, pierwszą na świecie dzielnicę mieszkaniową przeznaczoną dla ubogich, funkcjonującą zresztą do dziś. W Harburgu niedaleko Augsburga – świetnie zachowany średniowieczny zamek. Po drodze jest jeszcze Rothenburg słynący z jarmarków bożonarodzeniowych i Weikersheim z pałacem i pięknymi barokowymi ogrodami. Wreszcie Bayreuth – w programie nie było wprawdzie Opery Wagnerowskiej, ale uczestnicy mieli okazję poznać Operę Margrabiów, uważaną za najpiękniejszy barokowy teatr Europy. XVII-wieczne wnętrze zachowało się do dziś nienaruszone, brakuje jedynie oryginalnej kurtyny, zrabowanej w 1812 roku przez oddziały napoleońskie maszerujące na Rosję.

– To była interesująca podróż studyjna: piękne miejsca, zadbane, ciekawe zabytki. Do tego, co ważne, bardzo dobre hotele i kompetentni przewodnicy – podsumowują zgodnie Lucyna Kluszczyńska-Kotla i Anna Kubisz.

Także zdaniem Taidy Krzemińskiej, podróż była udana, choć program można było nieco lepiej ułożyć: – Na przykład w Würzburgu nie zwiedzaliśmy samego miasta, na co bardzo liczyłam, ale niezbyt interesującą krajową wystawę ogrodniczą.

Bezkonkurencyjny rejs po Łabie

Barokowe pałace na wodzie, Zwinger, Opera Sempera i zamek Wettynów nocą, spotkanie z Madonną Sykstyńską w słynnej Galerii Obrazów Starych Mistrzów, zwiedzanie Królewskiej Manufaktury Porcelany w Miśni, rejs statkiem Białej Floty – to tylko niektóre z atrakcji, jakie przygotowali gospodarze 44. GTM.

Stolica Saksonii to piękne miasto. Architekturą i dogodnym położeniem przyciąga wielu turystów, także z Polski. Fantastycznym przeżyciem był wieczorny rejs po Łabie z pięknymi widokami – wspomina Anna Rdzak.

Opinię tę podzielają właściwie wszyscy, którzy wsiedli na pokład MS August der Starke, jednego z pięciu statków Drezdeńskiej Białej Floty, uznawanej za największą i najstarszą na świecie. Rejs urozmaiciły prezentowane na schodach pałacu Pillnitz żywe obrazy z czasów Augusta Mocnego i hrabiny Cosel. Pasażerowie mogli z pokładu obserwować przechadzające się po pałacowym parku zwiewne postaci dam w białych krynolinach.

– Rejs był rzeczywiście bardzo przyjemny, ale to jest jeden z żelaznych punktów programu zwiedzania Drezna – twierdzi Szymon Kurkiewicz. – Większość wycieczek uczestniczy w takim rejsie. Oczywiście bez programu specjalnego, jakim była inscenizacja przed pałacem Pillnitz, koncert muzyki barokowej i na koniec efektowny pokaz sztucznych ogni. Po całej prezentacji oczekiwałem jednak czegoś więcej, czegoś szczególnego, a nie tylko standardowych atrakcji.

Saksonia dla Polaków

– Saksonia ma niezaprzeczalne atuty: piękne krajobrazy, odrestaurowane zabytki, liczne pałace, powiązania historyczne z Polską – twierdzi Lucyna Kluszczyńska-Kotla. – Do tego łatwa dostępność komunikacyjna, dużo materiałów informacyjnych w języku polskim, bardzo dobrze zaopatrzone punkty informacji turystycznej czy możliwość zaparkowania bez problemu autokarów turystycznych.

– Polski turysta znajdzie tu wiele dla siebie – potwierdza Maciej Rynkowski. – Oprócz obowiązkowych punktów programu (np. drezdeńskie Stare Miasto czy liczne wydarzenia muzyczne i artystyczne) są ciekawe oferty turystyki aktywnej i rodzinnej. Także miłośnicy win i kulinariów nie wyjadą rozczarowani. Drezno jest świetnie przygotowane do przyjmowania turystów indywidualnych i grupowych, a ponadto w niedalekiej przyszłości na pewno przyciągnie atrakcyjnym zapleczem hotelowo-konferencyjnym polskiego klienta biznesowego.

