Qatar Airways na zakupach u Boeinga

Linie lotnicze Qatar Airways zamówiły u Boeinga 100 samolotów o wartości 18,6 miliarda dolarów

Publikacja: 08.10.2016 12:20

Prezes Qatar Airways Akbar al-Baker (z lewej) sugerował Boeingowi produkowanie modelu 737 z większą

Prezes Qatar Airways Akbar al-Baker (z lewej) sugerował Boeingowi produkowanie modelu 737 z większą liczbą foteli

Foto: AFP

Zamówienie składa się z 40 samolotów szerokokadłubowych (trzydziestu B787-9 Dreamliner i dziesięciu B777-300ER) oraz z opcji na 60 wąskokadłubowych B737 MAXB. Część potwierdzona ma wartość 11,17 mld, a opcji - 6,9 mld, ale mowa ru o cenach katalogowych, przewoźnik tyle nie zapłaci, bo każdy dostaje rabat, zależny od jego pozycji i wielkości zamówienia.

Opcja na B737 oznacza, że Katarczycy wybrali ten model, po wycofaniu się z odebrania trzech airbusów 320neo z powodu problemów z silnikami. Qatar nie zamawiał dotąd takich samolotów w USA. Prezes Qatar Airways Akbar al-Baker skorzystał z okazji, aby naciskać na Boeinga, by opracował nowy, nieco większy samolot od 737, żeby wypełnić lukę w modelach.

Prezes Boeinga Ray Conner powiedział z kolei, że koncern bada taką możliwość i rozmawia z klientami. — Chyba wiemy dziś, jaki samolot klienci chcieliby mieć pod względem liczby miejsc i zasięgu. Teraz musimy odrobić pracę domową i zastanowić, jak to wszystko razem powiązać. Nie mogę podać ostatecznego terminu, ale z pewnością ruszymy ostro do pracy — powiedział.

Zamówienie bardzo przyda się koncernowi z USA, bo w tym roku wyraźnie zmalały zakupy na świecie, zwłaszcza maszyn szerokokadłubowych, a Amerykanie ostro walczą cenami z Airbusem.

Kontrakt jest wyraźnie większy od zakładanego w lipcu podczas salonu w Farnbororugh zakupu pięciu B777-300ER za 1,7 mld dolarów. Tamten zakup został jednak opóźniony przez rząd emiratu, aby wywrzeć presję na Waszyngton, by zgodził się na sprzedaż myśliwców F-15 (co ostatnio nastąpiło).

Zamówienie Katarczyków zwiększy niepokój linii lotniczych z USA, które oskarżają rywali z Zatoki Perskiej o korzystanie z subsydiów swoich państw. Prezes Delta Air Lines Ed Bastian stwierdził właśnie, że Qatar, Etihad i Emirates dostały 50 miliardów dolarów takiej bezprawnej pomocy, co pozwala im oferować około 30 lotów dziennie do Stanów Zjednoczonych po cenach niższych od cen przewoźników amerykańskich.

Zamówienie składa się z 40 samolotów szerokokadłubowych (trzydziestu B787-9 Dreamliner i dziesięciu B777-300ER) oraz z opcji na 60 wąskokadłubowych B737 MAXB. Część potwierdzona ma wartość 11,17 mld, a opcji - 6,9 mld, ale mowa ru o cenach katalogowych, przewoźnik tyle nie zapłaci, bo każdy dostaje rabat, zależny od jego pozycji i wielkości zamówienia.

Opcja na B737 oznacza, że Katarczycy wybrali ten model, po wycofaniu się z odebrania trzech airbusów 320neo z powodu problemów z silnikami. Qatar nie zamawiał dotąd takich samolotów w USA. Prezes Qatar Airways Akbar al-Baker skorzystał z okazji, aby naciskać na Boeinga, by opracował nowy, nieco większy samolot od 737, żeby wypełnić lukę w modelach.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy