Bałtyk przyciąga plażą, a także rosnącą jakością usług

Rośnie liczba Polaków regularnie korzystających z wakacyjnego wypoczynku. Szacuje się, że w tym roku na letni urlop wyjedzie o 2 miliony osób więcej niż rok wcześniej. Nic dziwnego, że oferta dla wczasowiczów jest coraz bogatsza.

W ostatnich latach na polskim rynku usług turystycznych szczególnie szybko rośnie segment apartamentów wakacyjnych. – Jest to odpowiedź na zmieniające się trendy w podróżowaniu i potrzeby Polaków – wyjaśnia Krystyna Wróblewska, założycielka platformy rezerwacyjnej VacationClub, należącej do holdingu Zdrojowa Invest & Hotels.    

Dwa regiony kraju, gdzie wakacyjne apartamenty cieszą się największą popularnością to wybrzeże Bałtyku i góry. Te ostatnie są atrakcyjne bez względu na porę roku, ale ze względu na ferie powodzenie mają zwłaszcza zimą. Nad Bałtykiem, choć sezon trwa przez cały rok, właśnie się zaczyna turystyczny boom. Tymczasem apartamenty to korzystna alternatywa dla hoteli i pensjonatów. Tym bardziej atrakcyjna, że gwarantuje dużą swobodę połączoną z wysokim komfortem. Oferowane turystom prywatne apartamenty do wynajęcia często znajdują się w budynkach o podwyższonym standardzie. Wyposażone są w panoramiczne okna i naturalne materiały wykończeniowe, jak kamień czy drewno. Także w duże balkony lub tarasy. Dodatkowym udogodnieniem jest bezprzerwowy internet, a także recepcja. Ta ostatnia może obsługiwać większą grupę apartamentów: goście odbierają tam klucze i oddają po zakończeniu pobytu, mają także możliwość natychmiastowego kontaktu np. w sprawach wymagających interwencji obsługi.

Apartamenty wakacyjne mogą mieć jeden lub kilka pokoi, w zależności od potrzeb wynajmujących. To dobra opcja dla rodzin z dziećmi, które nie muszą obawiać się o brak przestrzeni i miejsca do odpoczynku. Atutem jest w pełni wyposażona kuchnia, w której można przygotowywać całodzienne posiłki. Podróżujący samochodem mogą liczyć na indywidualne miejsce parkingowe w garażu podziemnym lub na zewnątrz budynku. W części oferowanych wakacyjnych apartamentów, głównie tych w wyższym standardzie, dochodzi jeszcze szereg usług dodatkowych w postaci basenu, spa, siłowni, miejsc zabaw dla dzieci, czy możliwość wykupienia posiłków w restauracjach.

W Polsce takie rozwiązanie oferuje m.in. VacationClub, który w takich miejscowościach jak Świnoujście, Kołobrzeg czy Mielno już od dwóch lat wynajmuje wakacyjne apartamenty z możliwością korzystania z usług 4- i 5-gwiazdkowych hoteli należących do sieci Zdrojowa Hotels. Goście mają np. darmowy wstęp na hotelowe baseny, do siłowni czy klubów dla dzieci. Mogą również dokupić opcję wyżywienia w hotelowych restauracjach. – Turysta wynajmuje przez stronę internetową apartament w hotelowym standardzie. Uzyskuje dzięki temu komfort i swobodę pobytu nie tylko w prywatnej, ale przede wszystkim w nowoczesnej i zadbanej przestrzeni, z wygodnymi łóżkami, hotelową pościelą i ręcznikami, darmowym internetem, opcją wyżywienia i sprzątania, a także dodatkowymi atrakcjami oferowanymi przez hotel – wylicza Krystyna Wróblewska.  

Atutem apartamentów jest także ich cena. Niższa niż w hotelach, co jest szczególnie ważne w przypadku wyjazdów rodzin z dziećmi czy np. kilkuosobowych grup przyjaciół. Przykładowo dla 4-osobowej rodziny z 2 dzieci tygodniowy pobyt w apartamentach VacationClub będzie kosztował od 1,8 tys. do 3,5 tys. złotych. Tej samej długości pobyt w 5- lub 4-gwiazdkowym hotelu kosztuje dwa razy tyle – dużo większy koszt wynika z potrzeby rezerwacji dwóch pokoi, podczas gdy dla 4 osób wystarczy jeden apartament. Trzeba pamiętać, że ceny zależne są od miejscowości i położenia. Nad Bałtykiem stawki wyznacza przede wszystkim lokalizacja względem plaży. Z reguły obowiązuje zasada: im bliżej, tym drożej.

Apartamenty wakacyjne z atrakcjami dodatkowymi dają wynajmującym możliwość przedłużenia sezonu nad morzem poza okres wakacji. Z kolei dla turystów to także okazja na aktywny wypoczynek jesienią czy zimą, gdy polskie morze nie jest tak oblegane jak w okresie letnim. Zwłaszcza, że także poza sezonem nie tylko Gdańsk czy Sopot, ale także miejscowości Zachodniego Wybrzeża, jak Świnoujście czy Kołobrzeg oferują przyjeżdżającym dodatkowe atrakcje.

– Maj okazał się najcieplejszym od kilkudziesięciu lat, gorący był również czerwiec, co przełożyło się na bardzo wysokie obłożenie w lipcu. Coraz więcej Polaków dokonuje rezerwacji last minute, warunkując swoją decyzję m.in. od pogody. Widzimy jednak, że nasi rodacy kochają Bałtyk i jeśli nie na cały urlop, to choćby na krótszy pobyt zawitają na Wybrzeżu – podkreśla Krystyna Wróblewska.

Rafał Wojski

Mogą Ci się również spodobać

Betlej: Touroperatorzy, uczcie się od Zachodu

Miniony rok, obecny i przyszły zapowiadają się jako lata wyjątkowych zysków w turystyce wyjazdowej. ...

Betlej: Ożywienie w biurach podróży wróci przed latem

W związku z koronawirusem i słabymi efektami starań rządu o pobudzenie konsumpcji, w sprzedaży ...

Agenci: „Wymagać więcej za mniej” to nie z nami

Szef niemieckiej kooperatywy agencyjnej Best Reisen Cornelius Meyer uważa, że powracanie do rozmów o ...

Wielkie plany krakowskiego lotniska

Za 20 lat krakowskie lotnisko ma obsługiwać nawet 12 milionów pasażerów. Do tego czasu ...

RegioJet zapewni więcej połączeń czesko-polskich

Czeski przewoźnik kolejowo-autokarowy RegioJet rozszerza swoją siatkę połączeń z Krakowa i Katowic do Pragi ...

UIA z odprawą on-line

Ukraińskie linie lotnicze UIA wprowadzają internetowy system odprawy biletowo-bagażowej Obecnie internetowy system odprawy jest ...