– Powiem krótko – dodaje Rynkowski. – Odkryłem na nowo miasto, które, tak mi się wydawało, znam już od lat. Duże wrażenie zrobiła na mnie oferta hotelowa i imponująca infrastruktura turystyczna. A o życzliwości mieszkańców miałem okazję przekonać się podczas kilkugodzinnej wycieczki rowerowej po mieście. To dzięki wskazówkom drezdeńczyków dotarłem do miejsc, zaułków i restauracji, których trudno szukać w przewodniku. Już jestem w trakcie planowania kolejnego wyjazdu do Drezna i wiem, że sporo pozostało mi tu jeszcze do odkrycia.

Dwa pytania do Tomasza Pędzika, dyrektora Niemieckiej Centrali Turystyki w Polsce

Statystyki turystyki niemieckiej z roku na rok są coraz lepsze, także dzięki polskim turystom. Spośród wszystkich Europejczyków przybywających do Niemiec właśnie Polacy zostawili tu w roku 2017 najwięcej pieniędzy: 5,4 miliarda euro. Czy w związku z tym przygotowane są dla nas jakieś specjalne oferty?

Coraz więcej muzeów i atrakcji turystycznych inwestuje w polskojęzyczne opisy, broszury, audioprzewodniki czy zatrudnia polskich przewodników. Świetnie jest to widoczne u naszych tegorocznych gospodarzy – w Dreźnie i Elbland.

Nieprzypadkowo, bo w Saksonii awansowaliśmy w ubiegłym roku na pierwsze miejsce, jeśli chodzi o zagraniczne rynki źródłowe. Drezno dysponuje polskojęzycznymi materiałami promocyjnymi, w zamkach i pałacach dostępne są audioprzewodniki czy strony internetowe w języku polskim. Ułatwia to zwiedzanie zarówno turystom indywidualnym jak i grupom zorganizowanym.

– Co zrobiło na Panu największe wrażenie na tegorocznym, 44. GTM w Dreźnie?

Największe wrażenie robi na mnie liczba ponad 19 tysięcy spotkań, które odbyło podczas GTM 527 menadżerów z ponad 30 krajów z niemiecką branżą turystyczną (338 wystawców). Tyle spotkań umówiono w naszym systemie. Mimo takiej skali wydarzenia wszystko odbywało się perfekcyjnie, nigdzie nie mieliśmy zatorów czy kolejek. Gospodarze z Drezna zadbali o najmniejsze szczegóły.

GTM miał także wspaniałą oprawę – galowe otwarcie w świeżo odnowionym Kulturpalast czy rejs po Łabie do pałacu w Pillnitz. Myślę, że Drezno na długo pozostanie w pamięci uczestników GTM i zachęci wielu do włączenia miasta do swoich programów po Niemczech. Taki przecież jest też cel tego, że co roku GTM odbywa się w innym miejscu. W przyszłym roku gospodarzem będzie Wiesbaden.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Singapore Airlines dopasowują ofertę do pasażera

Linie lotnicze Singapore Airlines wdrożyły system Amadeus Altéa NDC i rozwiązanie Amadeus Anytime Merchandising. ...

Amadeus, Chrome River i Bosch: rusza współpraca

Bosch rozpoczyna cyfryzację obsługi podróży służbowych pracowników. Koncern wdroży system rezerwacji Amadeusa. Będzie on ...

PZOT: Wszystkie prowizje podamy agentowi jako netto

Od 1 kwietnia touroperatorzy zrzeszeni w Polskim Związku Organizatorów Turystyki wprowadzą do umów z ...

Profit Hotel: Jest dobrze, będzie lepiej?

O rozkwicie hotelarstwa, zagrożeniach dla rozwoju i problemach ze znalezieniem pracowników dyskutowano podczas konferencji ...

USA – wypadek małego samolotu z turystami

W katastrofie małego samolotu Cessna 421 w stanie Wisconsin zginęło sześć osób, wszystkie które ...

Rosną hotele przy lotniskach

Nieduża odległość do lotniska gwarantuje hotelowi sukces. Nic więc dziwnego, że dużo powstaje ich ...